FOREX w głowie - mental journal

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Marcin_N
Opiekun Forum
Posty: 2526
Rejestracja: wtorek 28 maja 2013, 14:16

Re: FOREX w głowie - mental journal

wtorek 20 sie 2013, 08:31

Hehe, no i mam drania... Siadam rano do wykresów, odpalam konto real i co? I szukam wejścia.
Na demo siadałem, rysowałem kreski, patrzyłem na wykresy, oceniałem...
Teraz siadam i od razu próbuję grać. Wczoraj wtopiłem 2/3 R na kiepskim wejściu na UJ, właśnie w ten sposób. Siadam by grać. Jeśli się tego nie pozbędę, to dalej będę się kręcił w kółko goniąc własny ogon.
Pozdrawiam serdecznie!
Marcin Nowogórski
Publicysta Comparic.pl

Awatar użytkownika
Marcin_N
Opiekun Forum
Posty: 2526
Rejestracja: wtorek 28 maja 2013, 14:16

Re: FOREX w głowie - mental journal

środa 21 sie 2013, 09:24

Wczoraj odniosłem pewien sukces, który chciałbym opisać tu w journalu. Mianowicie postawiłem pozycję 0.10, co jest dla mnie wartością całkiem niemałą. Cena od razu poszła po mojej myśli i szybko przeskoczyłem na BE. Potem udało mi się o tej pozycji zapomnieć. Nie sprawdzałem, nie pociłem się. Dopiero dzisiaj rano odczułem silną potrzebę sprawdzenia, jak tam sprawy się mają. Podsunąłem SL i znów odstawiłem ją na boczny tor. Myślę, że to wielki mój sukces - choć na razie jednostkowy.

Inna sprawa, to problem opisany w powyższym poście. Dziś rano próbowałem rozwiązać go w ten sposób, że odpaliłem najpierw platformę demo. Tam zrobiłem przegląd walut, narysowałem kreski, przemyślałem sprawę, wrzuciłem na forum i dopiero wtedy włączyłem platformę do tradingu w celu zajęcia pozycji.

Kolejny sukces - mały bo mały ale jest - ustawiam TP oparte na swoich analizach. Wcześniej podchodziłem na zasadzie: "Aaa zobaczymy jak się rozwinie. Może pomyliłem się co do TP i dałem za krótki...". Teraz dałem TP wprawdzie na drugim celu, ale jest ;).
Pozdrawiam serdecznie!
Marcin Nowogórski
Publicysta Comparic.pl

Awatar użytkownika
michosz
Pasjonat Forex
Posty: 582
Rejestracja: piątek 19 paź 2012, 18:10
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty

Re: FOREX w głowie - mental journal

środa 21 sie 2013, 10:03

Gratuluje. Właśnie o to chodzi, żebyś nie zaglądał non stop. Bo jeśli zaglądasz i widzisz, ze cosik nie tak, to sie zastanawiasz co robić. Będzie na lekki minusie, zamkniesz , a potem sru w Twoją stronę. Jak zrobiłeś analizę, wyszedł Ci dany kierunek to trzymaj sie go choćby sie działo nie wiem co. Zawsze będzie jakaś korekta. Dobrze postawiony SL powinien wytrzymać i nie zamknie Ci na korekcie.
Co do TP to nie zawsze musi być ustawione. Można tylko SL odpowiednio przestawiać i pozwolić zyskom rosnąć...

pozdrawiam

Awatar użytkownika
longtrader
Maniak Forex
Posty: 3408
Rejestracja: niedziela 14 lip 2013, 07:58

Re: FOREX w głowie - mental journal

środa 21 sie 2013, 10:20

Dokładnie, jak masz już BE to pozwól zyskom rosnąć, bo to nic nie kosztuje.
Audaces Fortuna Iuvat.

Awatar użytkownika
pmleczko
Pasjonat Forex
Posty: 549
Rejestracja: środa 15 maja 2013, 09:46
skype: mleczko_piotr
Lat na Forex: 8
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Tarnów

Re: FOREX w głowie - mental journal

środa 21 sie 2013, 18:20

To nie jest za dobry pomysł, nie zaglądać do pozycji. Jeżeli przestawiasz szybko na BE, co przy grze średnio i długoterminowej jest błędem i tylko pozornie pozwala kontrolować emocje. Nie spoglądając na to co się dzieje dalej robisz błąd. Masz plan wejścia, przestawiasz na BE i zapominasz a rynek wraca po to BE i dalej nie negując setupu proponuje ponowienie. Ty tego nie widzisz bo się czujesz zadowolony. Nie straciłem, mam BE, jak ugram to ugram jak nie to nie. Tracisz dobre wejście mając tylko pozorną radość z nie stracenia. Troszkę bez sensu.

Awatar użytkownika
pmleczko
Pasjonat Forex
Posty: 549
Rejestracja: środa 15 maja 2013, 09:46
skype: mleczko_piotr
Lat na Forex: 8
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Tarnów

Re: FOREX w głowie - mental journal

środa 21 sie 2013, 18:28

michosz pisze:Gratuluje. Właśnie o to chodzi, żebyś nie zaglądał non stop. Bo jeśli zaglądasz i widzisz, ze cosik nie tak, to sie zastanawiasz co robić. Będzie na lekki minusie, zamkniesz , a potem sru w Twoją stronę. Jak zrobiłeś analizę, wyszedł Ci dany kierunek to trzymaj sie go choćby sie działo nie wiem co. Zawsze będzie jakaś korekta. Dobrze postawiony SL powinien wytrzymać i nie zamknie Ci na korekcie.
Co do TP to nie zawsze musi być ustawione. Można tylko SL odpowiednio przestawiać i pozwolić zyskom rosnąć...

pozdrawiam
Jak zaglądasz i widzisz jak to napisałeś, że cosik nie tak i się zastanawiasz co zrobić to znaczy, że nie masz planu. Nie piszę oczywiście do Ciebie, tylko ogólnie do tematu.

Awatar użytkownika
Marcin_N
Opiekun Forum
Posty: 2526
Rejestracja: wtorek 28 maja 2013, 14:16

Re: FOREX w głowie - mental journal

środa 21 sie 2013, 18:50

Jednak ciągłe kontrolowanie daje okazję do licznych wątpliwości. Oczywiście zaglądam w pozycje, ale dopiero po czasie, w którym może się coś wyklarować. Wg mnie nie ma sensu wisieć nad wykresem w niepewności i śledzić wzrokiem każdy tick. Strasznie głowa od tego boli :sceptic:

U mnie pozycje raczej są krótkoterminowe, toteż muszę wziąć profit zanim rynek wróci do punktu wyjścia. A przeważnie w końcu wraca, bo taka natura Forex, że są nagłe zwroty akcji i duża dynamika podaży/popytu.
Pozdrawiam serdecznie!
Marcin Nowogórski
Publicysta Comparic.pl

Awatar użytkownika
pmleczko
Pasjonat Forex
Posty: 549
Rejestracja: środa 15 maja 2013, 09:46
skype: mleczko_piotr
Lat na Forex: 8
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Tarnów

Re: FOREX w głowie - mental journal

środa 21 sie 2013, 19:11

No oczywiście, że nie ma sensu siedzieć i patrzeć. Trzeba ustawić alarm. Natomiast jak grasz krótko terminowo to może faktycznie zamykać oczy trzeba. Longtrader napisał "Dokładnie, jak masz już BE to pozwól zyskom rosnąć, bo to nic nie kosztuje", więc myślałem że to nie aż taka krótko terminowa gra. Co do wątpliwości to ja mam je już przed otwarciem pozycji i to zawsze !smail!

Awatar użytkownika
Marcin_N
Opiekun Forum
Posty: 2526
Rejestracja: wtorek 28 maja 2013, 14:16

Re: FOREX w głowie - mental journal

środa 21 sie 2013, 19:20

Hehe, ja często otwieram pod wpływem chwili... potem dopadają wątpliwości im dłużej o tym myślę. Trzeba zamknąć oczy i click :bigsmile: , nie no, trochę żartuję. Już mi się rzadko zdarza trading w afekcie :wink:

W moim przypadku nie ma sensu patrzeć przynajmniej do zamknięcia pierwszej H1... potem H4... potem daily. Jak H1 pójdzie ok, to szybko jest BE... albo jak stracę przekonanie. No różnie z tym bywa.
Pozdrawiam serdecznie!
Marcin Nowogórski
Publicysta Comparic.pl

Awatar użytkownika
longtrader
Maniak Forex
Posty: 3408
Rejestracja: niedziela 14 lip 2013, 07:58

Re: FOREX w głowie - mental journal

czwartek 22 sie 2013, 03:45

To, że mamy BE nie znaczy, że nie wolno zaglądać. A chodzi o to, żeby nie za wcześnie przestawić na BE, ale mając np. z 70-100 pipsów zysku, głupio jest nie ustawić BE i patrzeć jak zyski przeradzają się w straty. Rozumiem krótkterminowców, którzy nie chcą mieć straty robią BE mając plus 30 pipsów, muszą obserwować, żeby w razie czego wejść ponownie (nadmierna obserwacja często kończy się przesuwaniem SL w złą stronę), ale mając SL oddalony o 60-70 pipsów, chyba wystarczy spojrzeć góra 2-3 razy dziennie i np. z 5 minut po ważnych danych z kalendarza.

Zarówno początkowy SL nie może być za wąsko, bo stale nas będzie wycinać jak i BE nie może być za szybko postawione. A ile to jest za szybko i za ciasno to już zależy od indywidualnych preferencji, od strategii i horyzontu czasowego inwestycji.
Audaces Fortuna Iuvat.

Awatar użytkownika
Marcin_N
Opiekun Forum
Posty: 2526
Rejestracja: wtorek 28 maja 2013, 14:16

Re: FOREX w głowie - mental journal

czwartek 22 sie 2013, 08:48

Dokładnie :gj:

Swoją drogą pomyślałem sobie ostatnio, że jednym z przełomowych momentów w moim tradingu było, jak osoba, którą uważam za autorytet i od której chciałem się niegdyś uczyć, powiedziała mi, że prawdopodobnie nigdy nie przekroczę linii zarabiającego tradera, a jeśli już, to wiele lat nauki przede mną. Że nie jestem dojrzały ani gotowy na to. To było ok. rok temu i wszystko co stało się potem, było w dużej mierze wynikiem tych stwierdzeń.
Pozdrawiam serdecznie!
Marcin Nowogórski
Publicysta Comparic.pl

Awatar użytkownika
Tadzio
Posty: 39
Rejestracja: niedziela 18 sie 2013, 23:30

Re: FOREX w głowie - mental journal

czwartek 22 sie 2013, 09:24

Marcin_N pisze:i wszystko co stało się potem, było w dużej mierze wynikiem tych stwierdzeń.

Czyli rozumiem, że do owych wniosków doszedłeś sam?? I w perspektywie czasu wiesz co miał na myśli mentor?
Czy osoba ta już na początkowym etapie podała Ci elementy niezbędne do ułożenia tej układanki??

Awatar użytkownika
Marcin_N
Opiekun Forum
Posty: 2526
Rejestracja: wtorek 28 maja 2013, 14:16

Re: FOREX w głowie - mental journal

czwartek 22 sie 2013, 09:43

To zmieniło mój sposób myślenia, a sposób myślenia zmienił moje późniejsze działania. Przestałem szukać dróg na skróty i wierzyć w złote góry tuż za rogiem... Uznałem, że jeśli moim przeznaczeniem jest przegrać, to muszę zmienić swoje przeznaczenie zmieniając drogę, którą kroczyłem... coś jak ten film dawniej "Oszukać przeznaczenie" :wink: . To chyba brzmi jak jakaś abstrakcja :what:

TO był taki kubeł zimnej wody dla mnie. Wspomniana osoba nie została moim mentorem stricte, pewnie właśnie z tego powodu, nie uważała mnie za godnego ucznia. Choć bardzo wiele od gościa dostałem, dostęp do ogromnej wiedzy, to niestety z wielu tych rzeczy nie umiałem zrobić użytku. Natomiast był to dla mnie bodziec do szukania drogi do profesjonalizmu, a nie do szybkich dużych zysków. I myślę, że to było bardzo istotne.
Pozdrawiam serdecznie!
Marcin Nowogórski
Publicysta Comparic.pl

Awatar użytkownika
longtrader
Maniak Forex
Posty: 3408
Rejestracja: niedziela 14 lip 2013, 07:58

Re: FOREX w głowie - mental journal

czwartek 22 sie 2013, 10:08

Myślę, że droga każdej osoby, w miarę wytrwałej, która coś przeszła, nie poddał się po pierwszej porażce, droga do zysków, do zarabiania w miarę regularnego, lub choćby do jakiegoś postępu w grze jest fascynującą historią, każda taka historia ma punkty wspólne, ale też każda jest na swój sposób wyjątkowa.

Marcin -strasznie tajemniczo napisałeś, może opiszesz coś więcej, tak w skrócie o jakim momencie przełomowym mówisz, co poznałeś, wiedzę na jaki temat ? Chodzi mi o to, czy dla Ciebie przełomowy moment to było np. zrozumienie MM czy coś innego ?
Audaces Fortuna Iuvat.

Awatar użytkownika
Marcin_N
Opiekun Forum
Posty: 2526
Rejestracja: wtorek 28 maja 2013, 14:16

Re: FOREX w głowie - mental journal

czwartek 22 sie 2013, 10:16

Właśnie chodziło mi tylko o to:
osoba, którą uważam za autorytet (...) powiedziała mi, że prawdopodobnie nigdy nie przekroczę linii zarabiającego tradera, a jeśli już, to wiele lat nauki przede mną.
To nie chodzi o tajemną wiedzę ani żadne cudowne grale... chodzi o przemianę jaka zaszła w moim myśleniu, gdy ktoś dużo mądrzejszy ode mnie sprowadził mnie do parteru :homie: . Ciężko było pogodzić się z tym, wyzbyć się marzeń czy mrzonek, którymi kierowałem się w tradingu. Emocjonalnie było to bolesne. Oczywiście, w tradingu również zrobiłem ogromne postępy, ale są one wynikiem zmiany w mojej głowie. Paradoksalnie nie wiem, czy dotrwałbym do tego momentu, gdyby nie porzucenie wyścigu za zyskami... być może sam bym się wykończył !problem!
Pozdrawiam serdecznie!
Marcin Nowogórski
Publicysta Comparic.pl

Awatar użytkownika
Tadzio
Posty: 39
Rejestracja: niedziela 18 sie 2013, 23:30

Re: FOREX w głowie - mental journal

czwartek 22 sie 2013, 10:25

longtrader pisze:Myślę, że droga każdej osoby, w miarę wytrwałej, która coś przeszła, nie poddał się po pierwszej porażce, droga do zysków, do zarabiania w miarę regularnego, lub choćby do jakiegoś postępu w grze jest fascynującą historią, każda taka historia ma punkty wspólne, ale też każda jest na swój sposób wyjątkowa.

Marcin -strasznie tajemniczo napisałeś, może opiszesz coś więcej, tak w skrócie o jakim momencie przełomowym mówisz, co poznałeś, wiedzę na jaki temat ? Chodzi mi o to, czy dla Ciebie przełomowy moment to było np. zrozumienie MM czy coś innego ?

Oczekuje tego momentu. Jak stanę obok z uśmiechem na twarzy i pomyśle sobie jakie to głupie błędy popełniałem, ile kasy straciłem itd. Czekam czekam choć już myślę, iż dostrzegam światełko w tunelu.

Awatar użytkownika
longtrader
Maniak Forex
Posty: 3408
Rejestracja: niedziela 14 lip 2013, 07:58

Re: FOREX w głowie - mental journal

czwartek 22 sie 2013, 10:45

To nie musi być jeden moment, ja miałem kilka jak sobie przypomnę. Momentami przełomowymi były 2 bankructwa, a po każdym z nich za resztę pieniędzy, które zostały na koncie, miałem najwspanialsze zagrania, mając mało na koncie (prawie nic) nie ma co stracić, a każdy zysk wydawał się śmieszny, podążałem za trendem, a że akurat trend był to zarabiałem więcej i więcej i tylko SL przesuwałem.

Gdyby nie bankructwo (jedno bo w drugim przypadku było inaczej) nie zrozumiałbym filozofii podążania za trendem, nie używanie TP tylko przestawianie SL, niby o wszystkim wiedziałem wcześniej, czytałem o tym, ale bankructwo wbiło mi wiedzę do głowy.

Bankructwo przyspiesza naukę o lata pod warunkiem, że jesteś dosyć wytrwały żeby wrócić (po okresie ogromnego żalu) i wyciągniesz jakieś wnioski.

Podsumowując- bankructwo to najlepsze co mnie w tradingu spotkało (ale dwa już mi wystarczą :) )

p.s: nie tylko to były momenty przełomowe, myślę że mam ich z 5-6, czasem było to trafienie na jakąś książkę, na jakieś pojedyncze zdanie z książki, jakiś cytat z jakiegoś bloga, czyjaś wypowiedź na forum, a także najlepsze zagrania i chęć ich powtórzenia dokładnie w taki sam sposób. Chyba wydam biografię :P
Audaces Fortuna Iuvat.

Awatar użytkownika
Microbi
Główny Moderator
Posty: 1223
Rejestracja: piątek 09 mar 2012, 16:12
Lat na Forex: 5
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty

Re: FOREX w głowie - mental journal

czwartek 22 sie 2013, 10:54

Wchodząc w pozycje to jedno, nawet mając określone TP, ja na H4 zaglądam jak jestem w trejdzie, średnio ok co 4 godziny, oczywiście późny wieczór pomijam :-) Setup setupem, czy określenie TP. Plan musi zakładać również wyjście kiedy dany setup traci na prawdopodobieństwie dojścia do TP i trzeba wiedzieć kiedy wyjść, to musi być nawyk, jasna reguła, że nawet jak wrócą na TP to warunki były takie a nie inne i zabrałem tyle ile dał rynek. Przykład z L co miałem na edku, liczyłem że podejdą wyżej, nie podeszli, dostałbym BE , a tak zabrałem część tortu i obecnie siedzę w S :-) Plan to podstawa.
Nie zarabiasz na FX ? Zmień nastawienie, nie kombinuj , to wszystko prostsze niż Ci się wydaje.

http://demotywatory.pl/1420500/Hulk-Im-your-father

Awatar użytkownika
michosz
Pasjonat Forex
Posty: 582
Rejestracja: piątek 19 paź 2012, 18:10
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty

Re: FOREX w głowie - mental journal

piątek 23 sie 2013, 17:49

Chodziło mi , żeby zajrzeć np. raz na dzień jeżeli grasz longterm. Jeśli grasz intraday to o określonych godzinach. Zobaczyć co i jak i zamknąć platformę. A jeżeli masz już jakiś zysk to zabezpieczyć to lepiej na BE albo tak, że jak zamknie trochę z tego zgarniesz. Odpowiednio przesuwać SL. Co do planu to sie zgadzam w 100%. Zaczyna się kombinować jak nie masz z góry wytyczonych zasad.
Ja osobiście czułbym luz gdybym wiedział, że na tradzie nic nie stracę ( nie licząc swapu jeśli longterm).
Wejście można ponowić później. Przecież pipsy nie uciekną. Rynek chodzi cały czas. Trzeba cierpliwie czekać.
pozdrawiam serdecznie
Michał :)

Awatar użytkownika
Marcin_N
Opiekun Forum
Posty: 2526
Rejestracja: wtorek 28 maja 2013, 14:16

Re: FOREX w głowie - mental journal

środa 28 sie 2013, 06:43

No czas trochę odgrzebać dziennik. Chwilę mnie nie było, ale wracam :facep: . Wracam bo wtopiłem. Jak wygrywałem, to przecież zwycięzców się nie sądzi :sceptic: . Czemu wtopiłem? Mam już pewien pomysł. Np. USD CHF, ostatnia transakcja, była na złość średnim i na rękę chciwości. O tak, chciałem złapać fajnego pinbara, wszystkim co zostało na koncie. Bo szkoda przepuścić sygnał.

USD CHF był przeciw zasadom mojej gry (nie pasował do średnich) i przeciw mojemu MM (strata na EUR AUD wyczerpała mój dzienny DD). A jednak nie chciałem stracić tych wszystkich pipsów od 9200 do 9300. No i mam po nosie. Widziałem w jakim jestem stanie, w pewnym sensie, być może to skutek tego dziennika, że obserwowałem siebie z boku., że to chciwość i wkurzenie po EUR AUD - swoją drogą od wycięcia mnie o 2 pipsy poszli 130 w górę. Gdyby ta transakcja się udała to teraz nie rozprawialibyśmy tu nad denatem, a chwalili cezara. Oczywiście żartuję z tym chwaleniem. :bigsmile:
W każdym razie EUR AUD też nie był do końca dobry. Za wcześnie wszedłem (sporo przed średnią) i potem ciaśniłem się z SL. A cena i tak doszła do poziomu, który sobie wyznaczyłem, lekko go przebiła (poszła po SL).
No więc widziałem siebie, w jakim jestem stanie. Czasem w jakiejś bajce czy filmie, ktoś jest uwięziony w ciele kogoś innego. I widzi co robi ta osoba, ale nie może nic poradzić i tylko woła "nie rób tego, zamknij tę pozycję!!! Przekroczyłeś DD!" - no i wyszedłem na ministra R. pseudonim "Kucharz". Zawiesiłem swój próg ostrożnościowy, jak w tym serialu 5 miliardów do MC... a nie, to był dziennik wieczorny. :wink:

Mea culpa, biję się w piersi, bo zawaliłem na całej linii, oba trade'y. No i we wtorek już byłem spłukany... Zapomniałem, że wszystko co mam na rynku, to dyscyplina. Wkurzenie wylewało się ze mnie ostro. A to znowu źle. Zbyt dużo emocji. Muszę ochłonąć i nowe konto od poniedziałku...
Pozdrawiam serdecznie!
Marcin Nowogórski
Publicysta Comparic.pl

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości