Komentarze walutowe i makroekonomiczne

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 804
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Kraje OPEC porozumiały się w sprawie cięć produkcji ropy

piątek 07 gru 2018, 09:49

“Małe NFP” znacznie poniżej oczekiwań

Czwartkowa sesja przebiegała na rynkach walutowych dość interesująco. Już w trakcie sesji azjatyckiej poznaliśmy bowiem dane dotyczące australijskiej sprzedaży detalicznej. Jedną z ważniejszych publikacji dnia był natomiast najnowszy raport ADP dot. zmiany zatrudnienia w sektorach pozarolniczych, z którego wynika, że pomimo prognoz na poziomie 196 tys., w listopadzie amerykańska gospodarka stworzyła zaledwie 179 tysięcy nowych miejsc pracy. Dla porównania w październiku było to 225 tysięcy (zrewidowane ujemnie z 227 tys.).

https://comparic.pl/czwartkowy-przeglad ... kcji-ropy/

“Choć rynek pracy funkcjonował dobrze, wzrost zatrudnienia nieco zwolnił” – skomentował dzisiejsze dane Ahu Yildirmaz, wiceprezes i współprzewodniczący Instytutu Badawczego ADP. “Średnie przedsiębiorstwa stworzyły w tym miesiącu prawie 70 proc. wszystkich miejsc pracy. Wzrost ten wskazuje na zdolność średnich przedsiębiorstw do zapewnienia wyższych płac i świadczeń. Sugeruje również, że mogą one być bardziej odizolowane od globalnych wyzwań, przed którymi stoją duże przedsiębiorstwa”. – dodał.
Po 10 tygodniach wzrostów, zapasy ropy w końcu maleją

Jak co tydzień, poznaliśmy dziś również dane z amerykańskiego rynku pracy oraz listopadowe rezultaty wskaźnika PMI dla usług w Stanach Zjednoczonych. Przez wzgląd na wczorajsze uroczystości żałobne związane z pogrzebem prezydenta Georga Busha, dopiero dziś rynki poznały także raport amerykańskiej Energy Information Administration (EIA) odnośnie zapasów ropy na lokalnym rynku.
Kraje OPEC porozumiały się w sprawie cięć produkcji ropy

Nie to było jednak tym na co wszyscy uważnie śledzący notowania czarnego złota czekali. W dniu dzisiejszym, w Wiedniu odbyło się bowiem spotkanie krajów należących do OPEC. Napięta sytuacja polityczna, chaotyczne i gwałtowne zachowanie cen ropy spowodowały, że eksperci określali je jako jedno z najważniejszych w ostatnich latach.

Z najnowszych doniesień wynika, że kartel doszedł do porozumienia jednak wciąż nie wiadomo jak bardzo wydobycia zostanie ograniczone. Nieoficjalnie mówi się, że produkcja ropy zostanie ograniczone o 1 milion baryłek dziennie. Agencja Reuters donosi jednak, że skala obniżek produkcji zostanie prawdopodobnie ujawniona dopiero w piątek po konsultacjach z Rosją oraz grupą innych producentów spoza OPEC (tworzących razem z państwami kartelu grupę OPEC+).
Sytuacja techniczna na notowaniach ropy WTI

Spoglądając na notowania ropy WTI dostrzec można jednak, że ani spory spadek zapasów w amerykańskich magazynach, ani porozumienie OPEC nie przyczyniły się do pojawienia reakcji popytowej mogącej zmienić ogólne nastawienie rynku, które od dłuższego czasu jest silnie pro-spadkowe. Okazuje się zatem, że za możliwy entuzjazm przyjdzie nam prawdopodobnie poczekać do jutra.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 804
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Goldman: Szansa na podwyżkę FED spadła poniżej 50%

poniedziałek 10 gru 2018, 09:55

Goldman: Szansa na podwyżkę FED spadła poniżej 50%

Goldman Sachs Group Inc. spodziewa się, że Rezerwa Federalna (FED) podniesie stopy procentowe w tym miesiącu, jednak prawdopodobieństwo dalszych działań w marcu 2019 spadło do nieco poniżej 50 procent, poinformował w poniedziałek portal Bloomberg.

Marcowa podwyżka stóp stoi pod znakiem zapytania

Wstrzymanie się z podwyżką w marcu prawdopodobnie zbiegłoby się w czasie z okresem wahań na rynkach, ponieważ 90-dniowy rozejm handlowy między USA i Chinami ma się zakończyć właśnie na początku tego miesiąca, komentował główny ekonomista Goldman Sachs, Jan Hatzius.

Według danych dotyczących prawdopodobieństwa publikowanych przez CME Group, szansa na podwyżkę grudniową wynosi obecnie 73%, natomiast na ruch na stopach w marcu zaledwie 22%, czyli zdecydowanie mniej niż podaje Goldman Sachs.

wykresy: https://comparic.pl/goldman-szansa-na-p ... onizej-50/

Mimo to, istnieje jeszcze szansa, że FED podniesie stopy w marcu, biorąc pod uwagę pozytywny impuls fiskalny i fakt, że stopa funduszy federalnych pozostaje obecnie na neutralnych poziomach. “Podkreślamy, że jest to obarczona ryzykiem prognoza”, powiedział Hatzius. “Co więcej, nasza projekcja braku podwyżek zakłada, że mediana podwyżek z 2019 r. spadnie z 3 do 2. Jeżeli jednak w grudniu „kropeczki FOMC” zasugerują utrzymanie mediany 3 podwyżek, marzec nadal będzie wchodził w grę”.

Goldman spodziewa się, że przez większość 2019 r. gospodarka amerykańska będzie rosła powyżej trendu, bezrobocie spadnie jeszcze bardziej poniżej szacunków FED dotyczących poziomu długoterminowego, a płace i ceny będą stopniowo rosły – co oznacza, że Powell będzie mógł kontynuować politykę zacieśniania.

“Uważamy zatem, że burza minie, co utrzyma urzędników FED na ścieżce normalizacji, aczkolwiek bardziej męczącej niż dotychczas” – konkludował Hatzius.
Ryzyko „powyżej normy”

Spekulacja na temat tego ile podwyżek stóp procentowych na przyszły rok przygotowała Rezerwa Federalna trwa od ponad dwóch miesięcy. Zdaniem niektórych analityków listopadowe komentarze Jerome Powella sugerujące pojawianie się obszarów, w których ryzyko jest „powyżej normy” ma zmniejszać szansę na 3 podwyżki na przestrzeni 2019. Najbardziej gołębio nastawieni analitycy zakładają, że szef FEDu zakomunikuje w przyszłym roku zaledwie jedną podwyżkę, chcąc zacząć proces normalizowania polityki, czyli utrzymywania stóp na obecnych poziomach, które są najwyższe od czasu kryzysu finansowego.

Protokoły z listopadowego posiedzenia FED – tak zwane FOMC minutes – sugerowała, że grudniowa podwyżka jest już przesądzona. W treści protokołów FOMC znalazła się informacją, że praktycznie wszyscy decydenci polityczni Rezerwy Federalnej spodziewają się podwyżki stóp w najbliższym czasie („relatywnie szybko”), co dla rynku oznacza grudzień tego roku i jest niewątpliwie jastrzębim stwierdzeniem.
Perspektywy przed dolarem amerykańskim

W obliczu zmieniających się oczekiwań co do podwyżek stóp procentowych, kurs dolara amerykańskiego (USD) wobec euro (EUR) utrzymuje się na historycznych maksimach, testując w połowie listopada kilkunastomiesięczne szczyty. Przez większość czasu cena porusza się jednak w relatywnie wąskiej konsolidacji pomiędzy pułapami 1,13 oraz 1,15. Dopiero trwałe wybicie któregokolwiek z nich pozwoli na zmianę kierunków:
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 804
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

2. referendum ws. Brexitu jednak się odbędzie?

środa 12 gru 2018, 07:57

2. referendum ws. Brexitu jednak się odbędzie?

Trwa dalsza wyprzedaż funta w związku z niepewnością ws. Brexitu. Z oświadczenia wydanego przez jeden z największych funduszy w Europie zajmujący się zarządzaniem długoterminowymi strategiami zadłużenia, BlueBay Asset Management LLP wynika, iż Wielka Brytania osiągnęła punkt kryzysowy, a funt reagując na niekorzystne informacje osiągnął najniższy poziom od 21 miesięcy.

https://comparic.pl/2-referendum-ws-bre ... -odbedzie/

Rosną szanse na drugie referendum

Wczoraj za sprawą brytyjskiej premier Theresy May kurs funta drastycznie się załamał. Pani premier obawiając się o możliwą przegraną podczas głosowania w parlamencie na temat zatwierdzenia lub odrzucenia projektu ws. Brexitu postanowiła odwołać obrady całkowicie i zaprzestać wewnętrzną debatę, która rozpoczęła się w zeszłym tygodniu. Tyko podczas wczorajszej sesji funt brytyjski stracił -1.27% w stosunku do dolara amerykańskiego.

Jeden z menedżerów BlueBay, Mark Bathgate zauważa, iż opóźnienia wynikające z odwołanych obrad mogą doprowadzić do drugiego referendum dot. opuszczenia Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię. W jego ocenie UE najprawdopodobniej nie zaoferuje nic nowego i podczas czwartkowego szczytu może rozpocząć przygotowania do scenariusza „no deal”, czyli braku umowy handlowej, co niewątpliwie oznaczałoby wiele nowych kłopotów dla kraju wyspiarskiego.

– Znajdujemy się obecnie w punkcie kryzysowym – Wielka Brytania posiada bardzo trudną sytuację. Uprawdopodobnia się scenariusz „twardego Brexitu” i może w ogóle nie dojść do podpisani

a umowy z UE. Tymczasem Funt zmierza z powrotem do dołków z końca 2016 r. – powiedział Bathgate.

7 października 2016 r., cztery miesiące po wyniku Brexitu, brytyjska waluta spadła aż do poziomu 1.18841 USD, najniższego od 1985 r. Kurs GBP/USD zaliczył wtedy „flash-crash” podczas sesji azjatyckiej, spadając z poziomu 1.26.


W obliczu niemożności zatwierdzenia aktualnego planu Brexitu, premier May ma trzy opcje. Najłagodniejszym wyjściem będzie ponowne staranie się o uzyskanie nowych ustępstw ze strony UE. Innym będzie próba postawienia się europejskim politykom i stawienie czoła scenariuszowi „no deal”. Trzecie i zdecydowanie najmniej korzystne rozwiązanie dla UK to drugie referendum.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 804
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Czwartkowy przegląd rynków – Theresa May walczy o Brexit i przyszłość Wielkiej Brytanii

piątek 14 gru 2018, 09:50

Czwartkowy przegląd rynków – Theresa May walczy o Brexit i przyszłość Wielkiej Brytanii

Czwartkowa sesja przebiegała pod dyktando decyzji monetarnych aż dwóch banków centralnych: SBN oraz EBC. W obydwu przypadkach, zgodnie z rynkowymi oczekiwaniami stopy procentowe pozostały na dotychczasowych poziomach:

-0,75% w przypadku Szwajcarskiego Banku Narodowego (SBN)
0,00% w przypadku Europejskiego Banku Centralnego (EBC)

Nie ulega jednak wątpliwości, że dla rynków zdecydowanie ważniejsza była decyzja Europejskiego Banku Centralnego (EBC), który oprócz utrzymania stóp procentowych na dotychczasowym poziomie postanowił także zakończyć program luzowania ilościowego (QE) w bieżącym miesiącu. Jest to koniec kilkuletniej ery działań instytucji w walce z niską inflacją oraz niezadowalającym wzrostem gospodarczym. Głównym celem programu skupu aktywów było bowiem zapewnienie dynamiki wzrostu cen (inflacji) w ujęciu rocznym na poziomach tuż pod 2%. Według EBC próg ten udało się osiągnąć. Więcej na temat tego wydarzenia przeczytasz tutaj.

https://comparic.pl/czwartkowy-przeglad ... -brukseli/

May walczy o przyszłość Wielkiej Brytanii

Warto jednak zaznaczyć, że obydwa z wspomnianych powyżej wydarzeń przebiegały nieco w cieniu dzisiejszego szczytu UE. Po wczorajszej wygranej w głosowaniu nad wotum zaufania, które pozwoliło brytyjskiej premier zachować przywództwo w Partii Konserwatywnej, Theresa May pojechała do Brukseli, by tam spotkać się z unijnymi przywódcami.

Jej głównym celem jest wynegocjowanie lepszych warunków umowy rozwodowej UK z UE. Chodzi tu przede wszystkim o uzyskanie wiążących prawnie zobowiązań od przywódców krajów Unii w kwestii tzw. backstopu. Były szef MSZ Boris Johnson uważa, że takie rozwiązanie oznacza, iż Londyn zostanie zredukowany do rangi kolonii UE. Brexitowcom i północnoirlandzkim unionistom nie podoba się bowiem mechanizm awaryjny mający zapobiec „twardej granicy” między Irlandią a Irlandią Północną.

– Nie oczekuję natychmiastowego przełomu. Mam nadzieję, że możemy zacząć pracować najszybciej jak to możliwe nad koniecznymi zapewnieniami – studziła emocje w rozmowie z reporterami.

Warto przypomnieć, że już w trakcie poprzedniego szczytu UE, gdy zatwierdzono umowę w sprawie opuszczenia przez Wielką Brytanię szeregu państw członkowskich Unii Europejskiej, przewodniczący Komisji Europejskiej powiedział, że „Uzyskane porozumienie jest jedyne jakie było możliwe. Nie będzie innego.”

O tym, czy unijni przywódcy będą skłonni do wznowienia rozmów dowiemy się już wkrótce. Okazuje się jednak, że nawet jeżeli Theresie May uda się wynegocjować lepsze warunki Brexitu, na oficjalne zatwierdzenie ich przez brytyjski parlament będzie musiała poczekać do stycznia 2019 roku. W ogłoszonym dziś programie obrad Izby Gmin na przyszły tydzień nie znalazł się bowiem zapis wskazujący na planowane głosowanie nad porozumieniem.

Przypomnijmy jeszcze, że Wielka Brytania opuści Unię Europejską 29 marca 2019 roku. Brak porozumienia do tego czasu będzie oznaczał tzw. hard brexit, czyli zerwanie niemal wszystkich więzi między Londynem a Brukselą. Obie strony zdają sobie jednak doskonale sprawę, że to jedno z najgorszych rozwiązań i wypracowanie porozumienia jest w interesie wszystkich.
Dolar amerykański jednym z największych wygranych czwartkowej sesji

Biorąc pod uwagę zmienność do godziny 16:35 zauważymy, że dolar amerykański umacniał się dziś w stosunku do zdecydowanej większości walut grupy G8. Jego nieznaczną deprecjację obserwowaliśmy bowiem jedynie w stosunku do dolara australijskiego.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 804
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Komentarz walutowy – rynki czekają na prezent od FED

poniedziałek 17 gru 2018, 13:33

Ostatni pełny handlowy tydzień w tym roku rozpoczyna się w atmosferze wyczekiwania. Piątek przyniósł przecenę na Wall Street wobec rosnących obaw o globalne spowolnienie, zaś ten tydzień niemal na pewno przyniesie podwyżkę stóp w USA – inwestorzy mają nadzieję, że na kolejną poczekają dłużej niż trzy miesiące.

Przez pewien czas dane makro interesowały rynki w nieco mniejszym stopniu. W centrum uwagi była polityka – wojny handlowe, Brexit, Włochy, Iran. Te tematy pozostają aktualne, jednak trudno nie reagować na coraz gorszą sytuację makroekonomiczną. Indeksy PMI, które zwykle z pewnym wyprzedzeniem sygnalizują zmianę koniunktury w Europie cofają się w zasadzie od początku roku. W grudniu ubiegłego roku PMI dla przemysłu wynosił 63,3 pkt. dla Niemiec i 58,8 pkt. dla Francji – to poziom gospodarczego boomu, obecnie indeksy wynoszą odpowiednio 51,5 i 49,7 pkt., na granicy spowolnienia gospodarczego. Pogorszenie koniunktury w usługach jest niemal tak samo wyraźne.

https://comparic.pl/komentarz-walutowy- ... nt-od-fed/

We Francji spadki indeksów były wyjątkowo mocne (obydwa poniżej 50 pkt.), odzwierciedlając wpływ niepokojów społecznych na biznes i dodatkowo komplikując perspektywę dla europejskiej gospodarki. USA do tej pory wyglądały znacznie lepiej, po części zawdzięczając to wpływowi cięć podatkowych. Jednak opublikowane w piątek dane nie są już tak budujące – obydwa indeksy PMI odnotowały spore spadki (do 53,9 pkt. dla przemysłu oraz 53,4 pkt. dla usług). To stawia amerykański Fed w dość trudnej sytuacji. Stopy procentowe zostały w tym roku podniesione 3-krotnie i już są najwyższe w gronie gospodarek rozwiniętych. Fed dodatkowo ogranicza swój bilans, który rósł w okresie luzowania ilościowego. W środę niemal na pewno zapadnie decyzja o czwartej podwyżce – została ona tak dobitnie zakomunikowana, że wycofanie się z niej teraz byłoby dużym szokiem, a banki centralne zwykle nie lubią zaskakiwać rynków. Fed musi jednak zdawać
sobie sprawę, że ryzykuje nadmiernym zacieśnieniem akurat w momencie, gdy globalna gospodarka chyli się ku spowolnieniu, a tendencja ta wzmacniana jest przez niepewność polityczną.

W tej sytuacji oczekuje się, że Fed, podnosząc stopy procentowe, jasno wskaże na potrzebę zrobienia przerwy w celu upewnienia się, że gospodarka jest w stanie przyjąć kolejne podwyżki, a Fed nie będzie jedynym bankiem podnoszącym stopy w obliczu pogorszenia sytuacji. Z pewnością taka postawa byłaby dobrze przyjęta przez rynki wchodzące (w tym rynek złotego), które nadal w dużym stopniu „importują” politykę Fed. Przykładem jest tu piątkowa decyzja Banku Rosji, który pomimo mocno przeciętnych perspektyw gospodarczych podniósł stopy do poziomu 7,75%.

Poza Fed, w centrum uwagi pozostaną Brexit i Włochy. W Wielkiej Brytanii premier Theresa May obroniła swoją posadę i będzie dążyć do kolejnego głosowania nad porozumieniem ws. Brexit dopiero w styczniu, ale ciągle istnieje możliwość głosowania nad wotum nieufności z inicjatywy opozycji. Tematem tabu, choć coraz głośniejszym, jest także możliwość zorganizowania drugiego referendum. Włoski rząd pod presją Brukseli ograniczył proponowany deficyt budżetowy na przyszły rok do 2,04% z zaplanowanych pierwotnie 2,4%. W tym tygodniu ma być to przedmiotem dyskusji na poziomie unijnym. Poniedziałkowy handel na walutach zaczyna się spokojnie. O 9:20 euro kosztuje 4,2909 złotego, dolar 3,7920 złotego, frank 3,8027 złotego, zaś funt 4,7763 złotego.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 804
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Kurs złota, srebra oraz ropy naftowej – 19 grudnia 2018 r.

środa 19 gru 2018, 10:14

Kurs srebra

Kurs srebra, który jest silnie skorelowany z wyceną złota również wskazuje potencjał do dalszych wzrostów. W tym przypadku rynek mógłby bowiem dotrzeć w okolice ubiegłotygodniowych szczytów tj. 14.80 USD. Gdyby jednak i ten opór został trwale pokonany, wówczas spodziewać moglibyśmy się kontynuacji wzrostów nawet w okolice 14.95 USD. W chwili obecnej srebro notowane jest natomiast po 14.68 dolarów.
Kurs ropy WTI

Pomimo porozumienia państw członkowskich OPEC w kwestii ograniczenia wydobycia ropy naftowej, kurs tego surowca osunął się wczoraj do najniższych poziomów od sierpnia 2017 roku. Warto zwrócić uwagę, że w skutek tych spadków rynek wybił dołem z trwającej od kilku tygodni konsolidacji, co z technicznego punktu widzenia mogłoby otworzyć drogę do dalszej deprecjacji.
Spoglądając na interwał tygodniowy zauważymy, że jeżeli tylko spadki będą kontynuowane, kurs ropy WTI mógłby osunąć się nawet w okolice 43 dolarów. Póki co, kurs czarnego złota oscyluje w okolicy 46.70 dolarów.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 804
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Re: Komentarze walutowe i makroekonomiczne

czwartek 20 gru 2018, 09:33

Podwyżka stóp FED umacnia dolara i osłabia giełdę. S&P500 najniżej, USD/CAD najwyżej od roku
W trakcie dwudniowego posiedzenia Federalny Komitet ds. Operacji Otwartego Rynku (FOMC) zdecydował się podnieść stopy procentowe czwarty raz w tym roku i w połączeniu z konferencją prasową z udziałem prezesa Rezerwy Federalnej (FED), Jerome Powella, doprowadził do umocnienia dolara amerykańskiego (USD) oraz osłabienia indeksu S&P 500, który testował w środę ponad roczne minima.

Stopy FED najwyżej od dekady, mniej podwyżek w 2019, prognozy inflacji i PKB zaktualizowane

FOMC podwyższa w grudniu stopy o 25 punktów bazowych (czwarty raz w tym roku) do przedziału 2,25%-2,50%, z projekcji przedstawicieli Komitetu wynika jednak, że w 2019 roku spodziewają się zaledwie dwóch podwyżek (a nie trzech jak miało to miejsce jeszcze we wrześniu).

Szczegóły decyzji FOMC zostały opisane we wcześniejszym artykule, przedstawiającym również rozkład kropek (dot plot) oraz zaktualizowane projekcje gospodarcze i inflacyjne. Dla 2018 roku Komitet obniżył swoje prognozy odnośnie dynamiki wzrostu i dynami cenowej.

Konferencja prasowa: zwiększa się zmienność rynków finansowych

W trakcie konferencji prasowej, która rozpoczęła się o godzinie 20:30, Jerome Powell podkreślał, że silna gospodarka wspomaga wiele amerykańskich gospodarstw domowych, od września pojawiło się jednak kilka sezonowych utrudnień, między innymi podwyższona zmienność rynków finansowych i delikatne spowolnienie inflacji. Zmiany te nie wpływają jednak wyraźniej na ogólne prognozy, w efekcie czego ścieżka stóp procentowych został jedynie „skromnie” obniżona. Powell zauważa jednocześnie, że „spora grupa” przedstawicieli Komitetu nadal liczy na 3 podwyżki stóp procentowych w 2019 roku, a mediana projekcji nie powinna być traktowana jako konsensus.

wykresy: https://comparic.pl/podwyzka-stop-fed-u ... j-od-roku/


Kropki FED. Źródło: FOMC

Dziennikarze zgromadzeni na konferencji prasowej skupiali swoje pytania głównie wokół dynamiki cenowej. Prezes FED jest zdania, że jej delikatne spowolnienie zapewni bankowi centralnemu większą elastyczność i pozwoli zachować cierpliwość przy podejmowaniu decyzji odnośnie kolejnych podwyżek. Komentarz sugerujący, że FED osiągnął „dolną granicę neutralnej polityki pieniężnej” również wskazuje na fakt chęci wolniejszych ruchów na stopach w wykonaniu banku centralnego.

Chociaż zgodnie z zapowiedziami analityków dużych banków wystąpienie Jerome Powella można uznać za „gołębie”, to dolar w ostatecznym rozrachunku zyskiwał, a amerykańska giełda traciła. Jedne z najsilniejszych ruchów obserwowano na USD/CAD, który pogłębiał roczne maksima oraz na S&P 500, który znajduje się najniżej od kilkunastu miesięcy.
FOMC wywołuje ograniczone ruchy na kursie dolara, silne na amerykańskich indeksach

W trakcie trwania całej konferencji prasowej kurs dolara do euro umacniał się o niemal 70 punktów, schodząc poniżej 1,14 i testując środowe minima. Zdecydowanie silniej „ruszał” się USD/CAD, który pogłębiał tegoroczne szczyty i testował poziomy z czerwca 2017 roku. Na wyróżnienie zasługuje również AUD/USD, którego cena zeszła do obszarów testowanych pod koniec października.
W ogólnym rozrachunku, to jednak rynek giełdowy reagował dynamiczniej na doniesienia FOMC. Indeks S& P500 traci w środę 1,5% i schodzi do poziomów obserwowanych ostatni raz we wrześniu 2017 roku. Miesięczne minima pogłębia również Nasdaq, a roczne dołki rysuje Dow Jones.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 804
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Komentarz walutowy – czy Wigilia powstrzyma rynkową panikę?

poniedziałek 24 gru 2018, 11:17

Komentarz walutowy – czy Wigilia powstrzyma rynkową panikę?

Dla Wall Street to jak na razie najgorszy grudzień od Wielkiej Depresji z lat 30-tych ubiegłego wieku. Wydaje się, że Święta przychodzą w idealnym momencie, aby uspokoić sytuację rynkową. Zamieszanie w amerykańskiej polityce oznacza jednak, że ostatnie dni roku będą z pewnością intensywne.Kontrakty na amerykańskie indeksy nieśmiało dziś rosną, choć nie wiadomo do końca, czy jest to wpływ powołania PPT przez Biały Dom (o tym za chwilę), czy raczej kojący efekt weekendu. Jeśli to drugie, to Święta nie mogły przyjść w lepszym momencie. Amerykańskie akcje tracą od szczytu G20, kiedy po pierwszej reakcji S&P500 zwyżkował powyżej 2800 pkt. i był całkiem niedaleko historycznych szczytów. Wystarczyły trzy tygodnie i od historycznych szczytów dzieli nas już 18%, a indeks mniejszych amerykańskich spółek Russel 2000 jest najniżej od listopada 2016 roku, tym samym wymazując niemal całe „wzrosty Trumpa” (tu spadek wynosi już 25%). Zazwyczaj jako winowajcę tej sytuacji wskazuje się Fed, jednak nie jest to do końca prawda. Fed jedynie uzmysłowił rynkom zagrożenie, o którym piszemy od pewnego czasu.

https://comparic.pl/komentarz-walutowy- ... wa-panike/

Powodem paniki rynku zazwyczaj nie są wyższe stopy procentowe, ale gorsze perspektywy. Inwestorzy oczekiwali od Fed złagodzenia perspektywy pieniężnej na przyszły rok, ale nie spodziewali się, że poprzez projekcję niższych stóp amerykański bank centralny da jasno do zrozumienia, że szczyt cyklu koniunkturalnego jest już za nami. Od kilku miesięcy wskazywaliśmy, że poza USA mamy już do czynienia ze spowolnieniem, zaś sama amerykańska gospodarka jest jeszcze pod wpływem cięć podatkowych, jednak w przyszłym roku wpływ ten będzie wygasać, dojdzie za to obciążenie wyższymi stopami (polityka pieniężna działa z opóźnieniem, więc tegoroczne podwyżki zaczną być odczuwalne w 2019 roku).

Wspomniane PPT to angielski skrót od „Plunge Protection Team”, czyli nieoficjalnej nazwy zespołu w Białym Domu mającego powstrzymać wyprzedaż na Wall Street, która w piątek zaczęła przybierać rozmiary paniki. Sekretarz Skarbu dzwonił do prezesów największych sześciu banków, co przypomina skoordynowaną akcję, którą podejmuje się w obliczu krachu. Prawdę mówiąc, sam Trump jednak dolewa oliwy do ognia. W ubiegłym tygodniu sporo mówiło się o tym, że rozwścieczony grudniową podwyżką chce zwolnić szefa Fed, pomysł zarzucił dopiero zdawszy sobie sprawę, iż jest to prawnie niewykonalne. Nie pomaga także rozpoczęty w sobotę przejściowy paraliż rządu. Chodzi o wstrzymanie prac części amerykańskiej administracji rządowej ze względu na brak finansowania.

Trump chce połączyć je z przyznaniem środków na budowę muru na granicy z Meksykiem, na co nie ma zgody już w obecnym Kongresie. To polityczna zagrywka ze względu na fakt, iż od 3 stycznia Izbę Reprezentantów przejmują Demokraci i niejako problem paraliżu będzie „przerzucony” na nich. Z pewnością nie pomoże to jednak w zbudowaniu zaufania rynkowego.

Rynek walut stoi trochę w rozkroku. Zyskuje japoński jen, który od dłuższego czasu był niedowartościowany. W piątek podczas mocnej przeceny na giełdach dolar zyskiwał wobec europejskich walut, choć trudno powiedzieć, czy ta tendencja utrzymałaby się na dłużej. Dziś, w obliczu paraliżu rządowego dolar nieco traci, ale nie są to duże ruchy i tak może zostać już do Świąt. Jednak ostatnie sesje roku zwykle przynoszą bardzo dużą zmienność, gdyż inwestorzy instytucjonalni dostosowują swoje pozycje, a trzeba pamiętać, że handel zaczyna się już w środę (lub tak naprawdę we wtorek wieczorem naszego czasu). Dziś rano złoty delikatnie zyskuje, o 8:40 euro kosztuje 4,2853 złotego, dolar 3,7638 złotego, frank 3,7877 złotego, zaś funt 4,7687 złotego.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 804
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Komentarz walutowy – Powiew optymizmu na koniec roku

czwartek 27 gru 2018, 09:24

Komentarz walutowy – Powiew optymizmu na koniec roku

Na koniec tygodnia na rynkach finansowych obserwujemy pewien powiew optymizmu. Dzisiaj na rynki finansowe wraca większość państw mających w ostatnich dniach przerwę świąteczną, choć w przypadku Stanów Zjednoczonych czy Japonii, normalne sesje giełdowe trwają już od wczoraj.

https://comparic.pl/komentarz-walutowy- ... niec-roku/

Wczoraj na Wall Street mogliśmy doświadczyć spektakularnego odbicia. Większość indeksów odbiła w okolicach 5,0%, również przy odbiciu cen ropy naftowej. Niemniej można wciąż mieć obawy, że będzie to łabędzi śpiew inwestorów na koniec tego roku. Po wczorajszych silnych wzrostach na rynku amerykańskim obserwujemy mieszane nastroje w Azji oraz całkiem pozytywne nastroje na rynku kontraktów przed sesją europejską. Pozostając jednak przy Stanach Zjednoczonych warto przypomnieć o ostatnim braku przegłosowania dalszego finansowania rządu, co oznacza wstrzymanie jego prac oraz brak wypłat dla setek tysięcy federalnych pracowników. Można wskazać, że będziemy mieli do czynienia z pewnego rodzaju paraliżem nie tylko w amerykańskiej administracji, ale również na rynkach finansowych. Departament Handlu Stanów Zjednoczonych poinformował, że w okresie zamknięcia prac rządu nie będzie publikował danych statystycznych. Departament ten odpowiedzialny jest za publikację takich danych jak PKB, inflacja, wydatki oraz dochody osobiste czy sprzedaż nowych

domów. Z kolei Departament Pracy wciąż będzie publikował kluczowe dane z perspektywy inwestorów, czyli wnioski o zasiłek dla bezrobotnych, miesięczny raport z rynku pracy (NFP) czy inne miary inflacyjne. Nie sposób również nie wspomnieć o kolejnych narzekaniach ze strony Donalda Trumpa na Rezerwę Federalną oraz Powella. Amerykański prezydent wskazał, że jedynym problemem amerykańskiej gospodarki jest Fed, który nie wspiera Stanów Zjednoczonych w momencie negocjacji umów handlowych, w czasach nadmiernie silnego dolara czy zamknięcia prac rządu. Nie są to oczywiście pierwsze takie uwagi. Pomimo tak ostrego stanowiska, większość plotek wskazuje na to, że Trump nie będzie szukał szansy w zwolnieniu obecnego szefa Fed Jerome Powella.

Przy tych wszystkich dosyć negatywnych informacjach ze Stanów Zjednoczonych dolar amerykański trzyma się całkiem solidnie. Owszem w poprzednim tygodniu obserwowaliśmy raczej odwrót od tej waluty, co pozwoliło na wzrosty cen złota w okolice 1270 USD za uncję. Para EURUSD pomimo minimalnego odbicia wciąż notowana jest poniżej poziomu 1,1400. Nieco gorzej dla dolara sytuacja wygląda na parze USDJPY. Obserwujemy odbicie z okolic poziomu 110,00, jednak w perspektywie miesięcznej para pozostaje wyraźnie wyprzedana.

Warto pamiętać o tym, że w okresie poświątecznym będziemy mieli do czynienia prawdopodobnie z ograniczeniem wolumenu transakcji na rynkach finansowych. Co widać jednak w szczególności po Wall Street, nie oznacza to małej zmienności, a raczej oznacza możliwość wystąpienia anomalii. Również kalendarz makroekonomiczny na najbliższe dwie sesje wcale nie wygląda biednie. Dzisiaj poznamy dane dotyczące wniosków o zasiłek dla bezrobotnych ze Stanów Zjednoczonych, ceny nieruchomości czy indeks zaufania konsumentów wg Conference Board. Jutro między innymi dane dotyczące inflacji w Niemczech.

Złoty pozostaje względnie stabilny w końcówce tygodnia. Euro notowane jest na poziomie 4,2832 zł. Natomiast za franka szwajcarskiego płacimy 3,7777 zł, za dolara płacimy 3,7588 zł, za funta płacimy 4,7544 zł.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 804
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Komentarz walutowy – Tegoroczna gwiazda zaczyna mieć kłopoty

piątek 28 gru 2018, 11:44

Śledząc na bieżąco rynki finansowe łatwo domyślić się jaka waluta była gwiazdą w bieżącym roku. Jest to oczywiście amerykański dolar, choć powoli powinniśmy się przyzwyczaić do słowa był. Jeszcze w samej końcówce roku obserwujemy naprawdę spore ruchy na rynkach finansowych, gdyż obecni inwestorzy wykorzystują niski wolumen transakcji do wywołania dużych szarpanych ruchów. Czy dolar ma szanse powtórzyć tak silny rok? Czy raczej powinniśmy obserwować schyłek amerykańskiej waluty?Siła amerykańskiego dolara była wywołana przede wszystkim podwyżkami stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych oraz poprzez silną gospodarkę. W momencie, kiedy na świecie zaczynało się spowolnienie, to w USA notowane były coraz lepsze dane gospodarcze, w tym najważniejszy wskaźnik – PKB. Warto jednak pamiętać, że amerykańska gospodarka wspierana była cięciami podatkowymi z zeszłego roku. Trump zapowiadał kolejne ulgi dla przedsiębiorców oraz obywateli, ale ta sytuacja już się nie powtórzy. Republikanie przegrali batalię podczas wyborów uzupełniających w listopadzie, co oznacza koniec finansowania cięć podatkowych oraz ogromnych projektów infrastrukturalnych za pomocą długu. Dodatkowo rynek spodziewa się możliwych śledztw dotyczących administracji Trumpa, co może podważyć postawę Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej.

https://comparic.pl/komentarz-walutowy- ... c-klopoty/

Również Rezerwa Federalna zmienia swoje nastawienie, ale nie ze względu na naciski ze strony Trumpa, ale ze względu na niepokojące sygnały zewnętrzne oraz wewnętrzne. Rezerwa Federalna obniża projekcję dalszych podwyżek stóp procentowych i nie wykluczone, że przy dalszym pogorszeniu koniunktury zrobi to ponownie. Warto zauważyć, że rentowności 10 letnich amerykańskich obligacji spadły wyraźnie poniżej 3,0% w okolice oczekiwanej długoterminowej stopy procentowej przez Fed, czyli do 2,8%. Rynkową oznaką zmiany nastawienia Fed jest spadek rentowności w Japonii. Tamtejsze 10 letnie rentowności spadły poniżej 0%, pierwszy raz od września zeszłego roku.

Następuje obecnie pytanie, co dalej z dolarem oraz rynkiem walutowym? Dużo będzie zależało od postawy gospodarki globalnej. Jeśli nie będziemy mieli recesji, gotówka powinna płynąć do krajów wschodzących czy nawet europejskich. Natomiast jeśli recesja będzie miała miejsce, dolar może utrzymać względnie swoją pozycję, ale będą zyskiwać tzw. bezpieczne przystanie, czyli jen, frank czy przede wszystkim złoto.
Sytuacja na rynku walutowym o poranku jest raczej stabilna. Dolar względnie traci, ale na parze EURPLN obserwujemy wzrosty w stosunku do dnia poprzedniego. Za jedno euro musimy płacić ponad 4,29 zł.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 804
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Komentarz walutowy – rok kończymy w słabych nastrojach

poniedziałek 31 gru 2018, 09:38

Komentarz walutowy – rok kończymy w słabych nastrojach
Rok 2018 był jednym z najciekawszych w ostatnich latach na rynkach finansowych. Przez większość czasu mocny pozostawał amerykański dolar, a hossa na Wall Street trwała nieprzerwanie, czego nie można było powiedzieć o parkietach z innych części świata. Końcówka roku przynosi jednak zgoła inny sentyment do głównych aktywów. Co przyniósł nam 2018 rok?Pierwsza połowa 2018 roku upłynęła bez wątpienia pod znakiem bardzo silnych danych z amerykańskiej gospodarki oraz jastrzębiej postawy Rezerwy Federalnej. Ważnym wydarzeniem z pewnością było objęcie fotelu prezesa Fed przez Jerome Powella, który przejął to stanowisko po Janet Yellen. Powell mianowany przez samego Donalda Trumpa jeszcze mocniej podkręcił jastrzębie stanowisko amerykańskiego banku centralnego, co bez wątpienia stoi w opozycji do poglądów najważniejszego polityka na świecie, który był głównym rozdającym na rynkach finansowych i światowej polityce w mijającym roku. To właśnie on na wiosnę tego roku rozpętał temat wojny celnej z Chinami, która trwa do dziś i jest głównym ryzykiem na najbliższe lata dla światowej gospodarki. Wraz z rosnącymi obawami o ich wpływ na wzrost gospodarczy w kolejnych latach oraz jastrzębim nastawieniem Rezerwy Federalnej umacniał się amerykański dolar, który na przestrzeni całego roku odrobił znaczną część strat z poprzedniego roku. Rosnące stopy procentowe w USA odbiły się także na kondycji walut rynków wschodzących. Najmocniej ucierpiały kraje, które posiadają znaczną część długu denominowanego w walucie zagranicznej czyli argentyńskie peso i turecka lira.Wyprzedaż spotęgowały oczywiście problemy gospodarcze obu państw oraz konflikt dyplomatyczny na linii USA-Turcja. Przechodząc do rynków akcji, inwestorzy w tej klasie aktywów nie zaliczą 2018 do udanych. Choć przez większą część czasu Wall Street forsowało historyczne maksima, czemu pomagały bardzo dobre wyniki amerykańskich spółek, korzystających na wprowadzonej reformie podatkowej, to końcówka roku przyniosła kompletną zmianę sentymentu. Amerykańskie indeksy giełdowe po raz pierwszy od 2008 roku kończą rok większą przecenę, na fali rosnących stóp procentowych, obaw o spowolnienie gospodarcze oraz trwającymi wojnami handlowymi, których zaostrzenie może mocno wpłynąć na światowy wzrost gospodarczy w kolejnych kwartałach. Od kryzysu w 2008 roku, indeks S&P500 każdy rok kończył przynajmniej kilku procentowym wzrostem, z wyjątkiem 2011 i 2015 roku, gdzie indeks kończył rok spadkami rzędu kilkunastu setnych procenta.

https://comparic.pl/komentarz-walutowy- ... astrojach/

Z bieżących informacji warto wspomnieć o bardzo słabych odczytach PMI z chińskiej gospodarki. Co prawda, indeks dla usług wypadł powyżej oczekiwań, jednak wskaźnik przemysłowy wyniósł w grudniu 49,4 pkt. (50 pkt. umowną granicą pomiędzy recesją a ekspansją gospodarczą), co jest kolejnym dowodem na to, że światowy motor wzrostu gospodarczego w ostatnich latach dostaje coraz większej zadyszki.

W ostatnim dniu tego roku nie odbędą się sesję na znacznej ilości parkietów giełdowych. Nieobecni będą zarówno inwestorzy w Polsce, jak i Niemczech. W Europie pracować będą jednak giełdy w Paryżu i Londynie, jednak handel został skrócony do godzin wczesno popołudniowych. Na Wall Street sesja odbędzie się w normalnych ramach godzinowych. Jutro wszystkie rynki są zamknięte, a do normalnego handlu powracamy od środy.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 804
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Euro świętuje 20. urodziny. Wspólna waluta powstała 1 stycznia 1999 r.

środa 02 sty 2019, 00:08

Euro świętuje 20. urodziny. Wspólna waluta powstała 1 stycznia 1999 r.

Euro, wspólna waluta europejska, z dniem 1 stycznia 2019 r. oficjalnie skończy dwadzieścia lat. Dokładnie 20 lat temu, 1 stycznia 1999 r., 11 państw UE wprowadziło wspólną walutę i politykę pieniężną w ramach Europejskiego Banku Centralnego.
340 milionów osób korzysta ze wspólnej waluty
“Ten historyczny moment był kamieniem milowym w podróży napędzanej ambicją zapewnienia stabilności i dobrobytu w Europie. Dziś, jeszcze młode, euro jest już walutą 340 milionów Europejczyków w 19 państwach członkowskich. Przyniosło wymierne korzyści zarówno europejskim gospodarstwom domowym, przedsiębiorstwom, jak i rządom: stabilne ceny, niższe koszty transakcji, chronione oszczędności, bardziej przejrzyste i konkurencyjne rynki oraz zwiększony handel. Około 60 krajów na całym świecie w ten czy inny sposób łączy swoje waluty z euro, a my możemy i robimy więcej, aby euro mogło w pełni odgrywać swoją rolę na arenie międzynarodowej. Oczekuje się, że inne państwa członkowskie UE przystąpią do strefy euro po spełnieniu kryteriów” – informuje EBC w komunikacie prasowym.Aby uczcić tę rocznicę, pięciu przewodniczących instytucji i organów UE bezpośrednio odpowiedzialnych za euro,, przedstawiło uwagi na temat 20 lat wspólnej waluty i jej przyszłości. Wśród nich znalazł się między innymi Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej: “Utworzenie euro 20 lat temu – obok wyzwolenia Europy Środkowej i Wschodniej oraz zjednoczenia Niemiec – było przełomowym momentem w historii Europy. Nasza wspólna waluta stała się od tego czasu potężnym wyrazem Unii Europejskiej jako siły politycznej i gospodarczej na świecie. Pomimo kryzysów euro okazało się odporne, a osiem państw członkowskich, które dołączyły do pierwotnej grupy 11, odniosło wymierne korzyści. W miarę jak świat się zmienia, będziemy nadal ulepszać i wzmacniać naszą unię gospodarczą i walutową”.

https://comparic.pl/euro-swietuje-20-ur ... ia-1999-r/


Druga najczęściej używana waluta na świecie

Od pierwszych dyskusji pod koniec lat 60-tych XX wieku euro przeszło długą drogę, by stać się walutą 340 milionów Europejczyków i być wykorzystywaną przez kolejne 175 milionów na całym świecie. Jest to druga najważniejsza waluta międzynarodowa – około 60 krajów na świecie używa jej lub łączy własną walutę z euro. Jest to bezpieczny magazyn wartości dla międzynarodowych banków centralnych, używany do emisji długu na całym świecie i powszechnie akceptowany do płatności międzynarodowych.

Dziesięć lat po tym, jak świat wstrząsnął kryzys finansowy, architektura europejskiej unii gospodarczej i walutowej została znacznie wzmocniona, ale pozostaje jeszcze wiele do zrobienia. Opierając się na wizji przedstawionej w sprawozdaniu pięciu przewodniczących z czerwca 2015 r. oraz w dokumentach analitycznych w sprawie pogłębienia unii gospodarczej i walutowej oraz przyszłości finansów UE z wiosny 2017 r., Komisja Europejska określiła plan działania na rzecz pogłębienia unii gospodarczej i walutowej. W grudniu przywódcy UE zgodzili się również pracować nad wzmocnieniem międzynarodowej roli euro jako części tej podróży.
Jean-Claude Juncker, przewodniczący Komisji Europejskiej, powiedział: “Jako jeden z jedynych sygnatariuszy traktatu z Maastricht, który jest nadal aktywny politycznie, pamiętam ciężkie i doniosłe negocjacje w sprawie uruchomienia unii gospodarczej i walutowej. Przypominam sobie przede wszystkim głębokie przekonanie, że otwieramy nowy rozdział w naszej wspólnej historii. Rozdział, który kształtowałby rolę Europy w świecie i przyszłość wszystkich jej obywateli. 20 lat później jestem przekonany, że był to najważniejszy podpis, jaki kiedykolwiek złożyłem. Euro stało się symbolem jedności, suwerenności i stabilności. Zapewniło dobrobyt i ochronę naszym obywatelom i musimy zapewnić, by nadal tak było. Dlatego też ciężko pracujemy, aby dopełnić naszą unię gospodarczą i walutową oraz dalej wzmacniać międzynarodową rolę euro”.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 804
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Mało znany wskaźnik FED sugeruje pierwszą obniżkę stóp od 2008 r.

czwartek 03 sty 2019, 01:53

Po czterech podwyżkach stóp procentowych w zeszłym roku przez Rezerwę Federalną i osiągnięciu poziomu 2,5%, FED może być zmuszony do złagodzenia swojej polityki w przyszłym roku. Zgodnie ze wskaźnikiem rynku bacznie obserwowanym przez cały rynek jak i sam FED, możliwe jest nie tylko złagodzenie polityki monetarnej, ale nawet obniżka stóp procentowych.
Ujemny odczyt wskaźnika pierwszy raz od marca 2008 r.

Wskaźnik rynku obserwowany przez FED i uważany za jeden z najdokładniejszych mierników zdrowia ekonomicznego, po raz pierwszy od ponad dziesięciu lat wskazał wartość ujemną. Wskaźnik spreadu terminowego (near-term forward spread) odzwierciedlający różnice w kursach krótkoterminowych obligacji skarbowych wskazał wartość -0,653. Przekroczenie progu 0 oznacza, że rynek oczekuje łagodniejszej polityki monetarnej i wskazuje na możliwy początek recesji w najbliższych kwartałach.

wykres: https://comparic.pl/malo-znany-wskaznik ... od-2008-r/

– Kiedy wskaźnik jest ujemny to oznacza, że uczestnicy rynku oczekują złagodzenia polityki pieniężnej. Prawdopodobnie dlatego, że oczekują od decydentów polityki monetarnej reakcji na zagrożenia lub początek recesji – napisali członkowie FEDu, Eric C. Engstrom i Steven A. Sharpe.

Zobacz również: Trump chce porozumienia ws. zawieszenia rządu

Wraz ze spadkiem cen na rynku akcyjnym i słabszymi odczytami danych makroekonomicznych pod koniec roku, amerykańscy inwestorzy zmniejszyli znacznie swoje oczekiwania względem kolejnych podwyżek stóp procentowych. W ostatnim tygodniu grudnia inwestorzy wycenili zero podwyżek w 2019 r. oraz 50% szans na obniżkę w 2020 r.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 804
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Ochłodzenie chińskiej gospodarki. Czas obawiać się najgorszego?

piątek 04 sty 2019, 06:14

Jeszcze nie tak dawno, analitycy ekstrapolując z niedawnej przeszłości wysuwali wnioski, że okres szybkiego wzrostu gospodarczego Chin będzie bezterminowo podtrzymywany sprawiając, że Chiny wysuną się na potęgę gospodarczą zagrażając wpływom dotychczas najsilniejszej gospodarki światowej jaką jest USA. Jednak jak wiadomo przewidywanie przebiegu jakiegoś zjawiska w warunkach nieznanych na podstawie znajomości analogicznego zdarzenia może prowadzić donikąd. Czy tym razem może być podobnie oddalając wizje wysuwającej się na prowadzenie chińskiej gospodarki?

W latach 80-tych panowało przekonanie, że Chiny oraz Japonia będą najsilniejszymi gospodarkami światowymi, mającymi największe wpływy, co jak wiemy dziś – okazało się niezbyt nietrafionym rokowaniem. Choć sama gospodarka chin faktycznie jest istotna i wpływa na światowe rynki finansowe (o czym mogliśmy przekonać się i w tym miesiącu) to jednak do “numeru jeden” pozostaje naprawdę daleko. Niewątpliwie jednak obecnie najostrzejsza konkurencja polityczna i gospodarcza toczy się pomiędzy Chinami i USA.

https://comparic.pl/ochlodzenie-chinski ... jgorszego/

Popularny pogląd wśród analityków jest taki, że w ciągu najbliższych 20 do 25 lat gospodarka chińska będzie znacznie większa niż gospodarka Stanów Zjednoczonych. Jednak czy pogląd ten – podobnie jak we wspomnianych latach 80-tych – może po raz kolejny okazać się chybiony?

Zobacz również: Apple traci 7,5% w godzinach posesyjnych, winna wojna handlowa
Obecna sytuacja chińskiej gospodarki

Aktualna sytuacja chińskiej gospodarki nie napawa optymizmem. Co więcej – wśród większości inwestorów coraz szerzej panuje przekonanie o tym, że to własnie od Chin rozpocznie się kolejny kryzys finansowy, który zatoczy swój krąg nad największymi gospodarkami począwszy od USA – skończywszy na najsilniejszych gospodarkach strefy euro zgodnie z zasadą o połączeniu gospodarek w jednym wielkim systemie sekurytyzacyjnym.

Do takich refleksji może skłaniać choćby analiza odczytów gospodarczych, które z miesiąca na miesiąc coraz to bardziej słabną. Według dalszych prognoz – wzrost gospodarczy Chin może spaść poniżej 6,5 proc. w czwartym kwartale, a pierwsze trzy kwartały 2019 roku mogą zachowywać się podobnie. Widoczna tendencja spowolnienia gospodarczego nadal trwa, a tempo spowolnienia rośnie. O dokładnych danych dowiemy się jednak dopiero 21 stycznia o godzinie 2 w nocy naszego czasu.
Reakcja chińskiego rządu?

To co jednak wiemy do tej pory to stale słabnące odczyty takie jak PMI dla przemysłu, który po raz siódmy raz z rzędu okazał się słabszy od poprzednich miesięcy. Taki – nadal słabnący sentyment – wylewa się na światowe rynki, powodując, że ostatnie miesiące należą do obozu niedźwiedzi. Pytanie jakiem się nasuwa w tym momencie brzmi, czy rząd zacznie reagować w obliczu zbliżającej się recesji na chińskim rynku?

Może Cię zainteresować: Chiny na rozdrożu w 2019 r. Silny wzrost zadłużenia uratuje gospodarkę przed recesją?

Jak już wiemy chińscy przywódcy zobowiązali się do zapewnienia wsparcia dla gospodarki w 2019 roku poprzez między innymi obniżenie podatków co znacznie zmniejszy obciążenie przedsiębiorstw – zwłaszcza tych małych. Dodatkowo rząd zobligował się do jak najlepszego podejścia do nadal trwającego sporu handlowego ze Stanami Zjednoczonymi.
Jeśli stymulacja zostanie wprowadzona już niedługo – liczyć będzie można na ożywienie gospodarcze nie tylko w samych Chinach, ale również wśród największych partnerów handlowych tego kraju. W tym momencie jednak wizja Chin jako najsilniejszej gospodarki światowej musi odejść na drugi plan, podczas gdy priorytetem dla kraju jest ustabilizowanie obecnej sytuacji. W takim kontekście trudno przychylić się zatem do twierdzenia, czy za 20 do 25 lat (jak wynika z szacunków analityków) Chiny mają szansę stać się numerem jeden.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 804
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Komentarz walutowy – nadchodzi globalne ochłodzenie

piątek 04 sty 2019, 10:49

Komentarz walutowy – nadchodzi globalne ochłodzenie

Grudniowe dane o aktywności gospodarczej nie kłamią – jest coraz gorzej. Już nie tylko w Europie czy w Azji, ale także w USA. Amerykańska gospodarka, wsparta w ubiegłym roku cięciami podatków, przez większość ubiegłego roku prezentowała solidną formę, ale w grudniu i tam sprawy zaczęły się komplikować.

Sporym szokiem okazały się opublikowane wczoraj dane o kondycji amerykańskiego przemysłu. Indeks ISM odnotował w grudniu spadek o 5,2 pkt. – największy od 2008 roku, do poziomu 54,1 pkt. – najniższego odkąd Donald Trump objął urząd prezydenta. To cały czas są poziomy sporo wyższe niż w Europie oraz teoretycznie wskazujące na ekspansję przemysłu, jedynie w wolniejszym tempie. Dodatkowo raport ADP wskazał na spory wzrost zatrudnienia w gospodarce. Jednak tu bardziej chodzi o wyznaczenie kierunku. Od dłuższego czasu prezydent Trump próbował wmawiać mediom, że USA wygrywa wojnę handlową i taki konflikt jest dla kraju opłacalny. Te dane pokazują jednak co innego – gospodarka korzystała przez cały rok z solidnego wsparcia, ale teraz kiedy te efekty będą ustępować, nie pozostanie obojętna na obserwowane na świecie tendencje. Zgodne pogorszenie w danych we wszystkich częściach globu oznacza, że coraz więcej mówi się o ryzyku wystąpienia globalnej recesji. Wczoraj po raz pierwszy od 2008 roku rentowności 2-letnich amerykańskich obligacji spadły poniżej stopy Fed. Co to oznacza? Że rynek nie wierzy już w żadne podwyżki stóp w najbliższym czasie. Przed grudniową decyzją Fed pisałem, że banki centralne są obecnie jak duże okręty, którym ciężko jest zawrócić z raz obranego kursu i że Powell powinien rozważyć wstrzymanie się z czwartą podwyżką w okresie jednego roku. Teraz rynek spekuluje, że następnym ruchem Fed będzie już obniżka stóp i daje 40% szans na taki scenariusz do końca roku. Giełdom to na razie niespecjalnie pomaga – wczoraj spadki na Wall Street wynosiły 2-3%.

https://comparic.pl/komentarz-walutowy- ... hlodzenie/

Dziś rano nastroje są nieco lepsze za sprawą obietnic chińskich władz, które reagują na pogarszającą się sytuację. Po czterech obniżkach stopy rezerw obowiązkowych obiecana została kolejna oraz selektywne cięcia podatków. Wydaje się jednak, że może być to zbyt mało i potrzebne będą postępy w rozmowach handlowych z USA, które w przyszłym tygodniu rozpoczynają się na poziomie ministerialnym. Szybkie porozumienie nie wydaje się jednak być w politycznym interesie prezydenta Trumpa, który chińską kartą będzie mógł przysłaniać ewentualne problemy w krajowej polityce, zwłaszcza w obliczu przejęcia kontroli na Izbą Reprezentantów przez Demokratów. Tych problemów nie brakuje już na początku roku – przypomnijmy, iż w USA mamy częściowy paraliż rządu (nie działa część agencji rządowych i 800 tys. urzędników jest na przymusowych zwolnieniach bądź pracuje z odrodzonym wynagrodzeniem), ponieważ Kongres nie chce zgodzić się na finansowanie budowy muru na granicy z Meksykiem, czego domaga się Trump.
W dzisiejszym kalendarzu króluje raport z amerykańskiego rynku pracy, choć w mojej ocenie jego waga nieco spada na korzyść danych przedstawiających koniunkturę. Wynika to z faktu, iż rynek pracy z pewnym opóźnieniem reaguje na zmianę koniunktury i nawet przyspieszenie wzrostu płac w obecnej sytuacji nie miałoby wielkich implikacji (np. nie skłoniłoby Fed do podwyżki stóp w momencie, gdy istnieje obawa o spowolnienie i spadki zatrudnienia za kilka miesięcy). Dane zostaną opublikowane o 14:30, razem z podobnym raportem z Kanady. Wcześniej wstępne dane o inflacji za grudzień z Polski (10:00) i strefy euro (11:00), a także wskaźnik koniunktury w brytyjskich usługach (10:30). Piątkowy poranek nie przynosi dużych ruchów na złotym, o 9:15 euro kosztuje 4,2956 złotego, dolar 3,7646 złotego, frank 3,8182 złotego, zaś funt 4,7657 złotego.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 804
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Weekendowy przegląd rynków – dolar kanadyjski największym wygranym tygodnia

niedziela 06 sty 2019, 16:47

Weekendowy przegląd rynków – dolar kanadyjski największym wygranym tygodnia

Za nami pierwszy tydzień handlowy nowego roku i mimo, że mowa tu o zaledwie trzech sesjach, to jest co podsumowywać. Bez wątpienia wśród najwarzniejszch wydarzeń ostatnich dni wymienić trzeba:

flash crash na parach z dolarem australijskim (AUD) i jenem japońskim (JPY)
rekordowe dane z amerykańskiego rynku pracy
zaognienie konfliktu pamiędzy Trumpem a Powellem

Co wydażyło się na dolarze australijskim i jenie japońskim?

Inwestorzy walutowi pewnie o tym wiedzą, ale warto przypomnieć. Chociaż rynek Forex jest czynny 24 godziny na dobę w okresie poniedziałek-piątek, to pojawiają się godzinny mniejszej zmienności. Najniższy wolumen handlowy występuje zazwyczaj po zamknięciu parkietu w Nowym Jorku, a jeszcze przed otwarciem w Tokio. Czasami w tych godzinach mają miejsce „flash crashe”, czyli nagłe wahania ceny danej waluty. W minionym tygodniu (w nocy z środy na czwartek) taka sytuacja miała miejsce na notowaniach par walutowych z dolarem austrlijskim i jenem japońskim.

Co więcej, przez święto bankowe w Japonii brakło jednego z głównych rynków sesji azjatyckiej. W rezultacie po załamaniu jedynie rynki w Nowej Zelandii i Australii mogły dokonać jakichś ruchów, dopiero jakiś czas później dołączył Hongkong i Singapur.
“Małe NFP” najwyżej od czerwca 2014 roku

W miniony czwartek poznaliśmy dane z rynku pracy w Stanach Zjednoczonych. Jako pierwszy swój raport opublikowała Automatic Data Processing (ADP), firma będąca światowym liderem w outsourcingu funkcji kadrowo-płacowych. Wynikało z niego, że pomimo prognoz na poziomie 179 tys., w grudniu amerykańska gospodarka stworzyła aż 271 tysięcy nowych miejsc pracy, co było najlepszym rezultatem od czerwca 214 roku. Dla porównania w październiku było to 157 tysięcy (zrewidowane ujemnie ze 179 tys.).

Warto także przypomnieć, że publikacja ta dla wielu inwestorów była prognostykiem przed zaplanowanym na piątek odczytem NFP (część składowa raportu BLS). Tak dobre wyniki w znaczny sposób zwiększyły zatem optymizm co do najważniejszego raportu, który przyszło nam poznać już kolejnego dnia.

“Rok 2018 zakończyliśmy kolejnym miesiącem znaczącego wzrostu na rynku pracy” – skomentował dzisiejsze dane Ahu Yildirmaz, wiceprezes i współprzewodniczący Instytutu Badawczego ADP.

“Pomimo załamania na giełdzie i wojny handlowej, firmy nadal agresywnie zwiększają zatrudnienie. Sprzyjała temu także korzystna grudniowa pogoda. Przy obecnym tempie wzrostu zatrudnienia, niskie bezrobocie będzie jeszcze niższe” – dodał Mark Zandi, główny ekonomista Moody’s Analytics.
NFP najwyżej od lutego 2018 r.

Zdecydowanie ważniejszy dla inwestorów jest natomiast zwykle raport amerykańskiego biura pracy (BLS), z k†órego wynika, że zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym (NFP) w grudniu 2018 roku wyniosła +312 tys. etatów, co jest najlepszym wynikiem od lutego 2018 r. Pozytywny wydźwięk tej publikacji wspierała także dodatnia rewizja ubiegłoemiesięcznego rezultatu do 176 tys. z 155 tys. oraz znacznie lepsze niż oczekiwano dane dotyczące wzrostu wynagrodzeń.

Entuzjazm studził jednak wzrost stopy bezrobocia. Okazuje się bowiem, że pomimo tak znacznego wzrostu zatrudnienia, bezrobocie wzrosło aż do 3,9% z 3,7% dotychczas.

NFP: 312 tysięcy, prognoza 178 tysiące, poprzednio 176 tysięcy (zrewidowano dodatnio z 155 tysięcy)
Stopa bezrobocia: 3,9%, prognoza 3,7%, poprzednio 3,7%
Średnie zarobki godzinowe m/m: 0,4%, prognoza 0,3%, poprzednio 0,2%
Średnie zarobki godzinowe r/r: 3,2%, prognoza 3,0%, poprzednio 3,1%

Trump vs Powell – konflikt się zaognia

Jednym z ostatnich, istotnych wydarzeń mijającego tygodnia była debata, w które udział wziął obecny przewodniczący FED, Jerome Powell oraz byli przewodniczący – Janet Yellen i Ben Bernanke. Tym, co interesowało nieml wszystkich był stosunek szefa Rezerwy Federalnej do urzędującego Prezydenta USA. O ich konflickie piszą w ostatnim czasie wszystkie najwazniejsze miedia branżowe. Donald Trump krytykuje bowiem politykę monetarną Fedu i oskarża Powella o spadki na giełdach.

tabele wykresy: https://comparic.pl/weekendowy-przeglad ... ygodnia-3/

Podczas piątkowego spotkania Amerykańskiego Stowarzyszenia Gospodarczego prowadzący zadał pytanie obecnemu szefowi FED: “Gdyby prezydent poprosił cię o rezygnację, zrobiłbyś to?”. Na co w dość dosadny i ironiczny sposób Powell odpowiedział: „Nie”, wywołując wybuch śmiechu wśród zgromadzonych na sali.

Przewodniczący zaprzeczył również plotkom, jakoby otrzymywał bezpośrednią korespondencję z Białego Domu. Podczas rozmowy zdradził, iż w najbliższym czasie nie planuje spotkania w cztery oczy z prezydentem USA.

Choć w lutym Trump zatwierdził kandydaturę nowego szefa FED, to wielokrotnie wyrażał swoje niezadowolenie z podjętych przez niego decyzji. Prezydent USA stanowczo sprzeciwia się kolejnym podwyżkom stóp przestrzegając Rezerwę Federalną przez kolejną pomyłką.

Z kolei były szef FED, Ben Bernanke zapytany czy podejście Trumpa jest problematyczne dla FEDu powiedział:

– Tak, myślę, że wszyscy czuliby się pewniej, gdyby było jasne, że FED podejmuje decyzje przy pełnym wsparciu prezydenta, na podstawie własnych kompetencji i oceny długofalowych potrzeb gospodarki.

Nie jest jasne, czy prezydent może rzeczywiście zwolnić prezesa FEDu. Akt Rezerwy Federalnej stwierdza, że ​​prezes banku centralnego może zostać usunięty z urzędu przez prezydenta z jakiejś przyczyny, ale sama “przyczyna” nie jest zdefiniowana.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 804
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Parlament UK nie chce twardego Brexitu, Theresa May ma tydzień

poniedziałek 07 sty 2019, 09:39

Parlament UK nie chce twardego Brexitu, Theresa May ma tydzień.
Brytyjscy parlamentarzyści wezwali Theresę May do wykluczenia z możliwych scenariuszy Brexitu bez porozumienia, nasilając kampanię przeciwko scenariuszowi, który ich zdaniem zagraża egzystencji wyborców. W tym samym czasie funt (GBP) powraca z kilkunastomiesięcznych dołków i w poniedziałek otwiera się nad pułapem 1,27 za jednego dolara.
„Niepotrzebne szkody gospodarcze” wywołane twardym Brexitem

“Zakłady produkcyjne zatrudniają tysiące naszych wyborców, a ich miejsca pracy będą natychmiast narażone na ryzyko, jeśli Wielka Brytania opuści Unię Europejską bez porozumienia” – napisano w liście do Theresy May podpisanym przez 209 posłów reprezentujących obóz konserwatywny jak i ugrupowania opozycyjne. Spowodowałoby to “niepotrzebne szkody gospodarcze”.

Chociaż do planowanego wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej pozostało mniej niż trzy miesiące, nadal nie ma jasności co do tego, w jaki sposób rozwód zostanie przeprowadzony. Porozumienie w wersji Theresy May to ponad 18 miesięcy żmudnych rozmów z UE i wygląda na to, że jeszcze w tym miesiącu w głosowaniu parlamentarnym zostanie ono odrzucone. To postawiłoby kraj na dobrej drodze do wyjścia z bloku z narażeniem gospodarki na dodatkowe ryzyko, ponieważ nowe cła i biurokratyczne bariery negatywnie odbiją się na handlu z Europą Kontynentalną.

W niedzielę May rozpoczęła walkę, aby przekonać przeciwników w parlamencie do poparcia swojego porozumienia ws. Brexitu, ostrzegając Wielką Brytanię, że jeśli odrzuci jej plan to znajdzie się na “niezbadanym terytorium”. Głosowanie w tej sprawie ma odbyć się 15 stycznia, a May chcąc zapewnić sobie zaufanie parlamentarzystów proponuje, aby Ci posiadali większy wpływ na przyszłe warunki handlowe z blokiem.

https://comparic.pl/parlament-uk-nie-ch ... a-tydzien/

“Jeśli porozumienie nie zostanie przegłosowane w przyszłym tygodniu, to w rzeczywistości znajdziemy się na niezbadanym terytorium”, powiedziała Maj w wywiadzie dla BBC. “Myślę, że nikt nie jest w stanie powiedzieć dokładnie, co się stanie, jeśli chodzi o reakcję, którą zobaczymy w Parlamencie i na rynkach”.

Celem parlamentarzystów jest zapewnienie, że twardy Brexit może zostać zrealizowany jedynie za wyraźną zgodą Parlamentu – co jest mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę sprzeciw prawodawców wobec takiego stanu rzeczy.
Posłowie i duże firmy łączą siły

Ilustruje to list do brytyjskiej premier, datowany na 17 grudnia, ale nagłośniony dopiero w niedzielę przez Caroline Spelman, byłą konserwatywną minister rządu, która koordynowała go wraz z Jackiem Dromeyem z Partii Pracy. Ich kampania jest również wspierana przez gigantów produkcyjnych z Wielkiej Brytanii, w tym Ford Motor Co., Airbus SE i Rolls-Royce Holdings Plc.

May zaprosiła sygnatariuszy na wtorkowe spotkanie przy Downing Street, aby wysłuchać ich obaw. Wielokrotnie powtarzała, że alternatywą dla jej umowy jest “brak porozumienia” lub “brak Brexitu”.

Debata nad umową ma się rozpocząć w środę, a głosowanie w tygodniu rozpoczynającym się 14 stycznia. Brytyjska premier została zmuszona do odroczenia kluczowego głosowania w zeszłym miesiącu, uznając, że jej plan zostałby w przeważającej mierze odrzucony. Od tego czasu prowadziła rozmowy z przywódcami UE, szukając nowych zapewnień, które mają przekonać sceptycznych polityków do poparcia jej wersji Brexitu. W wywiadzie dla BBC przyznała, że “nadal nad tym pracuje”.
300 punktów zmienności kursu funta od czwartku

W krytycznym momencie sesji czwartkowej notowania funta znajdowały się w okolicach 1,2423, już na początku roku wyznaczając dosyć głębokie minima. Końcówka tygodnia oraz początek kolejnego przynoszą jednak odreagowanie spadków i GBP/USD znajduje się już trzy figury wyżej powracając do zakresu konsolidacyjnego.
Zbliżająca się debata w sprawie porozumienia oraz zaplanowane na 15 stycznia głosowanie nie napawa jednak inwestorów pozytywnymi nastrojami, w efekcie funt pozostaje nadal wrażliwy na jakiekolwiek doniesienia odnośnie Brexitu.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 804
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

EY: Brexit spowoduje transfer 800 mld funtów z UK do UE

poniedziałek 07 sty 2019, 19:49

EY: Brexit spowoduje transfer 800 mld funtów z UK do UE

Aktywa o wartości prawie 800 miliardów funtów są właśnie przenoszone z Wielkiej Brytanii do nowych centrów finansowych w Unii Europejskiej przed Brexitem, twierdzi EY w opublikowanym w poniedziałek raporcie.
Miliardy uciekają z UK przed Brexitem

Wielka Brytania, która ma opuścić blok Zjednoczonej Europy w marcu, musi jeszcze zatwierdzić umowę, aby uniknąć gwałtownego zerwania więzi z UE. Chociaż brytyjski parlament ma w przyszłym tygodniu głosować nad proponowaną ugodą, nie jest jasne, czy zostanie ona zatwierdzona.

https://comparic.pl/ey-brexit-spowoduje ... w-z-uk-ue/

“Im bliżej do 29 marca bez porozumienia, tym więcej aktywów zostanie przeniesionych i zatrudnionych będzie więcej pracowników lokalnie lub przeniesionych” – powiedział Omar Ali, brytyjski przedstawiciel EY.

EY śledzi plany dotyczące Brexitu ponad 200 firm finansowych od czasu, gdy Wielka Brytania głosowała w czerwcu 2016 r. za opuszczeniem UE. W ostatniej aktualizacji, która ukazała się pod koniec listopada 2018 r., EY stwierdził, że 80 firm rozważa lub potwierdziło przeniesienie aktywów i personelu.

Najnowsze szacunki EY mówią, że 800 miliardów funtów w aktywach zostanie przeniesionych, co z jednej strony wydaje się ogromną kwotą, z drugiej stanowi jedynie niewielki ułamek całego sektora bankowego Wielkiej Brytanii wycenianego na 8 bilionów funtów.

Frankfurt Main Finance, który promuje niemieckie miasto jako nowe centrum finansowe twierdzi, że oczekuje napływu 750-800 mld euro w aktywach, które zostaną przeniesione jeszcze w tym kwartale.
Tysiące (jednak nie setki tysięcy) nowych miejsc pracy na Starym Kontynencie

Jak twierdzi EY, w Europie zostało stworzonych około 2 tysiące nowych stanowisk pracy w sektorze usług finansowych, w odpowiedzi na Brexit. Najpopularniejsze lokalizacje to Dublin, Luksemburg, Frankfurt i Paryż. Oznacza to, że prognozy dotyczące setek tysięcy miejsc pracy w sektorze finansowym w Wielkiej Brytanii, które miały przenieść się do UE, nie spełniły się, a Bank

Anglii spodziewa się, że do 29 marca przeniesionych zostanie około 4 tysiące stanowisk.

“Podczas gdy ciężar działalności zostanie oddelegowany z Wielkiej Brytanii, wiele firm transferuje tylko tych pracowników, których uznaje się za niezbędnych i zatrudnia na miejscu, biorąc pod uwagę koszty przeniesienia”, powiedział Ali.

Dotychczasowe przeprowadzki są jednak zdaniem EY jedynie “wierzchołkiem góry lodowej”, gdyby doszło do Brexitu bez porozumienia.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 804
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Premier May przechodzi do ataku: Brak umowy jest lepszy od złej umowy

środa 09 sty 2019, 02:13

Premier Wielkiej Brytanii, Theresa May przechodzi do ofensywy. W ocenie jednego z jej bliskich współpracowników, pani premier ma dość brytyjskich, proeuropejskich polityków, którzy otwarcie deklarują brak poparcia i zaczyna poważnie rozważać scenariusz opuszczenia europejskiego bloku bez zawarcia żadnej umowy handlowej (no-deal).

May przygotowuje wyjście awaryjne

Dziś rano rozpoczęło się spotkanie gabinetu pani premier, podczas którego politycy będą rozważać scenariusz opuszczenia Unii Europejskiej bez zawarcia umowy handlowej. Mowa tu przede wszystkim o wprowadzeniu poprawki do ustawy finansowej, która ograniczyłaby uprawnienia podatkowe Skarbu Państwa w przypadku braku umowy.

Doradcy i współpracownicy May wstrzymują się z wyrażaniem opinii za/przeciw, oczekując czy propozycja wprowadzenia poprawki będzie przedmiotem głosowania w parlamencie czy nie. Niezależnie od wyniku, w ocenie wielu ekspertów sam fakt rozważania takiej zmiany świadczy o słabej pozycji brytyjskiej premier.

https://comparic.pl/premier-may-przecho ... lej-umowy/

W przyszłym tygodniu Wielką Brytanię czeka ważne głosowanie w parlamencie ws. Brexitu. Wiele wskazuje na porażkę Theresy May, gdyż członkowie jej własnej partii oraz Demokratycznej Partii Unionistów jasno deklarują chęć głosowania przeciwko. Jeśli parlament odrzuci propozycję, najprawdopodobniej rozegra się scenariusz „no-deal”. W ostatnią niedzielę pani premier zaznaczyła swoje stanowisko, iż dla Wielkiej Brytanii brak umowy jest lepszy od niekorzystnej umowy.
– Niektórzy twierdzą, że potrzebna jest natychmiastowa groźba braku porozumienia, aby przekonać innych do poparcia umowy proponowanej przez premier May. Wielka Brytania nie może sobie pozwolić na granie w kotka i myszkę ws. Brexitu i czekać pasywnie na dalszy rozwój wydarzeń. Musimy dopilnować, aby parlament miał wystarczającą siłę do przeciwstawienia się scenariuszowi „no-deal”, gdyby do takowego doszło – zauważa Yvette Cooper w swoim wtorkowym artykule dla Guardiana.– Ta poprawka do ustawy finansowej sama w sobie nie zaneguje scenariusza przeprowadzenia Brexitu bez umowy, ale da Izbie Gmin możliwość rozważenia takiej opcji. Będziemy starać się wprowadzić podobne poprawki do innych ustaw, dopóki rząd nie zaakceptuje woli większości posłów i kategorycznie nie wykluczy opuszczenia UE bez zawarcia umowy – powiedział Nick Boles, członek Brytyjskiej Partii Konserwatystów.Po czwartkowym flash crashu, na który para GBP/USD silnie zareagowała spadkami, kurs funta na początku nowego tygodnia odrabia straty. Notowania GBP/USD oscylują obecnie pod poziomem 1.2800, od którego dzieli ją zaledwie 15 pipsów od zeszłotygodniowego szczytu. Jednak po drodze do potencjalnych wzrostów funta, kupujących czeka ciężka przeprawa przez liczne poziomy oporu.Choć dalsze losy Wielkiej Brytanii są niepewne to firmy nie zamierzają czekać na końcowe rozstrzygnięcie. Najnowsze szacunki EY mówią, że 800 miliardów funtów w aktywach zostanie przeniesionych poza granice kraju, co z jednej strony wydaje się ogromną kwotą, z drugiej stanowi jedynie niewielki ułamek całego sektora bankowego Wielkiej Brytanii wycenianego na 8 bilionów funtów.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 804
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

FOMC minutes pogłębiają spadki USD. FED gotowy spowolnić podwyżki?

czwartek 10 sty 2019, 08:26

Publikacja protokołów z grudniowego posiedzenia Rezerwy Federalnej (FED), podczas którego instytucja zdecydowała się po raz czwarty podnieść stopy procentowe na przestrzeni 2018 roku, wywołała osłabienie kursu dolara amerykańskiego, który już wcześniej nie mógł zaliczyć środowej sesji do udanych. W stosunku do euro, znalazł się na najniższych poziomach od połowy października. Oficjele Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) byli zgodnie, że FED powinien zachować cierpliwość co do kolejnych podwyżek stóp procentowych.
Gołębie stanowisko po fakcie?

19 grudnia gdy FOMC podnosił stopę procentową o 25 punktów bazowych do przedziału 2,25-2,50% zapowiadano chęć mniejszej ilości podwyżek w 2019 roku, w związku ze zbliżającą się normalizacją polityki pieniężnej. Opublikowane kilka tygodni później FOMC minutes (protokoły z posiedzenia) pokazują jednak o wiele bardziej gołębi obraz rozmów, które toczyły się za zamkniętymi drzwiami siedziby FEDu.

Z minutek wynika, że zdaniem części przedstawicieli Komitetu czas oraz zakres kolejnych podwyżek stał się mniej jasny, a część z nich podczas grudniowego posiedzenia opowiadała się za rezygnacją z czwartej podwyżki w 2018. Gdyby informacje te pojawiły się w grudniu, z pewnością wywołałyby silniejszą reakcję rynków. Z racji jednak na ich swoiste przeterminowanie i rozwój sytuacji z ostatnich 3 tygodni – kiedy oficjele Komitetu prezentowali w wywiadach jeszcze bardziej ostrożnościowe podejście – reakcja walut i giełdy należy do raczej stonowanych.

https://comparic.pl/fomc-minutes-pogleb ... -podwyzki/

Zmienność na eurodolarze wyniosła zaledwie kilkadziesiąt punktów, a S&P 500 niewiele dołożył do skromnych zysków poniżej 1%.
Dolar najniżej od trzech miesięcy, giełda wzrasta czwarty dzień z rzędu

Kurs dolara (EUR/USD) nie może zaliczyć środowej sesji do najbardziej udanych. USD osłabiał się w stosunku do wszystkich walut grupy G8, najsilniej wobec dolara nowozelandzkiego oraz euro. Na słabości dolara amerykańskiego skorzystał dziś także polski złoty. Kurs pary walutowej USDPLN osunął się bowiem do najniższego poziomu od 22 października ub.r. Na podobnych poziomach znalazł się kurs EUR/USD, któremu coraz mniej brakuje do przetestowania istotnego oporu na wysokości 1,16:
Tam gdzie traci dolar, zazwyczaj zyskuje giełda. Notowania indeksu S&P 500 pną się skromnie, jednak czwarty dzień z rzędu w górę, powracając w okolice pułapu 2600 punktów. Jeżeli notowaniom udałoby się powrócić powyżej wtedy wrócą do zakresu jesiennej konsolidacji otwierając sobie szansę na dalsze wzrosty:
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości