FOREX w głowie - mental journal

Awatar użytkownika
Marcin_N
Opiekun Forum
Posty: 2527
Rejestracja: wtorek 28 maja 2013, 14:16

Re: FOREX w głowie - mental journal

wtorek 30 wrz 2014, 11:11

W sumie pomyślałem sobie, że taką listę dobrze mieć i uzupełniać ją o kolejne punkty. Oczywiście o własne punkty i po swojemu opisane:
1. Najpierw jest zafascynowanie możliwymi/przypadkowymi zyskami
2. Poszukiwanie systemu, poznawanie różnych systemów i metod analizy
3. Poszukiwanie graala

-------------------------------------------- kto przekracza tę linie?

4. Uświadomienie sobie, że graala nie ma - budowanie warsztatu.
5. Uświadomienie sobie, że dobry warsztat to za mało, ciągle coś nie gra.

--------------------------------------------- kolejny próg do przeskoczenia

6. Obserwacja siebie i wpływu psychiki/nastawienia na wyniki inwestycyjne.
7. Skupienie się na naturze rynku oraz inwestowania.
8. Ogrom pracy nad sobą i zdobywanie doświadczenia.

--------------------------------------------- rewizja nastawienia mentalnego do tradingu i inwestycji, wyplenienie destruktywnych przekonań

9. Zrozumienie, że MM to temat głębszy niż tylko słynne "3% na trejda."

--------------------------------------------- ??? jest coś dalej oprócz drinków z parasolkami na karaibach ??? :wink:
Pozdrawiam serdecznie!
Marcin Nowogórski
Publicysta Comparic.pl

Awatar użytkownika
Marcin_N
Opiekun Forum
Posty: 2527
Rejestracja: wtorek 28 maja 2013, 14:16

Re: FOREX w głowie - mental journal

środa 08 paź 2014, 11:12

Tutaj co nieco o niemożności odpuszczenia. Nawet spodobał mi się przykład z siłownią:

http://akademiaforex.com/dlaczego-nie-w ... nku-forex/
Pozdrawiam serdecznie!
Marcin Nowogórski
Publicysta Comparic.pl

Awatar użytkownika
Marcin_N
Opiekun Forum
Posty: 2527
Rejestracja: wtorek 28 maja 2013, 14:16

Re: FOREX w głowie - mental journal

sobota 25 paź 2014, 11:58

Warren Buffet o cierpliwości w inwestowaniu:

"Nie ma znaczenia, jak bardzo utalentowany jesteś, niektóre sprawy wymagają czasu. Nie możesz stworzyć dziecka w miesiąc zapładniając 9 dziewięć kobiet."
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pozdrawiam serdecznie!
Marcin Nowogórski
Publicysta Comparic.pl

Awatar użytkownika
Marcin_N
Opiekun Forum
Posty: 2527
Rejestracja: wtorek 28 maja 2013, 14:16

Re: FOREX w głowie - mental journal

wtorek 28 paź 2014, 12:56

Nial Fuler o tym, że sama chęć wzbogacenia się, to za mało by być dobrym traderem: http://forum.comparic.pl/viewtopic.php? ... 925#p39876
Pozdrawiam serdecznie!
Marcin Nowogórski
Publicysta Comparic.pl

Awatar użytkownika
Marcin_N
Opiekun Forum
Posty: 2527
Rejestracja: wtorek 28 maja 2013, 14:16

Re: FOREX w głowie - mental journal

poniedziałek 15 gru 2014, 10:43

Koniec roku już blisko. Już prawie nie traduję. Jakieś krótkie piłki tylko. To sprzyja refleksjom, podsumowaniom, przemyśleniom. W sumie fajnie się temu oddać, taki okres w roku też jest potrzebny... przynajmniej jeden. A jak u Was z tym? Łapiecie oddech? Chwilę na refleksję? Czy ciśniecie dalej na pełnym gazie?

W ten mój okres refleksji ciekawie wpisała się lektura Marka Douglasa pod tytułem: "W transie inwestowania". Zapraszam na moją recenzję w portalu, a jeśli już czytaliście, to proszę podzielcie się swoimi opiniami na temat książki. Z góry dziękuję.

Psychologiczne niuanse czy biblia inwestora? – „W transie inwestowania” Marka Douglasa.
http://comparic.pl/psychologiczne-niuan ... -douglasa/
Pozdrawiam serdecznie!
Marcin Nowogórski
Publicysta Comparic.pl

Awatar użytkownika
Marcin_N
Opiekun Forum
Posty: 2527
Rejestracja: wtorek 28 maja 2013, 14:16

Re: FOREX w głowie - mental journal

piątek 23 sty 2015, 09:45

Miałem napisać jakieś duże podsumowanie 2014 roku, ale w sumie jakoś tak mi zeszło, nie pamiętam co chciałem napisać i w ogóle już to chyba bez sensu. Ale kluczowa informacja była konkretna... Święta to były dla mnie dwa tygodnie cichych dni. Zaczynam się zastanawiać, czy z FX to nie jest tak, jak z miłością. Najpierw okres zainteresowania, fascynacji, zakochania, wzloty i upadki, ciche dni, powroty do siebie. Bardziej doświadczeni ode mnie mówią, że potem chce się wymiotować wykresami... hmmmm :laugh:

No ale dobra, coś innego chcę pokazać. Konto rośnie, w zeszłym roku III kwartał był dobry. Nie tak spektakularny jak na koncie pokazowym "Wyżej być nie może", ale dobry. Byłbym pyszałkiem, gdybym powiedział, że nagle zmądrzałem, że olśniło mnie - kolejny zresztą raz, tyle już było tych olśnień - i nagle podkręciłem licznik. Tak się człowiek czuje, jak mu konto puchnie o znaczące dla codziennej egzystencji kwoty. W tym przypadku raczej jest to zasługa silnych trendów na rynku. Ileż to razy trafiamy na dobry okres, jakimś trafem mieliśmy shorty na parach z CHF, czy graliśmy na EUR/USD gdzie każdy uptick kończy się spadkami od 7 miesięcy. Problem w tym, że miesiąc miodowy nie trwa wiecznie. Problem opisuje pewna książka, choć już nie pamiętam która, jak to analitycy w USA po okresie złotych strzałów, czy okresu dobrego dla ich technik, stają się sławni, zaprasza się ich do telewizji, otwierają płatne subskrypcje i potem rujnują konta subskrybentów bo rynek się zmienił... Trader który jest znieczulony euforią sukcesu nie zauważy nawet jak się wkurzy, bo mu zyski stopniały. A jak już się wkurzy, to prosta droga w dół.

Tym przydługim wstępem, zauważyłem ostatnio ten stan u siebie. Po dobrym okresie przyszło motanie się i dwa trade'y, które wyprowadziły mnie z równowagi - przecież motałem się tyle czasu dla tych tradów, a tu taki klops:

[attachment=2]2301_XM_AUDJPYH1.png[/attachment]

[attachment=3]lepiej stracic okazje niz pieniadze.PNG[/attachment]

Nawet SL na innym tradzie spłynął po mnie, a w tym wypadku strata kilku euro na parze AUD/JPY wybiła mnie z rytmu.

Wtedy przypomniałem sobie końcówkę mojego tradingu w grudniu i dwie transakcje, które również mnie rozbiły i również były dla mnie sygnałem, że coś się dzieje ze mną niedobrego. Te dwie transakcje zostały zawarte po stratach na rachunku rzędu 10% w ciągu 2-3 tygodni, byłem tak wyprowadzony z równowagi, że nie wytrzymałem presji topniejących zysków i obawy przed kolejnymi stratami.... 1.15 na USD/CAD, czujecie? :facep:

[attachment=0]dziennik_USDCADH4.png[/attachment]
[attachment=1]dziennik_GBPCADH4.png[/attachment]

I jeszcze jedno...

Zauważyłem, że oprócz zrobienia sobie przerwy, bardzo pomagają mi książki i filmy, żeby odzyskać równowagę psychiczną. Mam na myśli oczywiście książki o tradingu. Nawet te, które już przeczytałem, które już przerobiłem. Fajnie wrócić, przeczytać rozdział, obejrzeć jakiś film dokumentalny o traderach i jakoś tak odżywam. A jak to jest u Was?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pozdrawiam serdecznie!
Marcin Nowogórski
Publicysta Comparic.pl

Awatar użytkownika
jasonbourne
Pasjonat Forex
Posty: 814
Rejestracja: piątek 30 sie 2013, 15:13
Lat na Forex: 8
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Warszawa

Re: FOREX w głowie - mental journal

piątek 23 sty 2015, 12:32

Marcin_N pisze: Problem opisuje pewna książka, choć już nie pamiętam która, jak to analitycy w USA po okresie złotych strzałów, czy okresu dobrego dla ich technik, stają się sławni, zaprasza się ich do telewizji, otwierają płatne subskrypcje i potem rujnują konta subskrybentów bo rynek się zmienił...
Prawdopodobnie Elder "Zawód: Inwestor Giełdowy", teraz ją czytam, niedługo wrzucę jakąś recenzję.
Marcin_N pisze: Święta to były dla mnie dwa tygodnie cichych dni. Zaczynam się zastanawiać, czy z FX to nie jest tak, jak z miłością. Najpierw okres zainteresowania, fascynacji, zakochania, wzloty i upadki, ciche dni, powroty do siebie. Bardziej doświadczeni ode mnie mówią, że potem chce się wymiotować wykresami... hmmmm :laugh:
Pewnie tak, ale największe znaczenie ma czas trwania związku. Inne emocje są na pierwszym spotkaniu, pierwszy pocałunek, pierwszy seks, a inne po 10 latach małżeństwa.

Ja nigdy nie wymiotowałem wykresami. Wręcz przeciwnie, znam naprawdę niewiele kobiet (a zdarzyło mi się poznawać naprawdę fajne dziunie), których towarzystwo sprawia więcej przyjemności od wykresów.

Ja pamiętam jak jedna moja koleżanka była w wielkim szoku:

Dlaczego Ty nie chcesz spędzić ze mną czasu? Przecież inni faceci zrobią dla mnie wszystko, zostawią dziewczyny, żony, dzieci na jedno moje skinienie palcem? A ja dla Ciebie jestem mało interesująca??? Co może być ciekawszego ode MNIE?

Moja odpowiedź: "Gra na giełdzie, słonko":)

I dziuni było smutno, ale co ja zrobię że jest jak jest.:)
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości."Jean Cocteau

Awatar użytkownika
Marcin_N
Opiekun Forum
Posty: 2527
Rejestracja: wtorek 28 maja 2013, 14:16

Re: FOREX w głowie - mental journal

piątek 23 sty 2015, 12:44

inni faceci zrobią dla mnie wszystko, zostawią dziewczyny, żony, dzieci na jedno moje skinienie palcem?
No to miała niezłe mniemanie o sobie. Nawiasem, dla giełdy, kasyna i wódki też niejeden facet rodzinę zostawił...
Pozdrawiam serdecznie!
Marcin Nowogórski
Publicysta Comparic.pl

no avatar
irmentruda
Maniak Forex
Posty: 1103
Rejestracja: piątek 19 wrz 2014, 11:30
Lat na Forex: 3
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Silesia

Re: FOREX w głowie - mental journal

sobota 24 sty 2015, 10:20

Pokera, samochodów, innych kobiet...

Awatar użytkownika
akhh
Moderator Forum
Posty: 4420
Rejestracja: czwartek 07 cze 2012, 08:46
skype: ComparicFX
Lat na Forex: 10
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Re: FOREX w głowie - mental journal

sobota 24 sty 2015, 11:31

Musiała mieć wysokie mniemanie o sobie ;)
Comparic - Portal o rynku Forex, Opcjach Binarnych i CFD na akcje.

Więcej na Comparic.pl

Awatar użytkownika
jasonbourne
Pasjonat Forex
Posty: 814
Rejestracja: piątek 30 sie 2013, 15:13
Lat na Forex: 8
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Warszawa

Re: FOREX w głowie - mental journal

sobota 24 sty 2015, 11:59

Akhh pisze:Musiała mieć wysokie mniemanie o sobie ;)
Atrakcyjne kobiety są zawsze bardzo pewne siebie, przynajmniej takie wrażenie sprawiają na zewnątrz.

Ale może wróćmy do tematu

Zasadniczo jak czytam książkę Eldera dochodzę do wniosku, że dla dużej grupy osób koncepcje Van Tharpa mogą być jednak zbyt skomplikowane, bo oni mają znacznie prostsze problemy.

"Pewien znany inwestor przyjechał do mnie na konsultację. Jego kapitał zniszczyła zwyżka na dolarze amerykańskim, ponieważ zaangażował poważne środki na krótkiej pozycji. Ów inwestor dorastał w atmosferze walki z apodyktycznym ojcem. Wyrobił sobie nazwisko stawiając poważne kwoty na odwrócenie ustabilizowanych trendów. W czasie hossy na dolarze ciągle zwiększał swoje zaangażowanie w krótką pozycję. Nie mógł pogodzić się z faktem, że rynek, który był dla niego substytutem ojca, może się okazać większy i silniejszy." (Elder "Zawód:inwestor giełdowy" S. 40-41)

Mam duże wątpliwości jak dużo osób potrafi prawidłowo dostrzegać takie problemy, a nawet jeżeli, czy potrafią sobie z nimi poradzić?
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości."Jean Cocteau

Awatar użytkownika
jasonbourne
Pasjonat Forex
Posty: 814
Rejestracja: piątek 30 sie 2013, 15:13
Lat na Forex: 8
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Warszawa

Re: FOREX w głowie - mental journal

niedziela 25 sty 2015, 10:30

Jeszcze w temacie, bardzo ciekawe jest porównanie przez dr Eldera inwestorów do alkoholików i stosowanie metod AA do poprawy wyników gry na giełdzie. To naprawdę robi wrażenie.

Cała istota sprawy sprowadza się do świadomości. Inwestor, podobnie jak alkoholik, musi zdać sobie sprawę, że cały jego problem sprowadza się do myślenia. Zmiana metod inwestycyjnych jest jak zmiana wódki na wino, to po prostu nic nie daje. Kluczem do sukcesu jest uświadomienie sobie, że ma się problem. Ale jak pisze dr Elder, alkoholicy nawet jak tracą pracę, rodziny, domy, często nie potrafią się przyznać, że mają problem z alkoholem, że sobie z nim po prostu nie radzą. Na tej samej zasadzie wielu pseudograczy, którzy wciąż i wciąż przegrywają, grają za pożyczone pieniądze, mają długi, nie potrafią się przyznać nawet przed samym sobą, że po prostu sobie nie radzą na giełdzie.

Według dr Eldera najważniejszym i najtrudniejszym krokiem jest właśnie pokonanie zaprzeczenia, później jest już z górki.
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości."Jean Cocteau

Awatar użytkownika
jasonbourne
Pasjonat Forex
Posty: 814
Rejestracja: piątek 30 sie 2013, 15:13
Lat na Forex: 8
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Warszawa

Re: FOREX w głowie - mental journal

piątek 30 sty 2015, 10:31

"Eksperymenty przeprowadzone przez amerykańskich psychologów społecznych w 1950 roku udowodniły, że członkowie grupy myślą inaczej niż jednostki . Na przykład jednostka może z łatwością powiedzieć, która z dwóch liniii narysowanych na papierze jest dłuższa. Traci ona jednak tę umiejętność, gdy znajdzie się wśród członków grupy rozmyślnie udzielających błędnych odpowiedzi. Inteligentni i wykształceni ludzie są bardziej skłonni wierzyć nieznajomym niż własnym oczom."
(Elder "Zawód: Inwestor Giełdowy" S.76)

Niesamowite. :aaaa:

Oczywiście można z łatwością pokazać analogie na rynkach finansowych.
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości."Jean Cocteau

Awatar użytkownika
Marcin_N
Opiekun Forum
Posty: 2527
Rejestracja: wtorek 28 maja 2013, 14:16

Re: FOREX w głowie - mental journal

piątek 30 sty 2015, 10:40

Tak. Eksperyment Ascha jest bardzo ciekawy: http://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Ascha

Jeśli ktoś mnie spyta "czy trader musi znać się nawet na psychologii?" - to odpowiem, że życie z innymi ludźmi jest znacznie łatwiejsze, znając się cokolwiek na psychologii - toteż każdy człowiek powinien znać się na psychologii :wink:
Oczywiście można z łatwością pokazać analogie na rynkach finansowych.
Ciekaw jestem, jaki mógłbyś podać tu przykład...
Pozdrawiam serdecznie!
Marcin Nowogórski
Publicysta Comparic.pl

Awatar użytkownika
jasonbourne
Pasjonat Forex
Posty: 814
Rejestracja: piątek 30 sie 2013, 15:13
Lat na Forex: 8
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Warszawa

Re: FOREX w głowie - mental journal

piątek 30 sty 2015, 10:48

Marcin_N pisze:Ciekaw jestem, jaki mógłbyś podać tu przykład...
Bardzo prosto, przykład pierwszy z brzegu. Ktoś ma dobry sygnał na longa, który być może nawet się sprawdzi, ale sprawdza opinie, czyta komentarze, wszyscy grają krótko, to i on zmienia zdanie, w konsekwencji przegrywa.

Według Eldera większość ludzi ma większe zaufanie do członków grupy niż do samych siebie, a zwłaszcza do przywódców/liderów grupy.
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości."Jean Cocteau

Awatar użytkownika
Marcin_N
Opiekun Forum
Posty: 2527
Rejestracja: wtorek 28 maja 2013, 14:16

Re: FOREX w głowie - mental journal

piątek 30 sty 2015, 10:55

No tak. Ale z drugiej strony Asch wykluczył ten efekt w swoim badaniu, przeprowadzając wariant z głośnikiem - czyli uczestnicy grupy wyrażali swoje zdanie z innego pomieszczenia, co badany mógł słyszeć, jednak oni nie widzieli ani nie słyszeli badanego, który w takich okolicznościach był bardziej skłonny trzymać się swojej wersji.
Pozdrawiam serdecznie!
Marcin Nowogórski
Publicysta Comparic.pl

Awatar użytkownika
jasonbourne
Pasjonat Forex
Posty: 814
Rejestracja: piątek 30 sie 2013, 15:13
Lat na Forex: 8
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Warszawa

Re: FOREX w głowie - mental journal

piątek 30 sty 2015, 13:58

Aż tak bardzo nie wnikałem w te badania, bo to już nie jest takie istotne. Ważne, że określona grupa, a zwłaszcza jej lider ma większy wpływ na Nasze myślenie i działanie niż Nam się wydaje, co w codziennym życiu jest normalne i powszechne, ale na giełdzie jest dużym błędem.
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości."Jean Cocteau

Awatar użytkownika
jasonbourne
Pasjonat Forex
Posty: 814
Rejestracja: piątek 30 sie 2013, 15:13
Lat na Forex: 8
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Warszawa

Re: FOREX w głowie - mental journal

niedziela 01 lut 2015, 11:25

Taka ciekawostka,

Dr Elder postrzega emocje jako tłum, a cenę jako lidera tłumu. Coś w tym jest, że giełda, przynajmniej w jakimś stopniu, jest tak naprawdę znerwicowanym tłumem ludzi, aż gorącym od emocji, który podąża za swym liderem czyli ceną. Jednocześnie jeżeli zmiany cen (czyli zachowanie Naszego "przywódcy") wpływają na Nasze emocje lub co gorsza na Nasze zachowanie, po prostu ulegamy Naszemu liderowi, on zaczyna Nami kierować, przez co tracimy niezależność oraz rozsądek oraz automatycznie stajemy się częścią rozemocjonowanego tłumu, którego cena prowadzi na rzeź jak stado baranów.

Bardzo ładna metafora.
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości."Jean Cocteau

Awatar użytkownika
Marcin_N
Opiekun Forum
Posty: 2527
Rejestracja: wtorek 28 maja 2013, 14:16

Re: FOREX w głowie - mental journal

niedziela 01 lut 2015, 20:55

:)

Tymczasem Al Brooks w Price Action Trendy pisze, że rynek jest efektywny, a skoro 90% wolumenu generują wielkie instytucje z ogromnymi zasobami ludzkimi i kapitałowymi, a także automatami handlującymi, to ten rynek jest nie tylko efektywny ale i logiczny oraz coraz mniej emocjonalny :wink:

Teraz jak to skonfrontować z innymi autorami...? :wtf:
Pozdrawiam serdecznie!
Marcin Nowogórski
Publicysta Comparic.pl

Awatar użytkownika
jasonbourne
Pasjonat Forex
Posty: 814
Rejestracja: piątek 30 sie 2013, 15:13
Lat na Forex: 8
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Warszawa

Re: FOREX w głowie - mental journal

poniedziałek 02 lut 2015, 09:01

To jest raczej metafora jak ludzie się zachowują na rynku, a nie jaki jest rynek.:)

Poziom emocjonalności rynku, czyli również poziom skuteczności na przykład teorii fal czy formacji harmonicznych, jest różny dla różnych instrumentów finansowych, zależny od struktury uczestników.

Co nie zmienia faktu, że w nawet największych instytucjach pracują ludzie, a tam gdzie są ludzie, są ZAWSZE emocje. Założenie, że nawet największe instytucje zachowują się 100% racjonalnie jest bardzo ryzykowne i prawdopodobnie błędne.
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości."Jean Cocteau

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości