Nowinki ze świata kryptowalut

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Stały Bywalec
Posty: 68
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Największe kryptowaluty tracą po uruchomieniu śledztwa przez CFTC

poniedziałek 11 cze 2018, 08:02

Na rynkach kryptowalutowych doszło dziś do silnych spadków po tym, jak pojawiła się informacja o rozpoczęciu śledztwa przez amerykańską agencję CFTC. Pod lupą instytucji znalazły się cztery ważne giełdy kryptowalutowe. W rezultacie spadki zaliczyły wszystkie z pierwszej setki największych monet.

Według danych CoinMarketCap, całkowita kapitalizacja rynku krypto zmniejszyła się w ciągu doby o około 40 mld USD. Bitcoin w ciągu ostatniej doby stracił blisko 10% wartości, obecnie kosztuje niecałe 6800 USD.
Jeszcze więcej stracił Ethereum. W niedzielę cena drugiej najpopularniejszej kryptowaluty zanurkowała blisko o 12%. Obecnie znajduje się w okolicach 530 USD.

Amerykański urząd zajmujący się rynkami surowców oraz futures zażądał danych tradingowych od czterech dużych giełd – Bitstamp, Coinbase, itBit oraz Kraken. Należą one do grona największych giełd na świecie pod względem wolumenu handlowego, wszystkie znajdują się w pierwszej 50. najważniejszych podmiotów.

CFTC wybrało akurat te cztery giełdy, ponieważ dostarczają one danych dla CME Group. Spółka ta oferuje kontrakty terminowe na Bitcoina. Żądanie CFTC jest częścią śledztwa dotyczącego możliwej manipulacji cenowej na rynku kryptowalut. Mocny spadek cen w weekend może się pogłębić w nadchodzącym tygodniu. Z drugiej strony tak silne reakcje rynku zazwyczaj kończą się korektami wzrostowymi.

https://comparic.pl/najwieksze-kryptowa ... rzez-cftc/
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Stały Bywalec
Posty: 68
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

50-latka wyprała BTC o wartości 9,5 mln USD.

wtorek 12 cze 2018, 23:24

Dynamiczne wzrosty wyceny kryptowalut z drugiej połowy 2017 roku sprawiły, że rynkiem tym zaczęło interesować się coraz większe grono osób. Oprócz doświadczonych inwestorów, spora grupa to fanatycy i entuzjaści nowych technologii, którzy także postanowili wziąć udział i skorzystać na rewolucji, która dzieje się na naszych oczach. Tak dynamicznie rosnące zainteresowanie ze strony konsumentów sprawiło, że wiele osób wyczuło okazję do zrobienia biznesu. W ten oto sposób zaczęły powstawać liczne giełdy i kantory wymiany krypowalut oraz biznesy związane pośrednio bądź bezpośrednio z obsługą wirtualnych walut.

Okazuje się jednak, że nie wszyscy z przedsiębiorców działają w sposób legalny. W Los Angeles właśnie zapadł wyrok skazujący wobec kobiety, która prowadząc nielegalną, niezarejestrowaną działalność opierającą się na wymianie BTC na gotówkę zarabiała co najmniej 300 000 USD rocznie. Sprawa ta jest uważana za pierwszą tego typu w Południowej Kaliforii.

50-letnia Teresa Tetley która działała pod nazwą “Bitcoin Maven”, przyznała się już do winy. Zdaje ona sobie sprawę, że prowadziła działalność w zakresie wymiany pieniędzy, która nie była zgodna z federalnymi wymogami rejestracyjnymi. Według amerykańskiej prokuratury, transakcje finansowe, których się dopuściła mogły służyć praniu brudnych pieniędzy pochodzących z handlu narkotykami.

więcej: https://comparic.pl/50-latka-wyprala-bt ... -wolnosci/
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Stały Bywalec
Posty: 68
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Bitcoin i inne główne kryptowaluty nadal spadają

środa 13 cze 2018, 11:45

Bitcoin i inne główne kryptowaluty nadal spadają w środę, to najniższe poziomy od lutego 2018 roku. Kapitalizacja rynku spada wyraźnie poniżej 300 miliardów dolarów.

Bitcoin jest handlowany po 6,532 dolary na giełdzie Bitfinex po spadku o 4% w ciągu ostatnich 24 godzin. Ethereum druga co do wielkości kryptowaluta na świecie potaniała o 5,9% schodząc do 496 dol. Token XRP Ripple również spadł o 5 procent.

To już ponad 2/3 spadku od szczytu ustalonego w grudniu ubiegłego roku na 19,511 dolarów.

“Nie sądzę aby było to napędzane konkretnymi wiadomościami, to raczej ogólny trend po silnym wzmocnieniu z 2017 roku. Wiele osób, które kupiły bitcoina w kwietniu po 9 tysięcy dolarów, teraz zdaje sobie sprawę, że szybko na tym nie zarobią i naturalnie próbują uciec z rynku.” – tłumaczy Kyle Samani z funduszu kryptowalutowego Multicoin Capital w Texasie.

Ceny kryptowalut są pod presją od początku tygodnia po informacji o kradzieży tokenów z koreańskiej giełdy Coinrail, natomiast Apple zbanował wszystkie aplikacje do kopania kryptowalut na urządzeniach mobilnych.

“Rynek jest teraz bardzo płytki, główny handel pochodzi z rachunków detalicznych a ci goście są teraz bardzo wystraszeni. Naprawdę, nie potrzeba wiele pieniędzy aby przesunąć znacząco ten rynek” – powiedział Stephan Innes z azjatyckiego oddziału Oanda.

People’s Daily zacytowała także wysokiego urzędnika Sun Hui z szanghajskiego oddziału banku centralnego który powiedział, że Chiny nadal będą walczyć z nielegalną zbiórką przez internet a oczyszczanie z ICO i wymiany bitcoinów zostało już prawie zakończone.

https://comparic.pl/bitcoin-spada-najni ... od-lutego/
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Stały Bywalec
Posty: 68
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Ban na kryptowaluty w Indiach

piątek 15 cze 2018, 08:14

Bank Rezerw Indii (RBI) odpowiedział na pytanie o wyjaśnienie powodów zakazu nałożonego bankom na interesy z sektorem kyrptowalutowym. Jak się okazało, przed wprowadzeniem zakazu nie przeprowadzono żadnych badań.

Na żądanie o prawa do uzyskania informacji (RTI) złożone przez krajowego prawnika Varuna Sethiego, Bank Rezerw Indii był wielokrotnie, wyraźnie pytany o przyczyny stojące za wprowadzonym w kwietniu zakazem, który uniemożliwia wszystkim regulowanym instytucjom finansowym świadczenie usług firmy kryptowalutowym.

Decyzja Banku Rezerw Indii odnośnie ‘kryptowalutowego zakazu’ była szybka oraz niepoparta żadnymi wewnętrznymi czy też niezależnymi badaniami. Widać, że działania RBI były arbitralne, a na inne pytania sondujące zawarte w żądaniu o prawo do uzyskania informacji pozostały bez odpowiedzi.

Zobacz też: Indie: Największe banki zawieszają rachunki giełd kryptowalutowych

Urzędnicy banku centralnego byli pytanie między innymi o to, czy organ powołał wewnętrzną komisję mającą na celu określić, czy istniało ryzyko związane z handlem kryptotwalutami. Odpowiedź była krótka i zwięzła: “Nie”.


Ponadto RBI odmówił wyjaśnień odnośnie określenia ryzyka publicznego wynikającego z zaangażowania w kryptowaluty już 2013 roku. Pozostałe pytanie także zostały uchylone, Ban Rezerw Indii powołał się przy tym na lukę w ustawie o RTI, która zwalnia go z udzielenia odpowiedzi.

https://comparic.pl/ban-na-kryptowaluty ... nsultacji/
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Stały Bywalec
Posty: 68
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

BIS: kryptowaluty mogą przestać funkcjonować, powodując całkowitą utratę wartości

poniedziałek 18 cze 2018, 08:05

Nie od dziś wiadomo, że dynamiczna aprecjacja kryptowalut sprawiła, iż instrumentami tymi zaczęli interesować się spekulanci, inwestorzy a nawet osoby, które nigdy wcześniej nie inwestowały ale postanowiły dorobić się na obecnej “rewolucji finansowej”. Fakt ten sprawił, że w rzeczywistości coś co koncepcyjnie miało służyć jako “peer-to-peer electronic cash system” stało się głównie przedmiotem spekulacji i sposobem na zarobienie poważnych pieniędzy.

Z technicznego punktu widzenia zdecydowana mniejszość osób wykorzystuje bowiem waluty wirtualne do dokonywania codziennych mikropłatności. Szczególnie w dzisiejszych czasach, gdy na notowaniach zdecydowanej większości coinów obserwujemy spadki i wszystkim wydaje się, że jeszcze sporo na tym zarobią. Ba, z opublikowanych niedawno statystyk firmy Chainalysis wynika, że ilość Bitcoinów będących własnością inwestorów długoterminowych jest teraz prawie identyczna, jak ilość BTC należąca do krótkoterminowych spekulantów.

W rzeczywistości może okazać się zatem, że w przyszłości totalna adpocja i próba realnego wykorzystania kryptowalut na masową skalę może w negatywny sposób odbić się na wycenie walut wirtualnych. Bank of International Settlements (BIS) przyznał w swoim niedzielnym ostrzeżeniu, że kryptowaluty nie są skalowalne i bardziej prawdopodobne jest, że ucierpią z powodu spadku zaufania i skuteczności.
Zaufanie do kryptowlaut może natychmiast zniknąć

Bank Rozrachunków Międzynarodowych stwierdza w swoim raporcie rocznym, że w stosunku do każdej formy pieniędzy przeznaczonej na pracę w dużych sieciach, wymaga się zaufania do stabilności jej wartości i zdolności do skutecznego skalowania. W przypadku kryptowalut zaufanie to może jednak natychmiast zniknąć z powodu niestabilności sieci zdecentralizowanych.

Sieci te nie są przystosowane do obsłużenia odpowiedniej ilości transakcji. Podatne są one na zatory komunikacyjne, co w konsekwencji doprowadzi do powstania wysokich opłat transakcyjnych i paraliży sieci.

“Zaufanie może w każdej chwili wyparować z powodu niestabilności zdecentralizowanego konsensusu, w ramach którego rejestruje się transakcje” – stwierdziła grupa ze Szwajcarii w swoim sprawozdaniu. “Oznacza to, że kryptowaluta może po prostu przestać funkcjonować, powodując całkowitą utratę wartości” – dodano.

Kierownik badań BIS, Hyun Song Shin, powiedział, że pieniądz państwowy ma wartość, ponieważ ma użytkowników. W przypadku kryptowalut wielu ich posiadaczy to spekulanci i inwestorzy, którzy trzymają coiny jedynie w celach zarobkowych. “Bez użytkowników byłby to po prostu bezwartościowy znak. Nie ma znaczenia, czy jest to kawałek papieru z czyjąś podobizną, czy cyfrowy token” – dodał.
“Bitcoin to połączenie bańki, piramidy finansowej i katastrofy naturalnej”

Zdaniem BIS zależność użytkowników od tzw. górników w zakresie rejestrowania i weryfikacji transakcji kryptograficznych również jest wadliwa i wymaga dużego i kosztownego zużycia energii. Przypomnijmy także, że już w lutym br. Agustin Carstens, szef Banku Rozrachunków Międzynarodowych (BIS) wezwał banki centralne do walki z kryptowalutami, aby powstrzymać ich “wtłaczanie” w główne instytucje, stając się tym samym “zagrożeniem dla stabilności finansowej”. Zdaniem szefa BIS, Bitcoin jest “połączeniem bańki, piramidy finansowej i katastrofy naturalnej”.

BIS stwierdził również w swoim sprawozdaniu rocznym, że skuteczne regulacje dotyczące walut wirtualnych powinny mieć charakter globalny i być skierowane zarówno do regulowanych instytucji finansowych, jak i do spółek oferujących usługi związane z kryptografią.

https://comparic.pl/bis-kryptowaluty-mo ... -wartosci/
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Stały Bywalec
Posty: 68
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Czy atak troli wykończy Bitcoin Cash?

wtorek 19 cze 2018, 14:25

Roger Ver, odkąd wraz z hard forkiem, który w listopadzie zeszłego roku dał początek Bitcoin Cash, przeszedł na „właściwą stronę mocy”, dał się poznać jako mistrz czarnego marketingu. Niemalże tradycją podczas jego wystąpień i wywiadów (podobnie jak na należącej do niego domenie www.bitcoin.com) stało się używanie w odniesieniu do Bitcoina określenia Bitcoin Core – od nazwy zespołu stojącego za główną implementacją oprogramowania BTC, oraz rzucanie oskarżeń przeciwko deweloperom oraz całemu projektowi. Jednocześnie Ver stale nazywa Bitcoin Cash „prawdziwym bitcoinem”. W ostatnim czasie jednak rzeczywistość wydaje się mścić na osobie nazywanej przez niektórych „bitcoinowym Jezusem”. Samozwańczy i „jedyny” spadkobierca spuścizny Satoshi Nakamoto padł właśnie „ofiarą” ataku nowej kryptowaluty.


Wszystko zaczęło się od słynnego hard forka

Prawie nikt nie wie, że po głośnym hard forku w listopadzie zeszłego roku, w wyniku którego powstał Bitcoin Cash, niewielka grupa deweloperów zdecydowała się pójść własną drogą, przez co nastąpiło odczepienie od BCH i powstał nowy projekt o nazwie Bitcoin Clashic, który, jak sugeruje sama nazwa, miał być w zamyśle żartem. Po kilku miesiącach popadł on jednak w zapomnienie.

W międzyczasie z ust głównego orędownika Bitcoin Cash zdążyło paść dużo gorzkich słów pod adresem kryptowaluty, którą, jak na złość, większość świata uznaje za prawdziwego Bitcoina. Za słowami poszły jednocześnie czyny. Popularny portfel promowany przez portal www.bitcoin.com z automatu „wybiera” dla użytkowników Bitcoin Cash, co tak naprawdę wprowadza osoby z mniejszym doświadczeniem w krypto sferze w błąd. Żeby dodać sprawie jeszcze większej pikanterii, w opisie samego portfela znajdziemy informację iż „obsługuje zarówno Bitcoin Cash, jak i Bitcoin Core”.

Rogerowi Ver w jego czarnym PR wtóruje cały zespół marketingowców, który niechlubnie wsławił się rozpowszechnianiem tweetów oczerniających BTC i deweloperów z Bitcoin Core przy wykorzystaniu tzw. sock puppets – co oznacza dosłownie szmaciane marionetki wykonane ze skarpet, a w rzeczywistości technikę podszywania się pod konsumentów – zarówno w Internecie (np. na forach, blogach), jak i offline poprzez tworzenie wielu kont pod pseudonimami, sprawiając wrażenie, że kryją się za nimi prawdziwi entuzjaści lub zwolennicy produktu.
Niewidzialna ręka sprawiedliwości

Czyżby jednak istniały niepisane granice złośliwości, zaś rzeczywistość chciała wymierzyć sprawiedliwość niepokornemu guru BCH? Kilka tygodni temu grupka “podstępnych” deweloperów dokonała hard forka wspomnianego wcześniej Bitcoin Clashic, dając początek nowej kryptowalucie o nazwie … bitcoin core (BTCC). W społeczności internautów krąży określenie, iż jest to projekt stworzony przez troli, dla troli oraz do celów trolowania. O tym, że tak istotnie może być świadczy wpis zespołu BTCC na Twitterze:

“Melduje się super kuzyn i przefajny skrzydłowy. Nie tak jak tamten, co zieje nienawiścią i wyrwać naszą [sic] dziewuchę.”

Więcej o celach, jakie przyświecają BTCC przeczytamy jednak w opisie (trzeba przyznać dość nieskładnym) na oficjalnej stronie projektu.

Bitcoin Core (BTCC) jest formą elektronicznej gotówki peer-to-peer w systemie open-source, [hard] forkiem Bitcoina. BTCC jest owocem naszej miłości. Aby móc realizować swoją misję, Bitcoin Core (BTCC) jest aktualizacją Bitcoin Clashic. Zadaniem prawdziwej wersji Bitcoin Core jest działać jako uzupełnienie dla Bitcoina i funkcjonować obok niego jako najszybszy sposób na wdrażanie podstawowych [ang. core] wartości, [a także poprawy] prędkości oraz prywatności.

Zespół BTCC wytrąca zatem Rogerowi Ver z rąk jego główne narzędzie do walki z deweloperami oprogramowania BTC. Można by rzec, staje się ucieleśnieniem jego skrytych koszmarów. Natomiast sam Ver przyjął taktykę bagatelizowania nowej kryptowaluty, która jest niejako produktem ubocznym jego własnych działań – nie wysilił się na jakikolwiek komentarz
Wojna o nazwę

Zarówno przedstawiciele BTC jak i BCH nie szczędzą sobie nawzajem uszczypliwości, przechodzącej niekiedy w ostrą wymianę zdań. Ci pierwsi od momentu wspomnianego hard forka zaczęli nazywać BCH „bcash”. O strategii przyjętej przez Rogera Vera pisaliśmy już wcześniej. Warto natomiast odnieść się do wywiadu przeprowadzonego przez Johna Carvalho – otwartego zwolennika BTC. Pod wpływem niewygodnych dla Vera pytań oraz tego, że prowadzący odnosił się do BCH jako „bcash”, pokazał dziennikarzowi środkowy palec. Jednak batalia o miano następcy Satoshi Nakamoto trwa w najlepsze. BTCC jest, można by rzecz, jednym z jej wątków.
BTCC – wybryk żartownisi z ambitnymi planami?

Zespół BTCC nie sprzeciwia się temu, że wielu traktuje ich projekt jako żart. Deweloperzy podobno planują niebawem hard fork i aktualizację protokołu, dzięki któremu mają zostać dodane nowe funkcje takie jak poufność, prywatność (twierdzą, że BTC nie zapewnia jej w wystarczającym stopniu). Tokenami BTCC można obracać na giełdzie Crypto Bridge oraz Bisq, przy czym cena jest dość zmienna i na chwilę obecną wynosi ok. 0,000210 BTC. Rzecz jasna, ja przystało na wzorowych jajcarzy, nie mogło się obyć bez specjalnej strony www.thebitcoincore.org. Projekt ma również trafić do serwisu mcap.info oraz jest już wymieniony na coinmarketwatch.com.

Podsumowanie

Jak na razie BTCC, pomimo tego, iż jego zespołowi nie brakuje poczucia humoru, przynajmniej do tej pory, nie zawojował świata. Cena mocna spadła po majowych maksimach, podobnie jak wolumen. Również jeśli przyjrzymy się wpisom zespołu na Twitterze oraz Telegramie, zdecydowanie dominują tam klimaty trolingowe – dopóki tak będzie krypto społeczność, a tym bardziej inwestorzy, nie będą traktować tego projektu w jakimkolwiek wymiarze monetarnym. Jednakże w całym zamieszaniu wywołanym przez Rogera Ver i sztab marketingowców BCH, jak również przez złośliwców popierających BTC, kryptowaluta o nazwie Bitcoin Core może paradoksalnie przyczynić się do uporządkowania bałaganu dotyczącego nazwy „prawdziwego” Bitcoina. Kto wie, być może narodzą się jeszcze podobne projekty o prześmiewczym charakterze, które uprzykrzą życie głoszącego bitcoinową dobrą nowinę Verowi? W tym wszystkim liczy się jednak sama idea, i wygląda na to, że troling w wydaniu BTCC może mieć pozytywny efekt w postaci wyeliminowania zamieszania, które tak naprawdę w dłuższej perspektywie nie służy nikomu.

całość: https://comparic.pl/czy-atak-troli-wyko ... coin-cash/
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Stały Bywalec
Posty: 68
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Bithumb zhackowany – skradziono $30 mln

środa 20 cze 2018, 08:54

Największa w Korei i szósta na świecie pod względem generowanego wolumenu giełda kryptowalut została zhackowana, a z jej serwerów skradziono tokeny o łącznej wartości 30 milionów dolarów amerykańskich. Bithumb tymczasowo wstrzymał wszystkie wpłaty oraz wypłaty z giełdy aż do czasu wyjaśnienia sprawy.

https://comparic.pl/bithumb-shackowany- ... no-30-mln/

To już kolejny, głośny przypadek złamania zabezpieczeń znanej giełdy. O ostatnim incydencie informowaliśmy zaledwie kilka dni temu. Szerokim echem odbiła się również sprawa Coincheck z którego wykradziono tokeny o wartości $530 mln. W reakcji na każde z tych zdarzeń pojawiały się (mniejsze bądź większe) ruchy rynkowe, które wywołane mogły być ogólną paniką użytkowników lub samymi złodziejami upłynniającymi skradzione środki. Tak jest i w tym przypadku.

Giełda uspokaja

Wszystkie depozyty i wypłaty zostaną wstrzymane by zadbać o bezpieczeństwo. Poinformujemy o ponownym uruchomieniu tych usług. Przepraszamy za niedogodności i dziękujemy za wyrozumiałość – poinformowało Bithumb na swoim Twitterze.

Wcześniej giełda zapewniła również o przeniesieniu wszystkich tokenów na tak zwane zimne portfele oraz trwających pracach nad zwiększeniem swoich zabezpieczeń. Z doniesień wynika, że skradzione $30 mln w tokenach zostanie w całości pokryte przez giełdę.

Jak na razie wiadomo tylko tyle, że niektóre z serwerów Bithumb zostały shackowane dziś w nocy, a łupem złodziei miały paść między innymi tokeny Ripple. Na wykresie XRP zauważamy silną reakcję podażową pokrywającą się mniej więcej z czasem poinformowania przez giełdę o incydencie. Bithumb według danych portalu coinmarketcap.com wygenerował w ostatniej dobie obrót ponad $408 mln.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości