Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

Awatar użytkownika
Marcin_N
Opiekun Forum
Posty: 2526
Rejestracja: wtorek 28 maja 2013, 14:16

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

poniedziałek 23 gru 2013, 20:50

JAREK67 pisze: Fajnie się gra na dużych TF. Jednak dla satysfakcjonującego rezultatu potrzebne jest większe depo. To brak odpowiednich zasobów popycha często ludzi do gry do gry na niskich TF z relatywnie bliskimi SL.
A brak satysfakcjonującego samochodu popycha ludzi do szybkiej ryzykownej jazdy? Bo gdyby mieli ABS, SRS i 5 gwiazdek NCAP, to by było bezpieczniej na drogach...

To jest pułapka logiczna Jarku na zasadzie - nie stać mnie na drogie, to kupuję tanie dziadostwo.
Pozdrawiam serdecznie!
Marcin Nowogórski
Publicysta Comparic.pl

no avatar
JAREK67
Pasjonat Forex
Posty: 621
Rejestracja: poniedziałek 27 sie 2012, 21:25
skype: jarekpa67
Lat na Forex: 11

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

poniedziałek 23 gru 2013, 22:12

Marcin_N pisze:
JAREK67 pisze: Fajnie się gra na dużych TF. Jednak dla satysfakcjonującego rezultatu potrzebne jest większe depo. To brak odpowiednich zasobów popycha często ludzi do gry do gry na niskich TF z relatywnie bliskimi SL.
A brak satysfakcjonującego samochodu popycha ludzi do szybkiej ryzykownej jazdy? Bo gdyby mieli ABS, SRS i 5 gwiazdek NCAP, to by było bezpieczniej na drogach...

To jest pułapka logiczna Jarku na zasadzie - nie stać mnie na drogie, to kupuję tanie dziadostwo.
Tu nie ma żadnej pułapki. I przykład mocno nietrafiony. Gra małymi pieniędzmi na niskich (szybkich z dużą ilością setupów tf) ma przynieść w założeniu fortunę i to w dodatku w krótkim czasie. Wysokie tf to z założenia duża mniejsza częstotliwość grania. Z reguły mniejsze pozycje, wydłużony czas oczekiwania na rezultat końcowy. To wszystko jest jawnym przeciwieństwem mitu o szybkich fortunach zdobywanych na forexie.
Szybka, niebezpieczna jazda zdezolowanym samochodem na pewno dla dla kierującego nie jest pomysłem na zdobycie luksusowego auta.
A w życiu dokładnie jest tak jak napisałeś. "Nie stać mnie na drogie auto to kupuję tanie". Jak będę tym jeździł to zupełnie inna sprawa i nie ma to związku z jego ceną.
Wyłączając przypadek zakupu auta na szrocie w celu pościgania się na torze wśród podobnych szrotów. :wink:
Obrazek

no avatar
srutututu
Posty: 15
Rejestracja: czwartek 31 paź 2013, 08:59

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

wtorek 24 gru 2013, 00:15

JAREK67 pisze:
longtrader pisze:Dagu ma rację, z własnego doświadczenia także uważam, że zlecenia oczekujące dają spokój, ustawiasz i wyłączasz komputer. Podobnie przynajmniej trochę wyższe TF tzn. od H4 ? Najlepiej pod D1 - ustawiasz zlecenia pod dużą świece i nie martwisz się przypadkowymi wahaniami kursu, szumem informacyjnym.

Dodać należy, że zlecenia oczekujące mogą dać nam też lepsze ceny otwarcia niż "z palca".

Wesołych Świąt !!!!
Fajnie się gra na dużych TF. Jednak dla satysfakcjonującego rezultatu potrzebne jest większe depo. To brak odpowiednich zasobów popycha często ludzi do gry do gry na niskich TF z relatywnie bliskimi SL.

Tu jednak jest pułapka, bo gra na dużych TFach nie zakłada ustawienia zlecenia z dokładnością do ok 100 pips i SLa z dokładnością do 200 plus dodatkowe 300 gdyby miało "coś" się wydarzyć. Co wymagałoby zmniejszenia pozycji i ograniczenie oczekiwanego zwrotu. Na dużych TFach grasz dlatego że oczekujesz długiego kilkutygodniowego na przykład, ruchu. Samo wejście nadal wymaga precyzji - zejścia na niższy TF i dalej postępowania według strategii - więc da się to zrobić bez dużego kapitału.

Zresztą każdy ruch zaczyna się gdzieś na tickowym TFie jeśli złapiesz jakiś na H1 to jest to także część budowanego właśnie trendu na D1 czemu więc nie pozwolić zyskom rosnąć i złapać wszystko to co kształtuje się na D1 czy nawet W1. Większości jednak wydaje się że niższy TF pozwoli zebrać z rynku wszystkie pipsy i szybciej się dorobić, lepiej kontrolować sytuację i reagować na ewentualną zmianę. IMHO źródło frustracji i kilku emocjonalnych obciążeń ....

Pozdrawiam

no avatar
fanboy
Stały Bywalec
Posty: 76
Rejestracja: piątek 09 mar 2012, 19:14

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

wtorek 24 gru 2013, 06:25

a co z ta zagadka, juz jest jakies oficjalne rozwiazanie? piraci z karaibow, karaiby=wyspy, wyspa znana wsrod polskich trejderoff=teneryfa, teneryfa=sebastian urbanski(lub od jakiegos czasu rezydujacy tam fxlamer), wniosek, grallem wojtka jest odbycie kursu powerfx u sebastiana urbanskiego !Dobrze! , trafiony zatopiony?

no avatar
JAREK67
Pasjonat Forex
Posty: 621
Rejestracja: poniedziałek 27 sie 2012, 21:25
skype: jarekpa67
Lat na Forex: 11

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

wtorek 24 gru 2013, 06:48

srutututu pisze:

Tu jednak jest pułapka, bo gra na dużych TFach nie zakłada ustawienia zlecenia z dokładnością do ok 100 pips i SLa z dokładnością do 200 plus dodatkowe 300 gdyby miało "coś" się wydarzyć. Co wymagałoby zmniejszenia pozycji i ograniczenie oczekiwanego zwrotu. Na dużych TFach grasz dlatego że oczekujesz długiego kilkutygodniowego na przykład, ruchu. Samo wejście nadal wymaga precyzji - zejścia na niższy TF i dalej postępowania według strategii - więc da się to zrobić bez dużego kapitału.

Zresztą każdy ruch zaczyna się gdzieś na tickowym TFie jeśli złapiesz jakiś na H1 to jest to także część budowanego właśnie trendu na D1 czemu więc nie pozwolić zyskom rosnąć i złapać wszystko to co kształtuje się na D1 czy nawet W1. Większości jednak wydaje się że niższy TF pozwoli zebrać z rynku wszystkie pipsy i szybciej się dorobić, lepiej kontrolować sytuację i reagować na ewentualną zmianę. IMHO źródło frustracji i kilku emocjonalnych obciążeń ....

Pozdrawiam
W teorii to każdy jest specjalistą od precyzyjnych wejść. I teoretycznie można zejść od wykresu miesięcznego do tików i tam szukać precyzyjnego wejścia. Masz tu na forum dziennik "W1". Jego autor pisze właśnie co skłoniło go do przejścia na wysokie interwały, cyt. Grą w oparciu o dłuższy okres czasu zainteresowałem się z dość prozaicznej przyczyny. Wkurzało mnie i podminowywało to że cały czas wycina mi stop lossy. Z biegiem czasu zacząłem zwiększać SL i w końcu stwierdziłem że gra na niskich interwałach to nie dla mnie.
I kolejny cytat z dziennika longtradera "Bo to już jest typowa gra longterm (powinna być przynajmniej) - granie pod D1 czyli dość szeroki SL i raczej polowanie na dłuższe ruchy po kilkaset pipsów. "
I dlatego właśnie gra na dużych TF wiąże się co do zasady z większymi SL. Bo tak jest bezpieczniej utrzymać pozycję.
Gdyby było tak łatwo wejść precyzyjnie z krótkim SL to znakomita większość graczy wybierałaby szybkie profitowe trejdy niż pojedyncze ciągnące się czasem tygodniami.
Obrazek

Awatar użytkownika
akhh
Moderator Forum
Posty: 4429
Rejestracja: czwartek 07 cze 2012, 08:46
skype: ComparicFX
Lat na Forex: 10
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

wtorek 24 gru 2013, 08:08

fanboy pisze:a co z ta zagadka, juz jest jakies oficjalne rozwiazanie? piraci z karaibow, karaiby=wyspy, wyspa znana wsrod polskich trejderoff=teneryfa, teneryfa=sebastian urbanski(lub od jakiegos czasu rezydujacy tam fxlamer), wniosek, grallem wojtka jest odbycie kursu powerfx u sebastiana urbanskiego !Dobrze! , trafiony zatopiony?

Raczej Graalem byłoby robienie szkoleń ala S.U. a nie odbywanie kursu ;)

Natomiast tą zagadkę Wojtek wyjaśnił już na początku dając linki do tematu Jacka Sparrowa.
Comparic - Portal o rynku Forex, Opcjach Binarnych i CFD na akcje.

Więcej na Comparic.pl

Awatar użytkownika
Dagu
Moderator Sub-Forum
Posty: 428
Rejestracja: czwartek 08 lis 2012, 12:15
skype: dagtagend
Lat na Forex: 1
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Slask

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

wtorek 24 gru 2013, 14:17

Jedna podstawowa kwestia panowie o ktorej chyba zapomnieliscie
nie kazdy ma czas zeby siedziec caly dzien przed wykresami czy chocby co 4 godziny
jesli ktos pracuje na etacie bez mozliwosci odpalenia platformy to odpadaju mu wazne swieczki z 14 i 18 jesli pracuje od rana
a jesli pracuje na popoludnie to co najwyzej obejrzy swieczke o 8 rano

zalezy czym dla kogo jest niski interwal, dla jednych m15 to bedzie absolutne minimum i nie chca slyszec o niczym ponizej
dla niektorych m5 bedzie OK a jeszcze inni uzywaja s10 czy nawet tikow

swojego czasu Tonny112 ladnie wymiatal na s5 ; ) niestety reguly gry sie zmienily i calkowicie odszedl od pierwotnej koncecji
sukcesow i wesolych swiat
copyright© by Dagu, All rights reserved
Szkolenia Forex | Tanio | Rzetelnie | Gwarancja Zyskow | Ogromne Zarobki do 250 tys. juz przy kapitale 1 000 zl
Koszt szkolenia JEDYNE 247 zl SPRAWDZ SAM http://piv.pivpiv.dk/

Awatar użytkownika
Dagu
Moderator Sub-Forum
Posty: 428
Rejestracja: czwartek 08 lis 2012, 12:15
skype: dagtagend
Lat na Forex: 1
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Slask

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

poniedziałek 30 gru 2013, 19:29

"jak nie dać się wydymać przez system i jakie zasady pracy na Forex należy stosować by być stroną zwycięską"

Zapewne nie mam racji ale...

1. Z perspektywy czasu naprawde nabieram przekonania ze zlecenia oczekujace to ten element ktory w duzym stopniu przyczyni sie do eliminacji wielu bledow
tak jak pisalem wczesniej
- eliminacja overtradingu czyli wchodzenia po 5 razy w ta sama pozycje jesli poprzednia zostala wybita, wielu ma z tym problem
- do tego dochodzi stawianie SL w odpowiednim miejscu i odleglosci ale to juz dawno jest oczywiste. Nie wiem czy mam racje ale wydaje mi sie ze stawianie ciasnych SL jest przyczyna wielu strat. Nie jest wybitnie ciezko przewidziec miejsce gdzie zawroca, jesli sie wie co trzeba : ) Problem w tym że nie wiadomo ile zamieszania zrobia zanim faktycznie zawroca w koncu ich zadaniem jest mieszac ile wejdzie zebysmy tylko nie odczytali sygnalow : ) Wiec moge byc w bledzie ale stawianie ciasnych SL jest jedna z metod jakie sami stosujemy zeby rynek nas dymal, zasady opisal CJ i to chyba najlepsze rozwiazanie, wiec SL zgodnie z tym co pisal CJ powinien dac duza szanse ze nasze zlecenie nie zostanie wybite, wlasciwie jezeli wejscie bylo poprawne to szansa na wybicie SL wynosi kilka % czyli malo
- Problem przesuwania SL - ustawiamy jedno zlecenie oczekujace i spokoj, zadnych kombinacji, jak wybija to trudno widocznie zrobilismy cos zle
- opada kwestia pilnowania pozycji, z zasady oczekujace stawiamy w miejscu gdzie przewidujemy odwrocenie jesli zle zinterpertowalismy znaki to pilnowanie nic nie zmieni

chyba najwazniejsza kwestia oczekujacych to fakt ze eliminuja 2 podstawowe czynniki determinujace porazke na FX
chciwosc i strach

tyle wzgledem eliminowania naszych zlych zachowan
do tego dochodzi masa korelacji wzgledem rozszerzania spreadu, polowania na SL, cykli rynkowych, duzo sztuczek i innych ale nie o to chodzilo raczej Wojtkowi

tule ode mnie czekam az Wojtek napisze cos co byc moze mnie oswieci
sukcesow
copyright© by Dagu, All rights reserved
Szkolenia Forex | Tanio | Rzetelnie | Gwarancja Zyskow | Ogromne Zarobki do 250 tys. juz przy kapitale 1 000 zl
Koszt szkolenia JEDYNE 247 zl SPRAWDZ SAM http://piv.pivpiv.dk/

no avatar
hering
Stały Bywalec
Posty: 90
Rejestracja: poniedziałek 23 kwie 2012, 13:12

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

poniedziałek 30 gru 2013, 21:21

Zgadzam sie z Dagu a mi sie jeszcze wydaje, ze wielu graczy szuka na poczatku jak najlepszego RR. Aby to osiagnac trzeba albo zwiekszyc TP albo zmniejszyc SL. Z TP jest taki problem, ze przestawianie go w odlegle miejsce to troche taki trading zyczeniowy. Latwiej jest pomanipulowac przy SL, bo ta wartosc jest rzeczywista i mamy na nia wplyw. Czesto SL jest za ciasny, nie daje sie cenie miejsca na ruch i powoduje niepotrzebna frustracje, gdy po raz kolejny jestesmy wyrzuceni z rynku a potem cena spokojnie dobija do naszego wczesniej ustalonego TP ale juz bez nas.

Awatar użytkownika
Dagu
Moderator Sub-Forum
Posty: 428
Rejestracja: czwartek 08 lis 2012, 12:15
skype: dagtagend
Lat na Forex: 1
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Slask

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

wtorek 31 gru 2013, 05:37

Nie wiem czy stawianie sztywnego TP jest dobrym wyjsciem, owszem w niektorych wypadkach mozna z duzym powodzeniem przewidziec ze cena po ostrym wybiciu powroci do pierowtnego poziomu ale obawiam sie ze naszym zadaniem nie jest przewidywanie co zrobia a raczej reagowanie na to co robia i podazanie za nimi
Ale to jest kwestia wiedzy co robia oraz umiejetnosci zeby to prawidlowo zinterpretowac oraz psychiki zeby po drodze nie robic akrobacjii

Wiecej pomysow na to jak nas dymaja i jak temu przeciwdzialac niestety brak
copyright© by Dagu, All rights reserved
Szkolenia Forex | Tanio | Rzetelnie | Gwarancja Zyskow | Ogromne Zarobki do 250 tys. juz przy kapitale 1 000 zl
Koszt szkolenia JEDYNE 247 zl SPRAWDZ SAM http://piv.pivpiv.dk/

no avatar
Greg68E
Stały Bywalec
Posty: 127
Rejestracja: piątek 09 lis 2012, 18:27

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

wtorek 31 gru 2013, 13:02

Pozwole sobie na moje przemyslenia w tej kwesti bo temat naprawde swietny i bardzo rzadko omawiany.
Zaczne od banalnego cytatu: "Jeśli znasz siebie i swego wroga, przetrwasz pomyślnie sto bitew. Jeśli nie poznasz swego wroga, lecz poznasz siebie, jedną bitwę wygrasz, a drugą przegrasz. Jeśli nie znasz ni siebie, ni wroga, każda potyczka będzie dla Ciebie zagrożeniem."
- Sun Tzu, Sztuka Wojny
Choc brzmi to nieco pompatycznie to nic lepszego w tej chwili nie przychodzi mi do glowy.
Forex: by ktos zarobil, stracic musi ktos.
Zalozenie proste, jesli trace pieniadze lub zeruje konta to znaczy ze jest ktos sprytniejszy, ktos kto robi mnie w konia i zgarnia moja kase. Ale jak to mozliwe? jestem przeciez taki inteligentny i mam taka swietna strategie?

1.Jak nas robi w konia broker
No wlasnie strategie, TF male czy duze, skalpownie czy long term? To jest cholernie wazne ale w odniesieniu tylko do Twojej osoby, jesli wiesz kim jestes i jak reagujesz na pewne bodzce to bedziesz umial dopasowac strategie do Twoich potrzeb, nie mylic z oczekiwaniami zarobkowymi. Swego czasu spotkalem sie z praca neurologow z instytutu San Raffaele w mediolanie:
http://www.corriere.it/salute/neuroscie ... 9b2b.shtml
okauje sie ze nawet fizyczne (mikro) roznice w budowie naszego mozgu powoduja ze mamy do pieniadza zasadniczo rozne podejscie. Co dopiero gdy ktos w sposob swiadomy wklepie nam do tej szarej galarety “patterny zachowawcze”, dodamy do tego strach i chciwosc …. I stajemy sie dozywotnimi dawcami kapitalu. W ksiazce pod tytulem “sila nawyku” pan Duhigg opisuje software wykonany na zamowienie kasyna, ktory na podstawie naszych danych personalnych (dochod, rodzina, dom samochod) i zachowaniu podczas kilku wizyt w kasynie jest w stanie obliczyc baardzo precyzyjnie ile pieniedzy wydamy w naszym zyciu w kasynie. Szok? Niestety jestesmy smiesznie przewidywalni.
By pozbyc sie wszelkich zludzen podpowiem tylko ze to wlasnie pewien bank sfinansowal cala prace naukowcow w San Raffaele i tylko ten bank ma dostep do calej pracy poswieconej mikroekonomii behawioralnej. Wow prawie zapedzilismy sie w kolejna teorie spiskowa.
No ale jak zinterpretowac np konkursy na kontach demo organizowanych przez brokera?
Typowy konkurs trwa 21 dni roboczych (dokladnie tyle i le trzeba by wyrobic w sobie jakikolwiek nawyk) i jesli chesz znalezc sie w pierwszej dziesiatce uczestnikow to przez 21 dni tradujesz tak jak tradowac nie powinienes. Widzisz tradera, ktory fuksem przywalil 500 lotow na zlocie i w pierwszy dzien zarobil 2000% wiec go gonisz swoja strategia, otwierasz operacje choc nie ma sygnalow, 20 lotow 100 lotow 200 lotow, musze duzo musze szybko najlepiej na tickach ….. a twoje neurony wklepuja “patterny zachowawcze”, ktorych juz nie bedziesz sie mogl pozbyc gdy wrocisz do konta real.
Ileeee? Tylko 20% miesiecznie, smieszne. Niestety stajemy sie hazardzistami dokladnie jak w kasynie i bycie traderem ze stabilnym dochodem juz nam nie wystarczy, musze 1000% tygodniowo to moze czegos sie dorobie, potem jak juz bede mial duzy kapital to wtedy bede tak normalnie, bede tak powoli. Bzdura, znow wklepales patterny zachowacze, ktore beda ci kazaly ryzykowac za duzo i za czesto i nawet duze konta bedziesz w stanie wyzerowac w ciagu miesiaca. Tymczasem 20% co miesiac od 1000 $ jako procent skladny przez 4 lata daje nam …… no wlasnie

2. Jak robimy w konia siebie sami.
Czy my znamy siebie na tyle bysmy wiedzieli jak sie zachowamy w poszczegolnych sytuacjach?
Strach.
Wyobraz sobie taka sytuacje wplacasz 3000$ na konto dochodzisz do 10000$ w ciagu miesiaca, potem pomylka za duzo lotow, brak pradu, czy cos tam jeszce i nagle masz 7000$ na minusie w otwartych pozycjach, czas leci 7200$ zamykam czy czekam, 7500$ caly miesiac pracy w plecy, zaryzykuje i zostawie otwarte moze cena zawroci czy zamkne i zaczne od poczatku? Oczywiscie przeczytane tak na spokoje to nie emocje ale gdybys byl w tej sytuacji jaka by byla Twoja decyzja?
Chciwosc.
Swego czasu zajmowalem sie robotami, zarabialem pieniadze recznie (nie napisze jaka strategia bo bylaby to kryptoreklama mojego ebooka) tylko po to by roboty zerowaly konta, czekajac na taki automat co mialby mnie uczynic milionerem HE HE HE, To byl wyjatkowo dobrze zapowiadajacy sie robot, pracowal tylko w nocy, konto wystartowalo od 1200$, popelnilem tylko jeden malutki blad nie sprawdzilem zarzadzania kapitalem w ustawieniach i robot otwieral pozycje maksymalna iloscia lotow dopuszalna przez lewar. Na drugi dzien na koncie mialem 18000$ OSIEMNASCIE TYSIECY, po oblaniu sukcesu i zaplanowaniu najblizszych polrocznych wakacji myslicie ze zmienilem ustawienia? Nieeeee pomyslalem oczywiscie skoro tak dobrze idzie to zostawmy jak jest, trzeciego dnia juz nic nie mialem, dajac cala wine glupiemu robotowi zamiast zastanowic sie nad moja chciwoscia i przydatnoscia czegos takiego jak PLAN.

3.Jak mozna zarobic czyli produkt uboczny sztuki dla sztuki.
Zauwazylem kiedys ciekawa zaleznosc, gdy trafial mi sie jakis “uczen”, czyli osoba, ktorej tlumaczylem strategie, koncentrowalismy sie na poprawnosci technicznej poszczegolnych wejsc i wyjsc a kazda operacje musialem wytlumaczyc i poprzec argumentami, zupelnie zapominajac o dochodzie, poprostu nie patrzylem sie wogole na to co dzieje sie pod grafikiem i nagle okazalo sie ze wtedy zarabialem najwiecej. Przestrzeganie zasad strategii, to co dr Swierk nazywa High Quality Trade, nie nastawiam sie na konkretny zysk ale na poprawne wykonywanie operacji, jezeli dopasowalem strategie do siebie i nie dam sie manipulowac to wcale nie bedzie takie trudne a zyski ktore przyjda jako efekt uboczny Twojego tradowania zaskocza Cie. Na zakonczenie opowiem o pewnym szkoleniu na ktorym uczestniczylem w Mediolanie, otoz pan Stefano Trulli zdradzal tajniki sojego sukcesu, prowadzi on firme ktora zyje TYLKO z foreksu, ma dwoch wspolnikow (przynajmniej tak bylo gdy pobieralem u niego nauki) i cala prace oparl o jedna strategie PIN BAR, jedna technika bardzo konkretne wejscie i bardzo konkretne wyjscie i zyje z tego kupa ludzi, przynajmniej trzech wspolnikow i ich rodziny. Atrakcja szkolenia byl trading na zywo, sala pelna kandydatow na milionerow, nagle przykuty do monitora wspolnik Stefana podnosi reke i krzyczy mam pin bara, obraz z jego komputera pojawia sie na ekranie i wszyscy otwieramy pozycje sell. Wodzu prowadz teraz bedziemy bogaci, po 30 minutach Stefano oswiadcza ze cena idzie w przeciwnym kierunku lapiemy STOOOPA, podchodzi do komputera i zupelnie spokojnie zamyka operacje tracac jakies 800$. Na Sali szmer i niezadowolenie, moj sasiad burczy przeklinajac, Stefano mowi: calkiem mozliwe ze za chwile cena spadnie, moglbym pewnie na tym jeszcze zarobic ALE MOJA STRATEGIA PRZEWIDUJE SL W TYM WLASNIE MIEJSCU A JA ZAWSZE SLUCHAM SIE MOJEJ STRATEGII, moj sasiad nadal burczal a ja doznalem OSWIECENIA.

Ufff rozpisalem sie troche i przepraszam za to, koncze zatem choc temat swietny i mialbym jeszcze wiele do napisania.


Przy okazji najserdeczniejsze zyczenia WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE w NOWYM ROKU
Greg

no avatar
marek12578
Gaduła
Posty: 285
Rejestracja: środa 21 mar 2012, 11:12
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

wtorek 31 gru 2013, 14:03

Greg68E

Bardzo ciekawie napisales wg mnie i chetnie przeczytam kontynuacje Twoich przemyslen. Mysle ze autor tematu nie bedzie mial nic przeciwko, jesli rozwiniesz swoje mysli.

Awatar użytkownika
wojtek_ea
Maniak Forex
Posty: 1119
Rejestracja: sobota 10 mar 2012, 17:45
Lat na Forex: 7
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: PL/UK
Kontakt:

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

środa 01 sty 2014, 12:37

Witam w nowym 2014 roku.

Fajnie, że kilka osób się wypowiedziało, i że są koledzy rozumiejący moje podejście (Greg68E - super tekst), że to psychika decyduję o sukcesie na forex. (trzeba mieć wiedzę, ale sama wiedza to tylko kolejne MC)

Można mieć stosowne cechy z natury, ale wiedząc o problemie można pokonać swoje ograniczenia (to mój przypadek) i także odnieść sukces. Ja osobiście niezupełnie pokonałem swoje ograniczenia, a raczej nauczyłem się pracować tak, by je omijać.

Trzecia część mojego tekstu powstała zgodnie z moim harmonogramem i w święta była prawie gotowa(do korekty). Pisze sprawnie na klawiaturze i zgodnie z zasadami sporządziłem spis treści i potem wpisałem wszystko co wiedziałem i mimo, że starałem się krótko wyszło 14 stron w wordzie. Kiedy doszedłem do końca zdałem sobie sprawę, że to co napisałem będzie całkowicie nieprzydatne dla przeciętnego niezarabiającego uczestnika forum. Moim celem było pokazanie jak można zarabiać i że można. Mój tekst nawet po wywaleniu połowy treści nie jest tym co chciałem.

Co kogo obchodzi moja prywatna droga jeśli nie będzie wstanie jej powtórzyć ?. Jeszcze gorzej wypadło spojrzenie na mój aktualny sposób pracy, pomimo jego prostoty. Zdałem sobie sprawę, że opis może tylko zaszkodzić, bo zawiera elementy wymagające obycia z rynkiem i elementy jakie morze stosować tylko osoba, która jest świadoma swoich ograniczeń i umie je ominąć. To jak ja pracuję na realnym rynku dodam jako część czwartą w maksymalnym hasłowym skrócie, bo to właściwie jest tylko dla bardzo zaawansowanych i nie do powtórzenia przez osobę początkującą z małym depozytem.

Zostawiłem, temat do wczoraj by się uleżał i dziś postanowiłem, że napiszę jako trzecią część inny tekst. Bardziej zestaw moich osobistych porad opartych o problemy z jakimi się spotykamy się na co dzień i o tym jak można je pokonać.

W efekcie powstanie coś czego nie chciałem na początku rodzaj poradnika i myślę, że będzie on bardziej przydatny o ile ktoś zechce posłuchać moich sugestii.

viewtopic.php?f=5&t=2538&p=25165#p25165

Jednym słowem proszę o 2-3 dni cierpliwości.

Pozdrawiam
Wojtek
Największe ograniczenie zysków Tradera tkwi w jego umyśle.

no avatar
marek12578
Gaduła
Posty: 285
Rejestracja: środa 21 mar 2012, 11:12
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

środa 01 sty 2014, 13:15

Wojtku - a moze zamiescisz wpierw wersje typu poradnik nad ktora pracujesz, a nastepnie zamiescisz caly tekst 14str?

Mam na mysli to ze moze kazdy w nim odnajdzie jakas czesc dla siebie, ktora mu da do myslenia.
I dla kazdego to moga byc inne slowa skoro wyszlo tak duzo tresci.

Awatar użytkownika
Dagu
Moderator Sub-Forum
Posty: 428
Rejestracja: czwartek 08 lis 2012, 12:15
skype: dagtagend
Lat na Forex: 1
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Slask

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

czwartek 02 sty 2014, 09:28

Bylo by pieknie Wojtku gdybys zamiescil informacje o ktorych wspomniales wczesniej czyli
- jak system nas dyma
- jak wykorzystac slabosci systemu i jakie istnieja
- jak budowac pozycje (piramidowac ?) zeyby byc zawsze na plus lub chociaz w wiekszosci wypadkow

te informacje byly by cholernie cenne
pozdrawiam i sukcesow
copyright© by Dagu, All rights reserved
Szkolenia Forex | Tanio | Rzetelnie | Gwarancja Zyskow | Ogromne Zarobki do 250 tys. juz przy kapitale 1 000 zl
Koszt szkolenia JEDYNE 247 zl SPRAWDZ SAM http://piv.pivpiv.dk/

Awatar użytkownika
wojtek_ea
Maniak Forex
Posty: 1119
Rejestracja: sobota 10 mar 2012, 17:45
Lat na Forex: 7
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: PL/UK
Kontakt:

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

czwartek 02 sty 2014, 12:29

Witam

Rozpocząłem pisanie viewtopic.php?f=5&t=2538&p=25165#p25165.

Teraz pójdzie błysk bo większość już mam napisane - wystarczy poprawić gramatykę i wklejać w podpunkty.

Pozdrawiam
Wojtek
Największe ograniczenie zysków Tradera tkwi w jego umyśle.

Awatar użytkownika
fx-emery92
Posty: 23
Rejestracja: sobota 27 paź 2012, 17:24

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

poniedziałek 06 sty 2014, 17:03

Siema,
Poruszyliście kwestie SL'a, jedni piszą że zbyt duży jest życzeniowy itp.
Moim zdaniem, wystarczy nauczyć się szybko ciąć straty gdy coś nie idzie po naszej myśli. Popracować nad tym kilka tyg. Przecież między innymi na tym polega handel żeby wybić komuś stopy, napełnić zbiorniki i ruszyć dalej. Wszyscy dobrze wiecie że ktoś musi zostać poniesiony na tarczy cała filozofia żeby ustawić się po odpowiedniej stronie. Musi być przyczyna, wysiłek i potem rezultat, duzi muszą od kogoś kupić a potem na szczycie sprzedać przecież inaczej nie zarobią.
Wątek ciekawy ale wydaje mi się że trochę przesadzacie ale z Greg68E zgadzam się w stu procentach.

no avatar
Terminator
Maniak Forex
Posty: 1134
Rejestracja: czwartek 08 mar 2012, 15:33
Lat na Forex: 5
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

wtorek 07 sty 2014, 02:02

Cięcie strat, tylko to jest istotne. Inaczej to filozofię można do tego dorobić taką że przekonasz o tym każdego tylko nie siebie.

Awatar użytkownika
tyler_durden
Stały Bywalec
Posty: 151
Rejestracja: sobota 15 wrz 2012, 12:01
Lat na Forex: 0
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

wtorek 07 sty 2014, 17:29

Powiedzieć, że temat jest interesujący, to nie powiedzieć nic. :aaaa: :joy:

Z niecierpliwością czekam na więcej. Na swoim przykładzie wrzucę trzy grosze : mianowicie, kluczem do "sukcesu" w postaci paru procent, było nauczenie się kilku patternów, pod które z różnym skutkiem gram na rynku. W moim przypadku, bardzo ważne w takiej sytuacji okazało się umiejętne cięcie strat (choć czasami zdarza się, że również tnę zyski) - oczywiście trzeba być elastycznym oraz trzeźwo myśleć.
Pomijam umiejętności matematyczne, na poziomie technikum, bo zakładam że wszyscy tutaj takowe posiadają.

Praca, praca i tylko praca. Forex nie jest dla leniuchów. Trzeba myśleć, analizować i wyciągać wnioski.

Awatar użytkownika
Dagu
Moderator Sub-Forum
Posty: 428
Rejestracja: czwartek 08 lis 2012, 12:15
skype: dagtagend
Lat na Forex: 1
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Slask

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

wtorek 07 sty 2014, 17:47

Wojtek znowu zniknal w aurze tajemniczosci i ogniu niewiedzy : D wiec dopisze cos co jest oczywiste i czego naturalnie nikt nie napisal : )

Kluczem do suckesu na FX jest zrozumienie co sie dzieje

Wszedzie ucza o paternach, wskaznikach, EA, SREA i innych bzdurach
W bardzo niewielu miejscach dopiero prawdziwi guru rynku o ktorych nie uslyszymy w TV ucza jak dziala cena, co sie za nia kryje i jak przewidywac jej ruchy ze skutecznoscia jaka nie miesci sie w glowie : )

Oczywiscie bez cierpliwosci nawet z cala wiedza i holly gralem ludiska beda tracic wiec sednem jest

zrozumiec
i potrafic zastosowac

sukcesow wszyskim
copyright© by Dagu, All rights reserved
Szkolenia Forex | Tanio | Rzetelnie | Gwarancja Zyskow | Ogromne Zarobki do 250 tys. juz przy kapitale 1 000 zl
Koszt szkolenia JEDYNE 247 zl SPRAWDZ SAM http://piv.pivpiv.dk/

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości