Początki gry na giełdzie

Awatar użytkownika
jasonbourne
Pasjonat Forex
Posty: 814
Rejestracja: piątek 30 sie 2013, 15:13
Lat na Forex: 8
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Warszawa

Re: Początki gry na giełdzie

środa 11 mar 2015, 19:03

Wygląda na bardzo podstawowy błąd. U mnie statystyka zawsze jest odwrotna. Tygodnie, czasami miesiące w okolicach zera albo na minusie, a później jedno, dwa uderzenia i od 50-100% do przodu. Strategia pewnie z TP/SL < 1, że tak szybko takie duże straty w relacji do zysków.

A co tam, pochwalę się, bo jest czym, w załączniku przykład jak moim zdaniem powinien wyglądać dobry roczny statement. Dokładnie jak mówię.

System Czarodziejka 2.0 :aaaa:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości."Jean Cocteau

Awatar użytkownika
jasonbourne
Pasjonat Forex
Posty: 814
Rejestracja: piątek 30 sie 2013, 15:13
Lat na Forex: 8
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Warszawa

Re: Początki gry na giełdzie

piątek 25 gru 2015, 15:48

Podsumowanie roku 2015

Niestety jeszcze nie mam statementu, ale obiecuję że będę grzeczny, i wrzucę go do tego wątku jak tylko to będzie możliwe, czyli na początku stycznia (tak działają statementy na Oandzie). W każdym bądź razie w roku 2015 zarobiłem ok. 200% przy ryzyku 2% transakcję, czyli mniej więcej powtórzyłem wynik zeszłoroczny. Z jednej strony taki zysk daje mi głębokie poczucie, wręcz 100% pewność, że system Czarodziejka (obecnie w wersji 3.0) jest systemem dobrym, i na pewno nie zamierzam go zmieniać. Z drugiej strony moim zdaniem stać ją na znacznie więcej. Wydaje mi się, że to nie są chore ambicje, infantylne marzenia czy jakiekolwiek inne emocje, ale po prostu jak patrzę jak działa Czarodziejka, a obserwuję jej działanie od roku 2012, jest całkiem realne aby osiągała regularnie wynik na poziomie 1000% rocznie przy ryzyku 2% na transakcję. Jest to moim zdaniem racjonalna, spokojna, obiektywna ocena potencjału Czarodziejki i dopiero taki wynik da mi pełną satysfakcję.

A na razie trzeba się zadowolić 200% rocznie, drugi rok z rzędu. :aaaa:

Teraz będzie trochę o kwestiach praktycznych, konkretnie o wyborze instrumentów finansowych. W roku 2014 grałem tylko na eur/usd i zarobiłem 200%, w roku 2015 grałem na eur/usd, gbp/usd, aud/usd i ... też zarobiłem 200%. Od razu widać że coś jest nie tak. :joy:

Aud/usd usprawiedliwiam całkowicie, bo grałem nią tylko cztery miesiące, no i tak się złożyło, że we wrześniu zaczęła się konsolidacja, która jednak kiedyś się zakończy. Co nie zmienia faktu, że miałem dużo fajnych wejść na aud/usd, dużo koncepcji i wariantów, tyle że nie trafiłem w duży trend, bo po prostu takiego nie było. Moim zdaniem aud/usd jest chyba nawet lepsza do gry Czarodziejką niż eur/usd, bo jest to para surowcowa, skorelowana ze złotem, przez co lepiej działają na niej fale Elliotta.

Natomiast nie ma żadnego usprawiedliwienia dla gbp/usd. Grałem nią cały rok i nie miałem ani jednej zyskownej pozycji. Nawet jak na moją cierpliwość jest to po prostu przesada. Poza tym z tą parą jest jeszcze wiele innych problemów, dlatego nie będę na niej grać w ogóle.

W przyszłym roku spróbuję jeszcze dodać, jak wystarczy czasu na testy, USD/CAD oraz NZD/USD, co być może pozwoli uzyskać lepsze wyniki niż w latach ubiegłych.

W każdym bądź razie widać chyba jak na dłoni jak wielkie znaczenie ma wybór odpowiedniej pary walutowej dla naszego systemu. Nie ma systemów uniwersalnych, które sprawdzają się na wszystkich instrumentach finansowych, co więcej, moim zdaniem nie należy nawet próbować takich strategii tworzyć, bo jest to z założenia skazane na porażkę. Jednocześnie warto poświęcić dużo czasu na szukanie par walutowych, które możliwie najlepiej pasują do naszego systemu. Jednak dużo ludzi popełnia w tym miejscu błąd, grając na zbyt wielu instrumentach finansowych, bo moim zdaniem nie powinno ich być więcej niż 5. Jeżeli analizujemy więcej par walutowych, chyba jednak analizujemy je zbyt powierzchownie. Wydaje się, że lepiej optymalizować system pod kątem gry na 3,4 może 5 instrumentach finansowych niż grać na 20.

A w Nowym Roku życzę wszystkim nowego porsche, takiego z salonu.:)

podoba mi się tekst
"The time has come. The time to make a statement".:)

https://www.youtube.com/watch?v=9UlBsQLjjWI
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości."Jean Cocteau

Awatar użytkownika
jasonbourne
Pasjonat Forex
Posty: 814
Rejestracja: piątek 30 sie 2013, 15:13
Lat na Forex: 8
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Warszawa

Re: Początki gry na giełdzie

niedziela 07 lut 2016, 14:41

W załączniku statement za rok 2015, jak obiecałem.

A nawiązując do reklam porsche, które są naprawdę super, można powiedzieć...

Jest wiele systemów inwestycyjnych...
ale Czarodziejka jest tylko jedna.:)

https://www.youtube.com/watch?v=lnT-LLkwy0I

Cel na rok 2016 - 500%
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości."Jean Cocteau

Awatar użytkownika
Marcin_N
Opiekun Forum
Posty: 2526
Rejestracja: wtorek 28 maja 2013, 14:16

Re: Początki gry na giełdzie

środa 10 lut 2016, 12:15

Jason: W załączniku to ja widzę obrezek ze szlaczkiem. Do statementu daleko. Nie żebym podważał, czy krytykował, nie o to mi chodzi. Intrygująca jest ta zmienność bilansu i długi ciąg strat. Czyżby duże RR i mała skuteczność?

mod: usunąłem offtop
Pozdrawiam serdecznie!
Marcin Nowogórski
Publicysta Comparic.pl

Awatar użytkownika
jasonbourne
Pasjonat Forex
Posty: 814
Rejestracja: piątek 30 sie 2013, 15:13
Lat na Forex: 8
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Warszawa

Re: Początki gry na giełdzie

środa 10 lut 2016, 18:04

Transakcji było ok 170, chociaż nie wiem jakie to ma znaczenie?

Co ma znaczenie i co warto podkreślić, statement zamieściłem jako potwierdzenie tego co opisałem w poprzednim wpisie, a nie jako prośbę o ocenę mojej gry. Bo jak widać po głębi komentarzy do takiej oceny zdecydowanie brak wiedzy i kompetencji. Co akurat w sumie zaskakujące nie jest.

Co do długiej serii strat, hmm, to też w sumie oczywiste, bo to nie jest fart i seria strat, tylko okres dużych zysków, a później nadmierne rozluźnienie, brak ostrożności, zbyt duża pewność siebie, typowe emocje po wykręceniu nieprzeciętnego wyniku (w tym wypadku 270% w miesiąc przy ryzyku 2%). Podstawy psychologii inwestowania. Idąc troszkę dalej, może dla niektórych zbyt głęboko i mądrze, wręcz nie do wymyślenia, jeżeli zachowa się spokój, koncentrację, to wynik będzie po prostu lepszy a nie gorszy, a szczęście nie ma tutaj nic do rzeczy. Pytanie tylko czy tak proste rzeczy trzeba tłumaczyć??? :aaaa:

Oczywiście nie mam pewności jaki i czy w ogóle będzie zysk w przyszłym roku, ale mam pewność że nie będę zamieszczać więcej żadnych statystyk ani wyników, bo.... no właśnie. Wystarczy poczytać błyskotliwe komentarze, które mają tak pozytywny wpływ na moją grę i tak wielką wartość dodaną, że normalnie chyba za nie zacznę płacić. Pytanie tylko czy mnie stać na takich profesjonalnych doradców inwestycyjnych? :bigsmile:
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości."Jean Cocteau

Awatar użytkownika
Marcin_N
Opiekun Forum
Posty: 2526
Rejestracja: wtorek 28 maja 2013, 14:16

Re: Początki gry na giełdzie

czwartek 11 lut 2016, 17:30

Pytanie tylko czy tak proste rzeczy trzeba tłumaczyć???
Zależało Ci, żeby wątek był edukacyjny, to można wytłumaczyć. Resztę bałaganu i offtopu posprzątałem.

Proszę trzymajmy się już sedna tematu.
Pozdrawiam serdecznie!
Marcin Nowogórski
Publicysta Comparic.pl

Awatar użytkownika
jasonbourne
Pasjonat Forex
Posty: 814
Rejestracja: piątek 30 sie 2013, 15:13
Lat na Forex: 8
Rodzaj rachunku: Rachunek rzeczywisty
Lokalizacja: Warszawa

Re: Początki gry na giełdzie

czwartek 11 lut 2016, 21:21

Marcin_N pisze:
Pytanie tylko czy tak proste rzeczy trzeba tłumaczyć???
Zależało Ci, żeby wątek był edukacyjny, to można wytłumaczyć. Resztę bałaganu i offtopu posprzątałem.
Jako że mam dobry humor (nie powiem dlaczego bo zaraz mnie skomentują że jestem niemoralny :bambam: ) rzucę trochę światła intelektualnego na tą ciemnotę myślenia jaka przez chwilę zapanowała w tym wątku.

Kwestia zysków. Najprostsze zagadnienie. Jeżeli ktoś uważa że 200% rocznie to mało, wystarczy policzyć ile się zarobi w ten sposób w ciągu 5 lat z dość jednak małej kwoty 10 tys PLN. Jak ktoś nie umie w głowie, zawsze można włączyć kalkulator w telefonie. Pomijam fakt, że ten system ma docelowo zarabiać 1000% rocznie, bo na tyle oceniam potencjał Czarodziejki. Nie wiem kiedy osiągnę taki poziom, ale osiągnę na pewno.

Kwestia długiej serii strat, która wywołała tyle emocji. Ale jak się pomyśli zamiast krytykować, od razu wszystko jest prostsze, a i ludzie bardziej życzliwi. Wystarczy porównać statementy za rok 2015 z tym za 2014. I wow, eureka, w 2014 nie było serii strat. Balance albo bardzo wzrastał (duże zyski) albo poruszał się płasko, ale nie spadał prawie w ogóle. Hmm, pewnie magia.

W każdym bądź razie tym się właśnie różniła Czarodziejka 2.0 od obecnej, że tam był moduł wyrównujący długie okresy strat, które są nieuniknione jak się gra z dużym R. Po prostu drugi systemik z małym R, który wyrównuje balance w okolice zera, żadna wielka filozofia. Tyle że ten moduł okazał się minimalnie deficytowy, więc go usunąłem, a nowego nie robię, bo to nie jest takie ważne dla mnie. Ale jak ktoś źle się czuje z długimi okresami strat, można sobie dodać coś takiego i tyle.

Trzecia kwestia, najważniejsza. Pisałem o tym już z kilkoma osobami na maila i na pw, napiszę jeszcze tutaj. Jeżeli ktoś ma problem z opracowaniem systemu, który w ogóle zarabia i robi to regularnie, zdecydowanie polecam szukać zależności i odchyleń statystycznych w obszarze prędkości ceny i jej przyspieszenia. Na tym się opiera Czarodziejka i to działa zaskakująco dobrze. Zresztą piszę o tym Van Tharp, że wszyscy dobrzy traderzy w taki czy inny sposób wykorzystują prędkość i przyspieszenie. Oczywiście należy do kwestii podejść sprytnie i nie koncentrować się na prędkości bezwględnej, bo do niczego się nie dojdzie w ten sposób (podstawy działania rynków finansowych) ale tylko i wyłącznie na prędkości względnej, czyli różnicy prędkości cen (spadków i wzrostów) w danym okresie czasu. Możliwości jest dużo, można to zrobić na 1000 sposobów, ale zagadnienie jest zdecydowanie warte zgłębiania. Z moich doświadczeń wynika, że zależności oparte na prędkości i przyspieszeniu biją na głowę praktycznie wszystkie koncepcje giełdowe, a jednocześnie są obiektywnie i jednoznaczne. Oczywiście nie mówię, że to jedyna i najlepsza droga, ale jak ktoś ma problem i nie wie co zrobić, w którą stronę iść, to ten kierunek jest zdecydowanie godny polecenia.
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości."Jean Cocteau

Awatar użytkownika
wdfx
Gaduła
Posty: 265
Rejestracja: czwartek 08 lis 2012, 12:01

Re: Początki gry na giełdzie

piątek 12 lut 2016, 10:07

Czyszczenie wątku z niewygodnych treści nie zmienia faktów. Podzielam zdanie kolegów na temat ekscentrycznych komentarzy jasonbourne odnośnie kobiet, reklam i statementu. Skoro ma to być wątek edukacyjny to należy powiedzieć, że dwa zyskowne miesiące w roku nie muszą się powtórzyć ze względu na pewność siebie. Ile z tej pewności siebie pozostanie kiedy gra rozpocznie się od takiej serii strat? Niezależne od tego czy to wina błędów gracza czy strategi po 10 miesiącach strat samo odrobienie tego będzie trudne.
The Winner Takes It All

Awatar użytkownika
Marcin_N
Opiekun Forum
Posty: 2526
Rejestracja: wtorek 28 maja 2013, 14:16

Re: Początki gry na giełdzie

piątek 12 lut 2016, 17:47

to jest po prostu idiotyczne jeśli osobnik o tak żałosnej moralności jak pan jason może dyktować warunki innym
Kiedy ktoś zgłasza posty, to dla nas jest flaga, że coś się dzieje niedobrego. Nie znaczy to, że zaraz zrobimy to, co sobie dana osoba zażyczy. W tym wypadku większość postów to był offtop, dlatego większość uprzątnąłem do kosza. Wątek nie jest o Jasonie i jego zamiłowaniu do kobiet i szybkich samochodów więc proszę, nie zżymajcie się, że właśnie posty krytykujące te jego cechy zniknęły. Panowie, proszę, zostawcie ten temat na posty faktycznie dotyczące początków na giełdzie...

W związku z dalszą eskalacją i wulgaryzmami jakie się pojawiły temat zamykam na pare dni i udzielam ostrzeżenia. Jestem w szoku co Wy tu wyprawiacie.
Temat na skargi i zażalenia tutaj: http://forum.comparic.pl/viewtopic.php? ... 5&start=40
Pozdrawiam serdecznie!
Marcin Nowogórski
Publicysta Comparic.pl

Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości