Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

no avatar
tarfue
Posty: 11
Rejestracja: czwartek 17 maja 2012, 21:24

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

wtorek 07 sty 2014, 20:44

JAREK67 pisze: Fajnie się gra na dużych TF. Jednak dla satysfakcjonującego rezultatu potrzebne jest większe depo.

Fajnie się gra - Nie wiem co masz myśli ?
... dla satysfakcjonującego rezultatu potrzebne jest większe depo.- nie zgodzę się.

no avatar
hering
Stały Bywalec
Posty: 90
Rejestracja: poniedziałek 23 kwie 2012, 13:12

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

wtorek 07 sty 2014, 21:01

fx-emery92 pisze:Poruszyliście kwestie SL'a, jedni piszą że zbyt duży jest życzeniowy

to chyba do mnie. Ja pisalem o TP "zyczeniowym" a nie SL.

Z tym cieciem strat to sie nie do konca zgodze. Jesli skalpujemy i mamy sztywny SL 8 pipsow to kiedy ucinamy po 4, 5 pipsach, zeby do SL nie dolecialo?
A co jak mamy SL 20. Cena jest na -15 to zamykamy czy czekamy na SL? Moze byc -20 a moze cena dojdzie do -18, odbije i doleci do naszego TP. Jak dojdzie do TP bez nas to frustracja a jak zaliczylaby SL to bedziemy sie cieszyc, ze uratowalismy 5 pipsow.

Jesli ucinamy to po co SL?
Jesli SL, ktory jesli policzony i wliczony w ryzyko to po co ucinac?

Mysle, ze nie ma jednoznacznej odpowiedzi i wszystko zalezy od systemu i preferencji tradera.

Awatar użytkownika
fx-emery92
Posty: 23
Rejestracja: sobota 27 paź 2012, 17:24

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

środa 08 sty 2014, 00:53

Co do cięcia strat to zgodzę się, zależy to od systemu, ale jest jeden aspekt którego chyba nikt tutaj nie poruszył:
Paterny, wskaźniki i inne cuda to elementy systemu.
Teraz jeśli mamy jakiś system, cofniemy wykres i przeanalizujemy wejścia historyczne np 60-70 ostatnich i gdy wyliczymy skuteczność przy jakimś RR i jeśli system jest zyskowny, to grając w oparciu o ten system powinniśmy zarabiać. Czyż nie?
Rozumiem że charakter rynku, zasięgi zmieniają się co jakieś 9miesięcy, dlatego systemy wskaźnikowe powinno się optymalizować, te oparte o naturalne prawa rynku to co innego.
Teraz pytanie, ile osób z tych 95% posiada system, obiektywne zasady i chociaż by statystykę tego systemu? Pewnie są to nie liczne osoby natomiast dużo osób cały czas analizuje, prognozuje i nic z tego nie wynika.
Mało tego, można zrobić jeszcze wiele innych rzeczy oprócz statystyki, i spisania zasad.
Symulacje, ściągi itp.
Nikt od tak nie stanie się bogaty, trzeba w to włożyć sporo pracy. Samo analizowanie, prognozowanie wykresów nic wam nie da bo wciąż będziecie robić to co 95% osób i będziecie tyle zarabiać co oni, trzeba zapisywać wnioski, optymalizować, poprawiać wcześniejsze błędy itp. Więcej filtrów, czy nowych narzędzi może tylko pogorszyć sprawę.
Do tego dochodzi psychologia ale wiele rzeczy można zniwelować samym systemem.
np jeśli mamy konkretne zasady wychodzenia z pozycji to wychodzimy tam gdzie system nam pokazuję a nie jakieś widzimisię własne, chciwość.
Nad strachem itp, można w prosty sposób popracować ale najpierw trzeba mieć system, jeśli mamy zyskowny system i nie zarabiamy to wiemy gdzie leży problem - w nas. Takie jest moje zdanie.
Edit:
Dagu, za ceną nic się nie kryje, cena to cena. Co kieruje ceną? prawo popytu/podaży, wszystko zależy od ilości jaką uczestnicy chcą kupić lub sprzedać. Przecież tak działa arkusz zleceń. Definicje na temat kształtowania ceny stricte z ekonomii są trochę inne bo tam mowa o zmianach fundamentalnych które mają potem wpływ na cene.
Skuteczności też dużej nie potrzebujemy przy odpowiednim RR.
Jeden cytat Warrena Buffetta wpadł mi ostatnio do głowy.
"Jedyny pożytek z prognostyków giełdowych polega na tym, że na ich tle dobrze wypadają wróżbici."
tyler_durden pisze: Praca, praca i tylko praca. Forex nie jest dla leniuchów. Trzeba myśleć, analizować i wyciągać wnioski.
Edit2:
zgodzę się ze PA, Geometrie, VSA czy inne metody są manipulowane. Ja osobiście moją strategie mam jak najbardziej uproszczoną jak najmniej elementów po to żeby uprościć proces decyzyjny i żeby nie dać się zmanipulować. Był czas że bawiłem się geometriami i widziałem że jest to manipulowane, sygnały z VSA też są manipulowane często na H1 mamy siłe a np na m30 słabość, trzeba bawić się miedzy interwałami. Kiedyś słyszałem że jakiś znany trader z USA żeby wejść w pozycje musi potwierdzić sygnał na minimum 4interwałach (chodziło o geometrie).
Dlaczego formacje świecowe na d1 działają lepiej? wydaję mi się że po prostu ciężej takie coś zmanipulować bo świeczka tworzy się cały dzień a nie 15min czy godzinę, a na rynku forex ma to tym bardziej większe znaczenie bo jest tu duża kasa.
Jakiś trader kiedyś opowiadał że widział taką firmę w której wszyscy czytali z taśmy i gdy wchodziło duże zlecenie to oni wchodzili od razu nad nim i zabezpieczali się pod nim, a gdy ten ktoś wycofał te duże zlecenie to każdy uciekał z rynku, szukając dla siebie drugiej strony i tworzył się pinbar :P Nie wiem ile w tym prawdy ale wydaje mi się to całkiem logiczne i jak najbardziej możliwe, kiedyś nawet na jakimś blogu o tym czytałem i było zdjęcie jak mniej więcej to wygląda. Sam tego nigdy nie sprawdziłem, ale na pewno można to sprawdzić na rynku akcji :P Wykres kilku sekundowy + wolumen, lub taśma o której się nie wypowiadam bo nie znam tego tematu, lecz widziałem kilka strategi i wiem jak mniej więcej to działa.
Wracając do geometrii to moim zdaniem dużo lepiej działają na niskich interwałach bo mało osób bez specjalnego oprogramowania jest w stanie je ręcznie zmierzyć a na dużych po prostu wszyscy je widzą i są rozjeżdżane.

Można o tym pisać długo bo to temat rzeka ale tak jak w innych dziedzinach trzeba w to włożyć sporo pracy i moim zdaniem nie ma tu żadnego magicznego triku czy rady żeby naglę zacząć zarabiać. Tak sobie teraz myślę że wiara w taki trik który sprawi że nagle zaczniemy zarabiać jest trochę jak wierzenie w świętego mikołaja czy coś w tym rodzaju :D
Nie wiem nikogo nie chce w żaden sposób urazić ale staram się podchodzić do tego racjonalnie i z lekkim dystansem ;-)

hering, różne są sposoby, od pojawienia się jakieś formacji poprzez wskaźniki. Zależy od systemu ale chyba najlepsze są techniki bez opóźnień czyli np formacje cenowe, vsa itp :P
Po co ucinać? a po co mamy tracić więcej jak można mniej?
Lecz na pewno nie w każdym systemie się da, tak jak Ty mówisz jak ktoś gra z takim SL że każda świeczka go wytnie to zapewne nie skorzysta z takiego rozwiązania aczkolwiek nigdy nie widziałem takiego systemu , zapewne dlatego że systemy do scalpu pomijam :P

Od pewnego czasu pracuję nad cięciem strat i na razie mam same pozytywne odczucia i rezultaty ale jest to raczej rozwiązanie dla osób które znają swój system bardzo dobrze.
Tak czy inaczej każdy ma swoje zdanie i zrobi jak uważa :p
Edit3:
Na zakończenie :D
http://youtu.be/4VGy4mlkx3c?t=2m23s
Jak myślicie ma to zastosowanie w tradingu?

Awatar użytkownika
Dagu
Moderator Sub-Forum
Posty: 428
Rejestracja: czwartek 08 lis 2012, 12:15
skype: dagtagend
Lat na Forex: 1
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Slask

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

środa 08 sty 2014, 05:36

Hahahahahah
Obawiam sie drogi przyjacielu na sciezce do oswiecenia ze
Waluty nie maja absolutnie nic wspolnego z ekonomia : )

Prawda jest jedna i nigdy nie bedzie inna, moze za tysiac lat jak dozyjemy
Jestemy dymani w absolutnie kazdej sferze zycia : )
Swiat jest tak zrobiony ze jeden dyma drugiego
A ze jestesmy na dole to dymaja nas wszyscy : )

Sukcesow
copyright© by Dagu, All rights reserved
Szkolenia Forex | Tanio | Rzetelnie | Gwarancja Zyskow | Ogromne Zarobki do 250 tys. juz przy kapitale 1 000 zl
Koszt szkolenia JEDYNE 247 zl SPRAWDZ SAM http://piv.pivpiv.dk/

Awatar użytkownika
tyler_durden
Stały Bywalec
Posty: 151
Rejestracja: sobota 15 wrz 2012, 12:01
Lat na Forex: 0
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

środa 08 sty 2014, 12:19

Dagu pisze:Hahahahahah
Obawiam sie drogi przyjacielu na sciezce do oswiecenia ze
Waluty nie maja absolutnie nic wspolnego z ekonomia : )

Prawda jest jedna i nigdy nie bedzie inna, moze za tysiac lat jak dozyjemy
Jestemy dymani w absolutnie kazdej sferze zycia : )
Swiat jest tak zrobiony ze jeden dyma drugiego
A ze jestesmy na dole to dymaja nas wszyscy : )

Sukcesow
Ameryki, to Ty kolego nie odkryłeś. To znana prawda, w końcu tak działa kapitalizm.
Pytanie, czy będziesz do końca życia dymany, czy może weźmiesz się w garść?
Uprzedzając pytanie : wybieram drugą opcje.

Awatar użytkownika
fx-emery92
Posty: 23
Rejestracja: sobota 27 paź 2012, 17:24

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

środa 08 sty 2014, 14:09

Dagu, chyba nie interesują Cie miliony tylko miliardy prawda?
Dagu pisze:Bylo by pieknie Wojtku gdybys zamiescil informacje o ktorych wspomniales wczesniej czyli
- jak system nas dyma
- jak wykorzystac slabosci systemu i jakie istnieja
- jak budowac pozycje (piramidowac ?) zeyby byc zawsze na plus lub chociaz w wiekszosci wypadkow

te informacje byly by cholernie cenne
pozdrawiam i sukcesow
Czy to są jakieś żarty? Jak grać żeby zawsze wygrywać?

Wszyscy by chcieli nic nie ryzykować i zarabiać nie wiadomo ile :D
Moi rodzice prowadzą firme i oni co roku ryzykują po kilkadziesiąt, czasem kilka set tysięcy i biorą tą kasę często z kredytów. W sezonie klienci przyjeżdżają i biorą po trochu bo boją się zaryzykować swoją kase, z tym że kończy się tak że potem przyjeżdżają i gdy nie ma już towaru to zostają z palcem w czterech literach. Gdyby wzięli wcześniej więcej to by potem więcej zarobili ale oni nie chcą ryzykować., od 10lat sytuacja się powtarza a potem jest rozczarowanie ;-).

Tak samo widziałem już tyle firm w których pracownicy mówili że szef ich wyzyskuje, wykorzystuje a tak na prawdę nie widzą drugiej strony. np Tanie produkty bo duża konkurencja, mniejszy zbyt i z czego ma zapłacić jak sam na tym ledwo wychodzi? ludzie zawsze mówią że ten to ma pewnie tyle kasy bo ma firmę a zazwyczaj tak nie jest.
Potem właśnie tacy ludzie mówią że są dymani itp.
Tak samo można podać jeszcze inne przykłady z życia :D

no avatar
Grzechu1922
Posty: 21
Rejestracja: wtorek 28 maja 2013, 09:35
Lat na Forex: 2
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

środa 08 sty 2014, 14:21

fx-emery92 pisze:Tak samo widziałem już tyle firm w których pracownicy mówili że szef ich wyzyskuje, wykorzystuje a tak na prawdę nie widzą drugiej strony. np Tanie produkty bo duża konkurencja, mniejszy zbyt i z czego ma zapłacić jak sam na tym ledwo wychodzi? ludzie zawsze mówią że ten to ma pewnie tyle kasy bo ma firmę a zazwyczaj tak nie jest.

Tak samo można podać jeszcze inne przykłady z życia :D

Ale tak było, jest i będzie. U sporej części społeczeństwa istnieje przeświadczenie, że jak ma się firmę to ma się nie wiadomo ile kasy.

Awatar użytkownika
fx-emery92
Posty: 23
Rejestracja: sobota 27 paź 2012, 17:24

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

środa 08 sty 2014, 14:32

No dokładnie:D

Dagu, oświecisz nas co kryję się za ceną?
Zastanów się, po drugiej stronie siedzą profesjonaliści którzy mają po kilkadziesiąt lat stażu lub są już drugim pokoleniem i chcesz ich ograć, odebrać im kasę wiedzą z 20stronicowego ebooka?
Nie wydaje mi się żeby Ci to wystarczyło :D

tyler_durden dobrze piszę:
Jeśli nie zaczniesz kierować swoim życiem to będziesz cały czas popychany, dymany przez innych :D
Nie ma cudów ale lepiej nic nie robić bo zawszę można obejrzeć pierwszą miłość czy cos w tym rodzaju :D
Druga kwestia to wiele osób jest szczęśliwych mimo tego że są biedni itp a to chyba o to chodzi?
Pieniądze to nie wszystko :P
Ostatnio zmieniony środa 08 sty 2014, 15:13 przez fx-emery92, łącznie zmieniany 2 razy.

no avatar
srutututu
Posty: 15
Rejestracja: czwartek 31 paź 2013, 08:59

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

środa 08 sty 2014, 14:55

Bez przesady z tym czarnowidztwem, bo zaraz się z tego zrobi jakiś spisek. Większość ludzi po prostu lubi być "dymana", nie chce podjąć odpowiedzialności za własne życie i decyzje zaczynając je budować po swojemu. To nie jest wina ani kapitalizmu ani wolnego rynku tylko tego że człowiek to istota stadna. W każdym stadzie potrzebni są i tacy którzy po prostu są.

Awatar użytkownika
tyler_durden
Stały Bywalec
Posty: 151
Rejestracja: sobota 15 wrz 2012, 12:01
Lat na Forex: 0
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

środa 08 sty 2014, 15:25

fx-emery92 pisze:No dokładnie:D

Dagu, oświecisz nas co kryję się za ceną?

tyler_durden dobrze piszę:
Jeśli nie zaczniesz kierować swoim życiem to będziesz cały czas popychany, dymany przez innych :D
Nie ma cudów ale lepiej nic nie robić bo zawszę można obejrzeć pierwszą miłość czy cos w tym rodzaju :D
Druga kwestia to wiele osób jest szczęśliwych mimo tego że są biedni itp a to chyba o to chodzi?
Pieniądze to nie wszystko :P
Kończąc off top, chociaż ciężko powiedzieć, że to off top zważywszy na to, że wnioski pojawiające się w tym temacie zaczynają być bardziej i bardziej abstrakcyjne.

Polecam ten film z yt : http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... yFVOFbhFws
Te dywagacje, że coś kryje się za ceną - magiczna formuła która pozwoli ciągle zarabiać przy minimalnym ryzyku, są po prostu do potłuczenia o psią budę.
Koszyk zleceń, AF+ market maker, który wrzuca 500mln i tle. Rynek robi ciągle to samo, są takie same bull trap, bear trap - czy BO i FBO - zależy od konkretnej nomenklatury. W każdym bądź razie, wszystko w życiu zależy od nas samych. Od naszej determinacji i pracowitości(mówię ogólnie - nei tylko o forex).

Awatar użytkownika
akhh
Moderator Forum
Posty: 4439
Rejestracja: czwartek 07 cze 2012, 08:46
skype: ComparicFX
Lat na Forex: 12
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

środa 08 sty 2014, 18:29

Bardzo mi się podoba fragment o stop lossach i tym, że banki tworząc płynność przed przebiciem niejako pchają rynek żeby mieć pozycje, którymi mogą później obdzielić potrzebujących ;)

W krótkich terminach manipulacje oczywiście są - natomiast jak to zwykle bywa są raczej jednostkowymi przypadkami a nie zasadą.

A długoterminowi walutami rusza nic innego jak tylko ekonomia - stopy procentowe, przepływ kapitału etc.
Comparic - Portal o rynku Forex, Opcjach Binarnych i CFD na akcje.

Więcej na Comparic.pl

no avatar
hering
Stały Bywalec
Posty: 90
Rejestracja: poniedziałek 23 kwie 2012, 13:12

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

środa 08 sty 2014, 19:17

fx-emery92 pisze: Czy to są jakieś żarty? Jak grać żeby zawsze wygrywać?

Wszyscy by chcieli nic nie ryzykować i zarabiać nie wiadomo ile :D
...
Nie mieszajmy zakupow dla firmy z handlem na fx. Na fx towaru nie zabraknie, spokojnie zapasow nie trzeba robic. Jak dla mnie przyklad nie trafiony.

Na poczatku watku Wojtek zaznaczyl czym dla niego jest pozycja i te pytania wlasnie do tego sie odnosily.

Awatar użytkownika
fx-emery92
Posty: 23
Rejestracja: sobota 27 paź 2012, 17:24

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

środa 08 sty 2014, 20:11

Przykład z firmą był do tego:
Dagu pisze:Prawda jest jedna i nigdy nie bedzie inna, moze za tysiac lat jak dozyjemy
Jestemy dymani w absolutnie kazdej sferze zycia : )
Edit:
Dobra skasowałem..
Nie chciałem Cie w żaden sposób wkurzyć, urazić ani sprowokować.

poza tym,
Każdy ma swoje zdanie i fajnie gdy poprze się je sensownymi argumentami.
Ostatnio zmieniony środa 08 sty 2014, 23:36 przez fx-emery92, łącznie zmieniany 3 razy.

no avatar
hering
Stały Bywalec
Posty: 90
Rejestracja: poniedziałek 23 kwie 2012, 13:12

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

środa 08 sty 2014, 20:39

Emotikona mogles sobie podarowac...

no avatar
Grzechu1922
Posty: 21
Rejestracja: wtorek 28 maja 2013, 09:35
Lat na Forex: 2
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

środa 08 sty 2014, 22:53

srutututu pisze:Większość ludzi po prostu lubi być "dymana", nie chce podjąć odpowiedzialności za własne życie i decyzje zaczynając je budować po swojemu.
Wg mnie to nikt nie lubi być dymanym. Czasami nie zastanawiają się nad tym czy są dymani czy nie po prostu akceptują to nieświadomie. !problem!

no avatar
srutututu
Posty: 15
Rejestracja: czwartek 31 paź 2013, 08:59

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

sobota 11 sty 2014, 22:48

Witam

http://www.youtube.com/user/forexleecha ... ture=watch


Myślę że kanał świetnie się wpisuje w wątek, jak i w to o czym pisał captain jack. Mam też prośbę w poprzednim wątku wojtek_ea pisał o PDFie w którym jest podsumowanie wszystkiego co pisał captain jack niestety nie znalazłem tego 10 ( 11? ) stronicowego, czy mógłby ktoś podlinkować?

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
tyler_durden
Stały Bywalec
Posty: 151
Rejestracja: sobota 15 wrz 2012, 12:01
Lat na Forex: 0
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

środa 15 sty 2014, 12:50

wojtek_ea pisze:Witam w nowym 2014 roku.

Fajnie, że kilka osób się wypowiedziało, i że są koledzy rozumiejący moje podejście (Greg68E - super tekst), że to psychika decyduję o sukcesie na forex. (trzeba mieć wiedzę, ale sama wiedza to tylko kolejne MC)

Można mieć stosowne cechy z natury, ale wiedząc o problemie można pokonać swoje ograniczenia (to mój przypadek) i także odnieść sukces. Ja osobiście niezupełnie pokonałem swoje ograniczenia, a raczej nauczyłem się pracować tak, by je omijać.

Trzecia część mojego tekstu powstała zgodnie z moim harmonogramem i w święta była prawie gotowa(do korekty). Pisze sprawnie na klawiaturze i zgodnie z zasadami sporządziłem spis treści i potem wpisałem wszystko co wiedziałem i mimo, że starałem się krótko wyszło 14 stron w wordzie. Kiedy doszedłem do końca zdałem sobie sprawę, że to co napisałem będzie całkowicie nieprzydatne dla przeciętnego niezarabiającego uczestnika forum. Moim celem było pokazanie jak można zarabiać i że można. Mój tekst nawet po wywaleniu połowy treści nie jest tym co chciałem.

Co kogo obchodzi moja prywatna droga jeśli nie będzie wstanie jej powtórzyć ?. Jeszcze gorzej wypadło spojrzenie na mój aktualny sposób pracy, pomimo jego prostoty. Zdałem sobie sprawę, że opis może tylko zaszkodzić, bo zawiera elementy wymagające obycia z rynkiem i elementy jakie morze stosować tylko osoba, która jest świadoma swoich ograniczeń i umie je ominąć. To jak ja pracuję na realnym rynku dodam jako część czwartą w maksymalnym hasłowym skrócie, bo to właściwie jest tylko dla bardzo zaawansowanych i nie do powtórzenia przez osobę początkującą z małym depozytem.

Zostawiłem, temat do wczoraj by się uleżał i dziś postanowiłem, że napiszę jako trzecią część inny tekst. Bardziej zestaw moich osobistych porad opartych o problemy z jakimi się spotykamy się na co dzień i o tym jak można je pokonać.

W efekcie powstanie coś czego nie chciałem na początku rodzaj poradnika i myślę, że będzie on bardziej przydatny o ile ktoś zechce posłuchać moich sugestii.

viewtopic.php?f=5&t=2538&p=25165#p25165

Jednym słowem proszę o 2-3 dni cierpliwości.

Pozdrawiam
Wojtek
Wojtek, zapytam bez pardunku, będzie trzecia część ?
Temat był szalenie ciekawy, więc mam nadzieje, że trzecia część zostanie opublikowana. Dla dobra całości :jo :wink:

no avatar
adrianoforex
Posty: 37
Rejestracja: niedziela 08 gru 2013, 19:09
Lat na Forex: 20

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

środa 15 sty 2014, 15:32

Akhh pisze:Bardzo mi się podoba fragment o stop lossach i tym, że banki tworząc płynność przed przebiciem niejako pchają rynek żeby mieć pozycje, którymi mogą później obdzielić potrzebujących ;)

W krótkich terminach manipulacje oczywiście są - natomiast jak to zwykle bywa są raczej jednostkowymi przypadkami a nie zasadą.

A długoterminowi walutami rusza nic innego jak tylko ekonomia - stopy procentowe, przepływ kapitału etc.

Jak na razie to najlepsze podsumowanie. To dane makro, wydarzenia ekonomiczne, wystąpienia szefów banków centralnych kreują aktualną wycenę. manipulacje były, są i będę. Ale nawet nie wiem czy mieszczą się one w ramach błędu statystycznego. Inna sprawa, że wielu inwestorów, którzy regularnie tracą sporą część winy starają się zepchnąć na brokera albo na paskudnych, grubych spekulantów, którzy przed chwilą zabrali im pieniądze.

Awatar użytkownika
Mighty Baz
Gaduła
Posty: 289
Rejestracja: poniedziałek 12 mar 2012, 13:47

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

niedziela 02 lut 2014, 09:40

Witam

Dużo piszecie o stop loss'ach. Jeśli już gracie na min H1 to podstawowym kryterium "ustawienia" SL jest wiedza o dziennej zmienności danej pary walutowej. Koniecznie zwracajcie uwagę na amplitudę wartości ceny dla przeciętnego dnia bez jakiś super historycznych zdarzeń. Przykładowo dla pary euro/usd mamy ruch 100-120 pips w sesji europejskiej i podobnie w sesji amerykańskiej.
Czy SL powinno być 120 pips?

Nie, taka informacja pozwala nam tylko założyć mentalną barierę ewentualnej straty, czyli bez stawiania SL, bo rynek zawsze dokonuje korekty, czyli nasza potencjalna strata zmniejszy się mniej więcej o połowę, jeśli dalej cena będzie poruszała się w innym kierunku niż zakładaliśmy, czyli korekta o 50-60 pips i wtedy dopiero warto zamykać stratną pozycję lub ustawić ostatecznie SL na poziomie 120 pips (uwzględniając spread i ew szpilki brokera)

Ostatnio jak pewnie wielu z nas zauważyło, szczególnie ci którzy tworzą EA, że automaty grubych ryb co jakiś czas zmieniają algorytmy. Stąd pisanie o starożytnej AT, typu wielokąty, linie trendu itd są już mało wiarygodnym źródłem informacji dla tradera. Ich skuteczność w analizowaniu danych archeologicznych waha się w okolicach 50%, czyli równie dobrze możecie zapytać przypadkowych przechodniów o prognozę fx.

Ponieważ dla rasowych traderów liczą się tylko dwa parametry: zysk i czas, stąd również strategia "detalistów" powinna być zgodna z tak chciwym podejściem, innymi słowy, obserwujemy zmiany na parach walutowych korzystając ze wcześniejszych kryteriów. Pytanie jest, jaki mamy aktualny "modny trend" analizy trendu?

Już ludzie pierwotni stosowali techniki szpiegowskie, by zyskać przewagę konkurencyjną. Na czym polega "magiczna rola wywiadów/kontrwywiadów fx"? Na szybkości w dostępie i przetwarzaniu informacji.
Wszelkie dane statystyczne, publikowane oficjalnie, są znane dużo wcześniej, chyba nikt już nie wierzy w ich uczciwą, transparentną materializację w godzinie "zero"? Dodajmy do tego elementarną wiedzę o złożonych pozycjach kupna i sprzedaży, o których można się dowiedzieć po wykupieniu drogich abonamentów lub innych bardziej wyrafinowanych metodach wejścia w posiadanie.
Oraz, co detalistów boli najbardziej, to czas po jakim im się wyświetla informacja na ekranie, szczególnie gdy w grę wchodzą narzędzia typu high frequency trading, które są poza zasięgiem jakiejkolwiek reakcji przeciętnego gracza. Nie wspomnę już o pingach, jakości łącza, interface jakim jest taki chociażby MT4 z niewidocznymi plugin'ami itd.

Do tego całego bigosu, faktycznie jak wspominał wcześniej Wojtek, dochodzą silnie zniekształcające aspekty psychologiczne, znane skądinąd przez ludzi od PR i marketingu, często na co dzień nadużywane w mediach, reklamach... czyli kotwiczenie. Jak ktoś ma ochotę niech poszuka w necie o marketingu behawioralnym, którego jedna z tez głosi o nielogicznym wybieraniu produktów. Czyli nam się wydaje, że podejmujemy racjonalne decyzje, ale niestety tak nie jest, rzeczywiste wybory mogą się stać wynikiem zaawansowanych technik reklamowych.
Taki sam proces zachodzi wtedy, gdy po raz n-ty ponosimy straty. Utrwalamy nasze zachowanie. Kotwiczymy się na stracie.

Rozpisałem się, ale dawno się nie udzielałem na forum,
pozdrawiam, MB
DAYTRADER
外汇交易是简单

no avatar
zzz

Re: Sukces na rynku Forex – studium jednego przypadku

niedziela 02 lut 2014, 19:06

Mighty Baz pisze:Witam


Do tego całego bigosu, faktycznie jak wspominał wcześniej Wojtek, dochodzą silnie zniekształcające aspekty psychologiczne, znane skądinąd przez ludzi od PR i marketingu, często na co dzień nadużywane w mediach, reklamach... czyli kotwiczenie. Jak ktoś ma ochotę niech poszuka w necie o marketingu behawioralnym, którego jedna z tez głosi o nielogicznym wybieraniu produktów. Czyli nam się wydaje, że podejmujemy racjonalne decyzje, ale niestety tak nie jest, rzeczywiste wybory mogą się stać wynikiem zaawansowanych technik reklamowych.
Taki sam proces zachodzi wtedy, gdy po raz n-ty ponosimy straty. Utrwalamy nasze zachowanie. Kotwiczymy się na stracie.

Rozpisałem się, ale dawno się nie udzielałem na forum,
pozdrawiam, MB
Dokładnie Mighty Baz, do tego co napisałeś, rozbudowałbym to jeszcze o reklamę pod progową, czyli stop klatka...// szczerze?,to obecnie,jak mam chwilę to staram się z tym walczyć u siebie,ponieważ też przyłapuję się na tym że daję się na to łapać ,mimo że mam wiedzę na ten temat...//
Pozdrawiam,

Ps, brakuje mi w takich sytuacjach , jakieś 4-8 sekund,jeżeli sobie z tym przyszłości nie poradzę ,trzeba będzie wziąść chyba jakiegoś trenera... :joy:

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość