Komentarze walutowe i makroekonomiczne

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 980
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Brexit: Theresa May przegrywa po raz kolejny! Kurs funta szaleje

środa 13 mar 2019, 04:55

W trakcie wieczornego głosowania nad obecną wersją umowy ws. Brexitu, Theresa May odniosła kolejną porażkę. Za jej schematem planowanego rozwodu z Unią Europejską głosowało jedynie 242 parlamentarzystów, 391 było natomiast przeciwko
Theresa May przekonała jedynie 242 parlametarzystów

https://comparic.pl/brexit-theresa-may- ... a-szaleje/

Przypomnijmy, że dziś rano Theresa May poinformowała światowe media, iż udało się znaleźć kompromis z przedstawicielami Unii Europejskiej. Spotkanie z prezydentem Komisji Europejskiej – Jean-Claude Junkerem doprowadziło do ustanowienia zmian w dotychczasowej umowie dot. Brexitu.

W praktyce, jedynie kosmetyczne zmiany w wynegocjowanej już jakiś czas temu umowie nie przekonały zbyt wielu parlamentarzystów Zjednoczonego Królestwa. Biorąc pod uwagę, że w trakcie styczniowego głosowania brytyjska premier zdobyła poparcie 202 głosów, łatwo policzyć można, że na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy udało jej się przekonać do wynegocjowanej przez siebie formy porozumienia jedynie 40 parlamentarzystów.

Prokurator generalny Wielkiej Brytanii, Geoffrey Cox przyznał tuż po głosowaniu, że Wielka Brytania może zostać uwięziona w backstopie.

Kolejne głosowanie już jutro!

Negatywny wynik dzisiejszego głosowania sprawa, że brytyjskich parlamentarzystów czeka niezwykle pracujący tydzień. Już jutro (w środę) zagłosują oni bowiem za ewentualnym Brexitem bez porozumienia. Przywódca Izby Gmin, Andrea Leadsom, wyjaśnił, że jeśli Parlament zagłosuje przeciwko takiemu rozwiązaniu, już kolejnego dnia (w czwartek) rząd przedstawi zmieniony wniosek w sprawie przedłużenia art. 50, który miałby zostać poddany pod głosowanie w czwartek. Oznacza to, że politycy będą mogli proponować i głosować nad warunkami i długością opóźnienia Brexitu. Warto jednak podkreślić, że do zaakceptowania innego niż planowany obecnie, ostatecznego terminu Brexitu wymagana jest zgodna wszystkich państw członkowskich UE.
Istny rollercoaster na GBP/USD

Spoglądając na notowania pary walutowej GBPUSD zauważymy, że w pierwszej chwili po publikacji wyników głosowania doszło do znacznego umocnienia funta szterlinga. Wzrosty te nie trwały jednak zbyt długo i po godzinie kurs wrócił w rejony sprzed publikacji.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 980
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Brokerzy przygotowują się na najdłuższe zamknięcie rynku od II WŚ

czwartek 14 mar 2019, 12:07

Domy maklerskie w Japonii mają nad czym się głowić – zbliżające się święto narodowe może sprawić, że inwestorzy rynków finansowych mogą doświadczyć najdłuższego przestoju na rynkach od czasów II wojny światowej. Takie sytuacje z pewnością nie sprzyjają inwestorom pozycyjnym, dlatego największe instytucje finansowe realizujące zlecenia klientów planują utworzenie specjalnych działów call center, aby inwestorzy nie obawiali się sytuacji braku kontroli nad inwestowanymi środkami. To już oficjalna informacja – rynki finansowe w Japonii mają być zamknięte ponad tydzień – w okresie 27 kwietnia aż do 6 maja. Powodem jest wyznaczenie przez japoński rząd święta narodowego wokół abdykacji cesarza Akihito, oprócz corocznych dni wolnych od pracy w tym okresie. Nakładające się święta sprawiają, że inwestorzy mogą zostać bez kontroli nad inwestowanymi środkami, jeśli otwarte pozycje nie zostaną na ten okres zamknięte.W tym momencie będzie to najdłuższe zamknięcie rynków od II wojny światowej, z którym starają sobie poradzić japońskie domy maklerskie. Sześć sesji handlowych, które mają w tym czasie przebiegać – mają być niedostępne dla japońskich inwestorów, co wywołuje wśród nich znaczne i uzasadnione obawy. Podczas okresów, kiedy część rynków nie ma dostępu do handlu – często zdarzają się anomalie, które znacznie odstraszają inwestorów od handlu. Problem jednak w tym, kiedy inwestycje są średnioterminowe i nie mogą być zamknięte na czas trwania japońskiego święta. Wizja możliwości wystąpienia anomalii bądź w najgorszym przypadku – flash crashów na rynku powoduje, że instytucje tworzą tymczasowe rozwiązania.

https://comparic.pl/brokerzy-przygotowu ... -od-ii-ws/

Alternatywne sposoby zapewniania dostępu do rynków

Domy maklerskie rozpoczęły wdrażanie środków, które mogą złagodzić problemy inwestorów przynajmniej w akcje zagraniczne. Przykładowym rozwiązaniem jest wdrażana przez instytucję Daiwa Securities Group Inc opcja udostępnienia akcji notowanych w USA i Europie swoim japońskim klientom 30 kwietnia i 2 maja. Choć to nie jest pełen okres funkcjonowania rynków, to zawsze pokrycie choć części i tak już straconego dla inwestorów czasu.

Inne instytucje planują również utworzenie działów call center do obsługi transakcji od klientów chcących sprzedawać w tym czasie akcje notowane na giełdzie w Stanach Zjednoczonych. Wszystkie te działania mają jeden cel – złagodzić problemy inwestorów, którzy w przypadku braku dostępu do innych sposobów – zostaną niezabezpieczeni na okres trwania japońskiego święta – a więc i przestoju do dostępu do rynków przez ponad tydzień czasu. Brak rozwiązań tymczasowych rodziłoby w przeciwnym wypadku obawy o coraz częściej występujące błyskawiczne załamania na rynkach (tzw. flash-crash’e). Takie sytuacje miały już miejsce jak w przypadku stycznia, podczas którego czterodniowe święta noworoczne w Japonii zaostrzyły ograniczenia płynności na rynku walutowym, wysyłając jena gwałtownie rosnące w stosunku do dolara.

Stosowne informacje co do możliwości występowania większej zmienności czy tak zwanych anomalii w tym okresie pojawiły się na stronach brokerów i japońskich instytucji.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 980
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Komentarz walutowy – brytyjskiego zamieszania ciąg dalszy

piątek 15 mar 2019, 09:37

Komentarz walutowy – brytyjskiego zamieszania ciąg dalszy



Kończący się właśnie tydzień obfitował w szereg głosowań w brytyjskim parlamencie. Choć głosowania te okazały się zgodne z oczekiwaniami, na funcie szterlingu nie brakowało gwałtownych ruchów, zwłaszcza w pierwszej części tygodnia. Dzisiaj możemy już stwierdzić, że przedłużenie okresu chaosu wydaje się najbardziej prawdopodobną opcją. W godzinach porannych złoty pozostaje stabilny, zaś rynek oczekuje danych inflacyjnych za okres styczeń-luty.Brytyjski parlament wyraźną większością zagłosował wczoraj za przedłużeniem terminu, do kiedy Wielka Brytania musi opuścić wspólnotę europejską. Pomimo tego, że za nami szereg głosowań nie wydaje się, że jesteśmy bliżej jakiejkolwiek klarowności w kwestii Brexitu.

https://comparic.pl/komentarz-walutowy- ... ag-dalszy/

Co nas czeka w najbliższym czasie?

Obecnie wiele będzie zależało od tego, czy premier Theresa May zdoła przekonać parlamentarzystów do poparcia (po raz kolejny) jej porozumienia wypracowanego z UE. Głosowanie w tej sprawie odbędzie się do 20 marca, przed szczytem Rady Europejskiej zaplanowanym na 21-22 marca. Jeśli May jakimś cudem udałoby się znaleźć poparcie dla swojego porozumienia, wówczas strona europejska będzie skora przedłużyć termin wyjścia z UE o trzy miesiące do 30 czerwca. Bazowym scenariuszem wydaje się jednak sprzeciw parlamentarzystów w przyszłym tygodniu, a to będzie oznaczać kolejne długie miesiące niepewności. W takim scenariuszu UE najpewniej zdecyduje się na przedłużenie terminu wyjścia znacznie dłużej. Według doniesień medialnych może być to nawet koniec 2020 roku. W takim przypadku można oczekiwać, że polityczna niepewności będzie w dalszym ciągu ciążyła na brytyjskiej gospodarce, w szczególności na inwestycjach. Zauważmy, że nakłady brutto na środki trwałe w Wielkiej Brytanii kurczyły się trzy ostatnie kwartały według danych Eurostatu. Odczyt za ostatni kwartał minionego roku wskazał na spadek rzędu 1,7% w ujęciu rocznym. Ostatnio seria co najmniej trzech ujemnych odczytów miała miejsce na przełomie lat 2009/2010. Z ekonomicznego

punktu widzenia brak decyzji ws. Brexitu będzie niekorzystny dla wzrostu gospodarczego, który może ucierpieć relatywnie mocniej na tle innych krajów doświadczających spowolnienia. Z kolei, z punktu widzenia rynku walutowego, notowania funta mogą radzić sobie nieco lepiej w najbliższym czasie z uwagi na oddalenie wizji “twardego” Brexitu, aczkolwiek okres ten może zostać okupiony kolejną falą deprecjacji za kilka miesięcy. Fundamentalnie rzecz ujmując funt szterling wciąż nie znajduje się na wymagających poziomach, niemniej jednak brak klarowności na scenie politycznej oraz mgliste perspektywy gospodarcze powinny utrzymywać podażową presję.

Z krajowej gospodarki poznamy dzisiaj dane GUS dotyczące inflacji za styczeń oraz luty. Warto zwrócić uwagę, że dane za styczeń będą tymi finalnymi, gdzie z dużym prawdopodobieństwem można oczekiwać odbicia w kategoriach bazowych. Takie wnioski możemy wyciągnąć po styczniowych danych dotyczących sprzedaży detalicznej, gdzie doświadczyliśmy silnego odbicia deflatorów w przypadku sektora motoryzacyjnego oraz odzieżowego (łączny deflator sprzedaży odbił z 0,8% do 1,3% w ujęciu rocznym). Konsensus rynkowy wskazuje na przyspieszenie inflacji w lutym do 1,2% w porównaniu do tego samego miesiąca sprzed roku.
Poza danymi o inflacji z kraju warto zwrócić uwagę na trzy odczyty ze Stanów Zjednoczonych: indeks Empire State, produkcja przemysłowa oraz indeks zaufania konsumentów mierzony przez Uniwersytet Michigan. Z strefy euro opublikowane zostaną finalne dane inflacyjne za luty. Przed godziną 9:00 za dolara płacono 3,8205 złotego, za euro 4,2974 złotego, za funta 4,9709 złotego i za franka 3,7894 złotego.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 980
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Rezerwa Federalna pozostawia stopy bez zmian, USD w dół po decyzji

czwartek 21 mar 2019, 08:19

Rezerwa Federalna pozostawia stopy bez zmian, USD w dół po decyzji


Zgodnie z oczekiwaniami rynku Rezerwa Federalna (FED) podczas marcowego posiedzenia zdecydowała się utrzymać stopy procentowe w niezmienionym przedziale 2,25%-2,50%. Kurs dolara w reakcji na informację spada, a rynek oczekuje na konferencję prasową z udziałem Jerome Powella, która rozpocznie się o 19:30.

FED zachowa „cierpliwość” przed kolejnymi decyzjami odnośnie ewentualnych podwyżek

„Informacje uzyskane od czasu spotkania Federalnej Komisji ds. Otwartego Rynku w styczniu wskazują, że rynek pracy pozostaje silny, ale wzrost aktywności gospodarczej zwolnił z solidnego tempa w czwartym kwartale. Zatrudnienie na liście płac uległo niewielkim zmianom w lutym, ale przyrost miejsc pracy był w ostatnich miesiącach średnio solidny, a stopa bezrobocia pozostawała na niskim poziomie. Ostatnie wskaźniki wskazują na wolniejszy wzrost wydatków gospodarstw domowych i inwestycji w środki trwałe w pierwszym kwartale. W okresie 12 miesięcy ogólna inflacja spadła, głównie w wyniku niższych cen energii; inflacja pozycji innych niż żywność i energia utrzymuje się na poziomie blisko 2%. Ogólnie rzecz biorąc, rynkowe środki kompensacji inflacji w ostatnich miesiącach pozostawały na niskim poziomie, a oparte na badaniach ankietowych środki długoterminowych oczekiwań inflacyjnych są nieznacznie zmienione.” – poinformował FED w swoim komunikacie.

Komitet dąży do wspierania maksymalnego zatrudnienia i stabilności cen. Wspierając te cele Rezerwa Federalna postanowiła utrzymać stopy na niezmiennym poziomie i nadal uważa, że niezbędne jest zachowanie cierpliwości przed podejmowaniem dalszych decyzji normalizacyjnych – wynika to z umiarkowanej presji inflacyjnej oraz obecnej sytuacji gospodarczej i finansowej na świecie. W efekcie całe oświadczenie FED zostało odebrane przez rynek jako gołębie.

wykresy: https://comparic.pl/rezerwa-federalna-p ... o-decyzji/

Kolejna podwyżka dopiero w 2020 roku

Warto także zwrócić uwagę, że pomimo utrzymania stóp procentowych na dotychczasowych poziomach, zmianie uległy projekcje makroekonomiczne oraz oczekiwania odnośnie przyszłych stóp procentowych. Członkowie Komitetu Otwartego Rynku nie spodziewają się już bowiem podwyżek stóp procentowych w tym roku, a w 2020 roku oczekiwana jest tylko jedna podwyżka.

Ponadto Rezerwa Federalna zrewidowała również swoje oczekiwania dla wzrostu gospodarczego, stopy bezrobocia i inflacji. Marcowa projekcja zakłada bowiem wzrost PKB w 2019 roku na poziomie 2,1%, wobec 2,3% oczekiwanych w grudniu, wzrost stopy bezrobocia do 3,7% z 3,5% oraz dynamikę inflacji na poziomie 1,8% wobec 1,9% oczekiwanego dotychczas.
Kurs dolara traci wobec euro, dolara nowozelandzkiego i polskiego złotego

Notowania EUR/USD w reakcji na decyzje FOMC w sprawie stóp procentowych rosły o około 60 pips pokonują linię tendencji spadkowej i docierając do najwyższych poziomów od miesiąca.

Równie dynamiczne wzrosty dostrzec można było także na notowaniach pary NZDUSD, której kurs również pokonał linię tendencji spadkowej będącą jednocześnie górnym ograniczeniem formacji trójkąta.

Jeżeli w najbliższym czasie nie pojawi się silna reakcja podażowa mogąca zanegować te wybicia, spodziewać moglibyśmy się dalszych wzrostów.
Za potencjalnym osłabieniem dolara amerykańskiego przemawia również obecna sytuacja na notowaniach pary USDPLN, której kurs pokonał dziś techniczne wsparcie w wysokości 3,7720. Jeżeli obecna tendencja będzie kontynuowana, rynek mógłby osunąć się nawet w rejon 3,7140 PLN.

Jednocześnie przypominam, iż w każdą niedzielę, tuż przed otwarciem rynków słyszymy się w trakcie odprawy traderów. W trakcie trwających ok 2 godzin spotkań przedstawimy wszystko to, na co należy zwrócić uwagę w ciągu najbliższych dni. Oprócz analizy fundamentalnej przyjrzymy się również sytuacji technicznej na najciekawiej wyglądających instrumentach finansowych.

Plan spotkania:

Przegląd najpopularniejszych instrumentów pod kątem technicznym
Analiza instrumentów zaproponowanych przez uczestników spotkania
Przegląd najistotniejszych publikacji zaplanowanych na nadchodzący tydzień
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 980
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Albo Hard Brexit albo jego brak?

czwartek 21 mar 2019, 11:15

Podczas gdy do Brexitu zostało dziewięć dni, brytyjska premier Theresa May podejmuje desperacką próbę pozyskania poparcia Parlamentu i stawia wszystko na jedną kartę. Przeciągający się spór z Unią Europejską doprowadził Wielką Brytanię na skraj ekonomicznie katastrofalnego scenariusza, jakim byłoby opuszczenie wspólnych struktur bez zawarcia umowy handlowej.

Zobacz również: John Bercow niweczy plany Theresy May na kolejne głosowanie ws. Brexitu

całość ,wykresy, zdjęcia :https://comparic.pl/jednak-hard-brexit- ... go-dolara/

Albo Hard Brexit albo jego brak?

Premier udaje się na czwartkowe posiedzenie Rady Europejskiej w Brukseli by przepchnąć swoje żądania. Niestety przedstawiciele UE już wcześniej podkreślali, że zdania nie zmienią dopóki May nie uzyska poparcia Parlamentu na umowę, która została z nią wynegocjowana – jednorazowe, trzymiesięczne opóźnienie Brexitu. Przedłużająca się niepewność pogrąża Wielką Brytanie w kryzysie politycznym, którego rozstrzygnięcie może przypaść tuż przed oficjalnym terminem wyjścia. Jeremy Corbyn, lider opozycyjnej Partii Pracy również udał się w czwartek do Brukseli, aby przedstawić alternatywę dla planu May.

Pod naciskiem eurosceptycznych konserwatystów premier Theresa May formalnie chce opóźnienia wyjścia Wielkiej Brytanii z UE do 30 czerwca. Przedstawiciele Unii Europejskiej ostrzegli jednak, że jeśli May nie zdoła przekonać członków Parlamentu do głosowania za jej wersją porozumienia do 30 marca, to zostają tylko dwa wyjścia: akceptacja długiego wydłużenia Brexitu lub wyjście bez umowy.

May: Krótkie przedłużenie Brexitu albo rezygnuję

Theresa May premier UKW ostatnim przemówieniu do Brytyjczyków, May powiedziała, że woli zrezygnować z pełnionego stanowiska niż zaakceptować scenariusz pozostania w strukturach dłużej niż do połowy tego roku, który oferują przedstawiciele UE.

- Nie jestem przygotowana, aby opóźnić Brexit dłużej niż do 30 czerwca. Fakt, że Wielka Brytania nie opuści bloku zgodnie z harmonogramem 29 marca jest dla mnie wielkim osobistym żalem. Jestem tego absolutnie pewna: społeczeństwo ma już dość. Ludzie chcą, żeby ten okres niepewności został już zakończony. - powiedziała Theresa May.

Negocjacje ws. Brexitu blisko punktu kulminacyjnego

Całujące się kobiety z flagami UE i UK na twarzachPrzewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk powiedział, że tak krótkie przedłużenie Brexitu będzie możliwe tylko wtedy, gdy Parlament zgodzi się uchwalić istniejącą umowę rozwodową - która dwukrotnie została odrzucona. Daje to May tylko tydzień na przekonanie członków Parlamentu, aby zmienili zdanie i zagłosowali za jej planem. Jednak pomimo ostrzeżeń z Brukseli urzędnicy UE podkreślają, że priorytetem jest teraz uniknięcie nieszczęsnego podziału. Jest bardzo mało prawdopodobne, aby UE „wypchnęła” UK 29 marca ze wspólnych struktur, ponieważ chaotyczne wyjście byłoby destrukcyjne dla gospodarek obu stron negocjacji.

Wydaje się jednak, że premier Wielkiej Brytanii zignorowała radę przewodniczącego Komisji Europejskiej Jeana-Claude'a Junckera przy podejmowaniu decyzji. Jak twierdzi jego rzeczniczka, Mina Andreeva w środę rano May powiedziała mu telefonicznie, że ostateczna data zakończenia przedłużenia Brexitu to 23 maja, czyli wtedy kiedy rozpoczynają się wybory do Parlamentu Europejskiego.

Theresa May traci przychylność członków Parlamentu?

izba gminWczesne komentarze wskazują, że May zniechęciła do siebie posłów, którzy musieliby ją poprzeć, aby uzyskała większość. Lisa Nandy z Partii Pracy, która już wcześniej sugerowała, że May ​​może zostać pokonana, powiedziała, że „nie ma absolutnie żadnej szansy, aby May zdobyła poparcie po środowym oświadczeniu.”

W środę w Parlamencie May została oskarżona o zrzeczenie się obietnic, które złożyła ona i jej ministrowie tydzień temu. Następnie aby w zdobyć kluczową ilość głosów w Parlamencie, rząd wskazał, że jeśli Izba Gmin nie zaakceptuje jej umowy Brexitu, May zażąda dłuższego przedłużenia.

Jedna z najbardziej niespodziewanych krytyk podczas debaty wymuszonej przez opozycyjną Partię Pracy pochodziła od zwykle łagodnego byłego prokuratora generalnego Dominica Grieve, członka jej własnej Partii Konserwatywnej. Oskarżył jej rząd o szybkie wyzbycie się z uczciwości i powiedział, że to posiedzenie było najgorszym momentem w jego 22-letniej kadencji.

- Nigdy nie czułem się bardziej zawstydzony będąc członkiem Partii Konserwatywnej. Większość czasu spędziła na oczernianiu oskarżając nas o niewłaściwe postępowanie. Na żadnym etapie nie zatrzymała się by zastanowić się, czy w rzeczywistości taki sposób prowadzenia sprawy przez rząd przyczynia się do poprawy sytuacji - powiedział Grieve.

Jeremy Corbyn przeprowadził 20-minutową rozmowę z panią premier po czym stwierdził, że „ona całkowicie nie dostrzega skali kryzysu przed którym stoimy i nie jest w stanie zaoferować przywództwa, którego potrzebuje ten kraj. Jej podejście jest niedopuszczalne i lekkomyślne.”

Rząd obiecał parlamentarzystom, że w poniedziałek przedstawi wniosek w Izbie Gmin, który posłuży do zbadania różnych alternatyw Brexitu, a trzecie głosowanie w sprawie umowy May najprawdopodobniej odbędzie się w przyszły wtorek lub środę.

Zobacz również: Co z tym Brexitem? Plany Merkel i kolejna szansa Theresy May
Kurs funta (GBP) silnie traci do dolara (USD)

Kurs funta traci w stosunku do dolara amerykańskiego już drugą sesję z rzędu. Obecnie cena oscyluje tuż nad lokalnym wsparciem 1.3146. Jeśli dojdzie do jego przebicia oraz pokonania poziomu miesięcznego pivtoa 1.3128 utworzy się negatywna struktura pivotowa, co powinno zepchnąć cenę w rejony kolejnego wsparcia 1.2958. Jeszcze niżej znajduje się istotny poziom 1.2772 (dołek z lutego). Z drugiej strony dopiero pokonanie strefy oporu utworzonej przez pivot dzienny i tygodniowy 1.3202 - 1.3211 otworzy drogę do tegorocznych szczytów.

Jednak Hard Brexit? Kurs funta silnie traci do złotego i dolara
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 980
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Kurs złotego opanował strach? Jak zachowa się euro i dolar w nowym tygodniu?

poniedziałek 25 mar 2019, 10:10

Piątek przyniósł na rynkach małe trzęsienie ziemi. Po fatalnych danych z niemieckiego przemysłu obawy o światową recesję uderzyły z pełną mocą. W efekcie widzieliśmy spadki na giełdach, tracił też złoty, choć nie tak mocno jak niektóre waluty rynków wschodzących. W najbliższych dniach inwestorzy będą chcieli upewnić się, czy najgorsze faktycznie dopiero przed nami.Od początku tego roku na rynkach finansowych mieliśmy raczej dobre nastroje, kontrastujące często z nienajlepszymi danymi makro. Często takiej sytuacji towarzyszyło myślenie, że pogorszenie w otoczeniu makroekonomicznym jest przejściowe, podczas gdy zmiana nastawienia przez banki centralne przyniesie rynkom kolejny długi okres taniego pieniądza. Jednak piątek był bardzo jaskrawym dowodem na to, że sytuacja ekonomiczna nie ulega poprawie. W przypadku Europy doszukiwano się wielu przyczyn pogorszenia sytuacji w przemyśle, takich jak zmiany norm emisji spalin, ale taki scenariusz zakładał, że początek roku przyniesie mocniejszy wzrost. Tymczasem stało się inaczej – już styczeń i luty przyniosły pogorszenie koniunktury, zaś marzec jej załamanie. Patrząc w głąb raportu czytamy, że największym problemem jest spadek zamówień na niemiecki eksport, a to oznacza (wobec znaczenia tego eksportu na świecie) słabnący popyt z globalnej gospodarki. W efekcie ponownie wybuchły obawy o globalne spowolnienie lub nawet recesję. W piątek bardzo mocno spadały wszystkie ważniejsze indeksy giełdowe, ale wstrząsy widzieliśmy na wszystkich rynkach podatnych na zmianę sentymentu. Jednym z nich był rynek tureckiej liry, która nagle straciła ponad 5%, zmuszając bank centralny do ograniczenia płynności, ale jednocześnie pociągając wyprzedaż innych walut z rynków wschodzących. Na tym tle złoty i tak radził sobie nieźle, choć fakt, iż epicentrum problemów znajduje się za naszą zachodnią granicą nie pomaga i polska waluta wraz z euro znów traciła wobec dolara. O ile jednak sytuacja gospodarcza w Europie jest bezdyskusyjnie gorsza niż w USA, w amerykańskiej gospodarce (gdzie indeksy PMI również spadły, choć nie tak mocno) potencjał do rozczarowania jest większy, co może skutkować naprzemiennym osłabieniem się euro i dolara.

https://comparic.pl/kurs-zlotego-opanow ... -tygodniu/

Bieżący tydzień niekoniecznie przyniesie powrót spokoju na rynki, choćby dlatego, że nierozwiązaną pozostaje kwestia Brexitu. Już wiemy, że nie dojdzie do niego w piątek, ponieważ graniczna data została przesunięta na 12 kwietnia (jest to ostatni dzień na decyzję, czy w Wielkiej Brytanii przeprowadzać wybory do Parlamentu Europejskiego). W tym tygodniu czeka nas znów seria głosowań w brytyjskim parlamencie – w środę wolne głosowania różnych opcji zgłaszanych przez posłów, w czwartek (być może) trzecia próba przegłosowania rządowego porozumienia. Jeśli udałoby się przyjąć rządową umowę, Wielka Brytania będzie mieć czas na opuszczenie Unii do 22 maja. Wydaje się to jednak mało realne, a ponieważ data 12 kwietnia nie jest zbyt odległa, sytuacja znów stanie się bardzo napięta.

Dziś w kalendarzu niemiecki indeks Ifo (10:00) oraz indeks koniunktury w rejonie Dallas (15:30). Te dane jednak nie są tak ważne jak piątkowe PMI, nie zmienią zatem raczej postrzegania sytuacji przez inwestorów. Ważniejsze będą raczej liczne wypowiedzi przedstawicieli Fed oraz to, w jakich nastrojach rozpocznie się sesja na Wall Street. O 7:40 euro kosztuje 4,2991 złotego, dolar 3,8034 złotego, frank 3,8234 złotego, zaś funt 5,099 złotego.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 980
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Funt w centrum uwagi przez Brexit. Kurs funta w kierunku 1,33

wtorek 26 mar 2019, 12:03

Funt w centrum uwagi przez Brexit. Kurs funta w kierunku 1,33

Kluczowe informacje z rynków:

BREXIT: Wczoraj wieczorem przewagą 27 głosów Izba Gmin przyjęła tzw. poprawkę Letwina (329-302), która pozwala parlamentowi przejąć kontrolę nad procesem Brexitu. W efekcie w środę będzie mieć miejsce seria tzw. głosowań orientacyjnych dotyczących szeregu scenariuszy dla Brexitu – o tym, jakie to będą dowiemy się dzisiaj. W grę wchodzą: wniosek o przeprowadzenie drugiego referendum, wcześniejsze wybory, natychmiastowe odwołanie Brexitu w oparciu o Art. 50 TL, twardy (bezumowny) Brexit, czy też miękki Brexit (pozostanie w unii celnej), lub scenariusz norweski. Wynik głosowań nie będzie prawnie wiążący, ale może pokazać za jakim rozwiązaniem opowiada się Izba Gmin. Premier May zwracała uwagę w poniedziałek wieczorem, że takie głosowania mogą jednak stanowić niebezpieczny precedens i naruszać demokratyczną równowagę. Sama przyznała jednak, że porozumienie rozwodowe z UE nie będzie poddane pod głosowanie, gdyż arytmetyka pokazuje, że zostałoby ono przegrane.

NOWA ZELANDIA: Bilans handlowy w lutym wskazał na nadwyżkę w wysokości 12 mln NZD wobec oczekiwanego deficytu w kwocie 200 mln NZD. Eksport przyspieszył do 4,82 mld NZD (szacowano 4,7 mld NZD), a import wyhamował do 4,8 mld NZD (oczekiwano 4,9 mld NZD). Rynek koncentruje się jednak na zaplanowanym na środę posiedzeniu RBNZ.

Opinia: Proces Brexitu wkracza w decydującą fazę i najbliższe dni mogą okazać się kluczowe – dlatego większość depesz agencji informacyjnych krąży wokół tego tematu. Na co warto zwrócić uwagę? Czy wczorajszy ruch Izby Gmin (poprawka Letwina) należy odbierać negatywnie? Nie do końca. W serii głosowań nad poprawkami, które miały miejsce przed 2 tygodniami posłowie wyrazili już opinię, że nie chcą bezumownego (twardego) Brexitu, ale i też nie są zwolennikami dążenia w stronę drugiego referendum… Patowa sytuacja? Tak naprawdę brytyjscy parlamentarzyści sami nie wiedzą, co jest najlepsze. Teoretycznie w dyskusjach, jakie przewijały się w ostatnich miesiącach, nieraz padały głosy, aby próbować zaimplementować model norweski… tyle, czy za tym opowiadali się obywatele podczas referendum ws. Brexitu z 2016 r.? Skoro tak, to może warto ich ponownie zapytać, jakiej formuły tak naprawdę oczekują? Tylko, czy należy się ich pytać, bo de facto, to ostatnie 3 lata mogły zmienić zapatrywania wobec Brexitu w ogóle… Innymi słowy, kwadratura koła.

https://comparic.pl/func-w-centrum-uwag ... runku-133/

Czy jutrzejsze głosowania orientacyjne coś wniosą? Moim zdaniem nie, choć potwierdzą to, że parlament nie chce bezumownego Brexitu. Nie należy odrzucać scenariusza w którym May na ostatnią chwilę (w piątek 29 marca) przeprowadzi przez parlament głosowanie nad porozumieniem rozwodowym. Zwłaszcza, że dobrze wie, że dla części posłów (głównie eurosceptyków i tych z partii DUP), to rozwiązanie jest mniejszym złem. Na rynku ponownie pojawiły się plotki, że mogliby oni jednak poprzeć jej projekt…. Rollercoaster trwa, a funt mimo dużych wahań, ostatecznie pnie się do góry.

Sam fakt, że do głosowania nad projektem May być może dojdzie, byłby dla brytyjskiej waluty pozytywny. Ale wydaje się, że dość szybko może przyjść refleksja, że wyjście z UE już po 22 maja, nie jest tym, co byłoby najlepsze (rynki po cichu liczyły na taki rozwój wypadków, który ostatecznie prowadziłby do odwołania Brexitu) i funt być może zacznie tanieć. Inwestorzy skoncentrują się na tym, że majowy Brexit w połączeniu z niepewnością w globalnej gospodarce może tylko podtrzymać niepewność….

Na dziennym układzie GBPUSD widać, że notowania zdają się dążyć do ponownego testu rejonu oporu 1,3300-1,3345.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 980
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

USA: Recesja w przyszłym roku, słaby dolar i polityka FED – prognozy dużych banków

środa 27 mar 2019, 00:02

USA: Recesja w przyszłym roku, słaby dolar i polityka FED – prognozy dużych banków

Eksperci z dużych banków inwestycyjnych Societé Generale, UBS, Citibanku oraz Commerzbanku komentują aktualną politykę monetarną Rezerwy Federalnej oraz jej wpływ na notowania dolara amerykańskiego. W ich ocenie niedawna inwersja krzywej rentowności obligacji amerykańskich oznacza, że wystąpienie recesji w USA w przyszłym roku jest wysoce prawdopodobne.

https://comparic.pl/usa-recesja-w-przys ... ch-bankow/

Societé Generale: Recesja w USA w 2020 r. nie powinna być niespodzianką

Zespół analityków Societé Generale sugeruje, że niedawne odwrócenie krzywej dochodowości nadal jest przedmiotem gorących dyskusji w branży. W ich ocenie krzywa musi być „właściwie” odwrócona, aby być wskaźnikiem recesji oraz zauważają, że statystycznie występuje duże opóźnienie o ponad rok, między inwersją, a recesją.

– Zawsze borykamy się z fascynacją gdy nastąpi inwersja, ponieważ odwrócenie krzywej naprawdę mówi nam, że stopy wkrótce osiągną szczyt. To, że zazwyczaj dochodzi do recesji rok po tym, gdy fundusze FED osiągną szczyt nie jest niczym odkrywczym – napisano w raporcie.
Eksperci zauważają również, że kontrakty terminowe Fed Funds wyceniają zerowe prawdopodobieństwo podwyżki stóp w przyszłym roku i prawie 80% szansy na cięcie. Taki stan rzeczy oznacza, że inwestorzy na całym świecie nie powinni być zaskoczeni recesją w 2020 r. ani też nie powinni oczekiwać, że rynki będą się pozycjonowały pod recesję z tak dużym wyprzedzeniem.

UBS: Rynki chcą więcej od amerykańskiego FEDu

Zespół analityczny Union Bank of Switzerland sugeruje, że po tym, jak amerykańska Rezerwa Federalna wydała kolejną gołębią rekomendację dla dalszej polityki monetarnej, rynki wydają się oczekiwać znacznie więcej. Analitycy wskazują, że na zeszłotygodniowym posiedzeniu FED zaktualizowany rozkład „kropek” (uczestnicy FOMC wskazują na jakim poziomie będą stopy na koniec każdego roku kalendarzowego) wykazał znaczące obniżenie.

Eksperci z UBS zauważają, że członkowie FEDu nie spodziewają się obecnie podwyżek w 2019 r. w porównaniu z dwoma podwyżkami pokazanymi na wykresie punktowym w grudniu. FED potwierdził również, że dokończy redukcję w bilansie do września (wcześniejsze oczekiwania wypadały na marzec).
– Przewodniczący FED Jerome Powell stwierdził na konferencji prasowej, że obecne dane nie wskazują na zmianę kursu polityki, choć rynki wyceniają obniżkę. Gwałtowny spadek S&P 500 pod koniec ubiegłego tygodnia sugeruje, że gołębi FED nie był wystarczający, aby rozwiać obawy o osłabienie wzrostu, które leży u podstaw zmiany polityki – napisano w raporcie.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 980
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Powell ponownie na dywaniku u Trumpa. „Omyłkowa podwyżka stóp procentowych”

czwartek 04 kwie 2019, 07:40

Prezes Rezerwy Federalnej (FED), Jerome Powell, wielokrotnie spotykał się z otwartą krytyką prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa. Jak podaje Bloomberg, w marcu po raz kolejny rozmawiał z prezydentem odnośnie największego tygodniowego spadku na rynku akcji w 2019 wywołanego obawami o spowolnienie koniunktury i pogarszającą się kondycję zatrudnienia. Zdaniem Trumpa sytuacja nie miałaby miejsca, gdyby bank centralny „omyłkowo” nie podnosił stóp procentowych.

https://comparic.pl/powell-ponownie-na- ... centowych/

Proces zacieśniania polityki pieniężnej z „żałosnym” wyczuciem czasu

Od wielu miesięcy Donald Trump oskarża Powella oraz Rezerwę Federalną o niewłaściwe prowadzenie polityki pieniężnej, które ogranicza rozwój krajowej gospodarki oraz zwiększa niepokoje na rynku akcyjnym. „Staram się rozwiązywać pewne problemy, a FED stoi mi na drodze. Instytucja ta popełnia wielki błąd, ponieważ mam pewne przeczucia, a z doświadczenia wiem, że dają mi one czasem więcej niż może mi doradzić najtęższy umysł” – komentował Trump w listopadzie ub.r.

Pod koniec marca prezydent Stanów Zjednoczonych oficjalnie wyrażał swoje niezadowolenie we wpisie na Twitterze. Trump sugeruje w nim, że podwyżki stóp były „omyłkowe” a proces zacieśniania polityki pieniężnej został „żałośnie” zaplanowany czasowo. Gdyby FED wstrzymał się z tymi działaniami, wtedy PKB, giełda oraz światowe rynki znajdowałyby się rzekomo na o wiele lepszych pozycjach:

Według Wall Street Journal krytyka przeniosła się również na bardziej bezpośrednie pole, kiedy Trump trzykrotnie spotykał się z Powellem w zeszłym tygodniu, oskarżając jednocześnie sekretarza skarbu, Stevena Mnuchina, o rekomendowanie kandydatury Powella na szefa banku centralnego.

Obawy o spowolnienie amerykańskiej gospodarki pojawiły się na początku zeszłego miesiąca, kiedy Departament Pracy raportował najwolniejsze tempo kreacji nowych miejsc pracy od września 2017 roku. W tamtym tygodniu amerykański rynek akcji tracił 2,2%, co było najgorszym rezultatem od 21 grudnia.

„Wydaje mi się, że jestem na Ciebie skazany” – miał powiedzieć Donald Trump do Jerome Powella według informatorów Wall Street Journal.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 980
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Już jutro odczyt NFP. Sprawdź prognozy dużych banków

czwartek 04 kwie 2019, 16:12

Rok temu rynek pracy w Stanach Zjednoczonych charakteryzował się ogromną siłą, a kolejne odczyty NFP zaskakiwały pozytywnie inwestorów. Obecnie sytuacja wygląda zupełnie odwrotnie. Jutrzejszy odczyt zatrudnienia z sektora pozarolniczego może ponownie okazać się poniżej wszelkich oczekiwań jak było to miesiąc temu, gdy wyniósł zaledwie 20 tys., co było zarazem najsłabszym wskazaniem od października 2017 roku.

Kolejny słaby odczyt wywarłby presję na FED

Inwestorzy pozostają nieufni uważając, że spowolnienie na rynku pracy może być w tym roku duże, a rynki coraz bardziej nastawiają się na scenariusz obniżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną. Oczekuje się, że jutrzejszy raport o zatrudnieniu pokaże odbicie płac godzinowych. Ekonomiści przewidują również wzrost NFP o 180 tys., ponieważ inwestycje biznesowe spowalniają i widać coraz większe oznaki spowolnienia gospodarczego.

Alex Li, szef strategii w Credit Agricole SA uważa, że drugi z rzędu słaby odczyt NFP wskazałby na dużą utratę impetu gospodarki USA. W jego ocenie taki scenariusz mógłby ponownie wywołać obawy przed recesją i całkowicie zlikwidować możliwość wzrostu stóp.

– Pytanie, które pojawia się w tym momencie brzmi: co mogłoby przyczynić się do kolejnego słabego odczytu. Ludzie z branży mówią o potencjalnej recesji, rosnących obawach i niepewnościach. Osobiście również widzę tą niepewność, co do przyszłości gospodarki USA – powiedział Stephen Stanley, główny ekonomista Amherst Pierpont Securities, który przewiduje wzrost NFP o 210 000.

Z kolei ekonomiści Bloomberga, Yelena Shulyatyeva, Tim Mahedy i Eliza Winger uważają, że podczas gdy zbieżność czynników wewnętrznych i zewnętrznych osłabia wyniki gospodarki, większość problemów będzie tymczasowa i dlatego nie są zbyt pesymistyczni, co do ogólnych perspektyw i wzrostu w zatrudnieniu.

Niewątpliwie kolejny słaby odczyt znacznie zwiększył by presję na FED, co do potencjalnej obniżki stóp. Eksperci z dużych banków inwestycyjnych Societé Generale, UBS, Citibanku oraz Commerzbanku uważają, że niedawna inwersja krzywej rentowności obligacji amerykańskich oznacza, że wystąpienie recesji w USA w przyszłym roku jest wysoce prawdopodobne.

więcej prognoz: https://comparic.pl/juz-jutro-odczyt-nf ... ch-bankow/
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 980
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

EBC okaże się bardziej gołębi? Ryzyko spadkowe euro – prognozy dużych banków

środa 10 kwie 2019, 08:57

EBC okaże się bardziej gołębi? Ryzyko spadkowe euro – prognozy dużych banków

Podczas środowego podsumowania posiedzenia dotyczącego polityki pieniężnej, reprezentanci Europejskiego Banku Centralnego (EBC) mają wszelkie prawo, aby zachować ostrożny ton co do przyszłości gospodarczej regionu strefy euro. W związku z tym ekonomiści spodziewają się gołębiego wydźwięku decyzji w sprawie stóp procentowych (13:45) oraz samej konferencji prasowej (14:30) prezesa instytucji, Mario Draghi’ego, które zwiększają ryzyko, że kurs euro zareaguje w środę silniejszymi spadkami.

Główne problemy, które mogą ciążyć EBC

Stany Zjednoczone grożą kolejną paczką ceł na europejskie towary, włoski rząd jest już niemal pewny, że tegoroczna dynamika gospodarcza będzie jedną z najsłabszych od lat, a problem Brexitu nadal pozostaje nierozwiązany. Co więcej, zaledwie wczoraj, Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) ponownie obciął prognozy PKB światowej gospodarki sugerując, że strefa euro boryka się z poważnymi problemami.

W środę nikt nie spodziewa się żadnych poważniejszych zmian w dotychczasowej polityce pieniężnej banku, EBC potrzebuje bowiem czasu, aby ocenić wpływ nowego programu pożyczkowego na realny rynek (ogłoszonego w zeszłym miesiącu). Mogą pojawić się jednak ostrzeżenia dotyczące spowolnienia wzrostu gospodarczego oraz spadków inflacji. Jeżeli zostaną jasno podkreślone zarówno w oświadczeniu polityki pieniężnej, jak i podczas konferencji prasowej, mogą negatywnie wpłynąć na kurs euro.

https://comparic.pl/ebc-okaze-sie-bardz ... ch-bankow/

„W związku z faktem, że EBC najprawdopodobniej nie zapewni żadnych nowych sygnałów polityki pieniężnej podczas kwietniowego posiedzenia, element ten nie będzie głównym motorem napędowym euro. W związku z tym będziemy czekać na jakiekolwiek wzmianki dotyczące obecnego poziomu stopy depozytowej oraz komentarze dotyczące sytuacji gospodarczej. Istnieje bowiem ryzyko, że gołębi wydźwięk posiedzenia banku niekorzystnie wpłynie na notowania euro” – komentowali we wtorek analityce TD Banku.

Inflacja oddala się od głównego celu instytucji

Inwestorzy coraz bardziej zniecierpliwieni patrzą na kolejne zapewnienia bankierów centralnych sugerujące, że inflacja w końcu odbije w kierunku docelowego poziomu około 2%. Rynkowe miary przyszłej dynamiki wzrostów cen znalazły się na najniższych poziomach od 2016 roku, pokazując brak wiary w możliwości EBC do realnego wpływania na kształtowanie się inflacji:

Benoit Coeure, szef ds. rynków w EBC, sugerował, że spadki nie są tak istotne i w rzeczywistości wskazują na stabilizację dynamiki cenowej. Nowe prognozy ekonomistów w tym zakresie zostaną opublikowane w czwartek, dzień po posiedzeniu EBC.

Czytaj również: Duże banki prognozują środowe posiedzenie EBC

Wielopoziomowe stopy procentowe?

Niewątpliwie dyskusja podczas konferencji prasowej będzie dotyczyła tak zwanych „wielopoziomowych stóp procentowych” (z ang. tiered deposit rate), o których EBC wspominał pod koniec marca. Bank centralny szuka sposobów na zmniejszenie opłat, które banki płacą od nadwyżek gotówkowych przechowywanych na kontach EBC (co jest wynikiem ujemnej stopy depozytowej).

Wprowadzenie wspomnianych wielopoziomowych stóp miałoby pozwolić wykluczyć banki (przynajmniej w części) z rocznej opłaty 0,40% za posiadanie nadwyżek rezerw, pozwalając podnieść zyski instytucji finansowych, które borykają się z niespodziewanym osłabieniem gospodarczym.
Problemem takiego rozwiązania jest jednak fakt, że doprowadzić może ono do utrzymania stóp procentowych na niskim poziomie w długim okresie czasu, stojąc w konflikcie do planów EBC dotyczących podwyżek w przeciągu kolejnych kwartałów.
Co w środę zrobi kurs euro? Ekonomiści stawiają na potencjalne spadki

W minionym tygodniu indeks euro w stosunku do ważonego koszyka walut testował tegoroczne minima poniżej poziomu 112 punktów. Od tego momentu benchmark europejskiej waluty stara się odbijać, jest jednak blokowany przez minima z listopada i grudnia ubiegłego roku.

W przypadku pary walutowej EUR/USD cena również stara się odbić od okrągłego poziomu 1,12, jednak trzeci dzień z rzędu korekta wzrostowa jest blokowana na wysokości poziomu 1,1250. Co więcej, istotna strefa oporu na 1,13 jest dodatkowo wzmacniana przez 50 EMA sugerując, że w tym momencie kurs euro do dolara będzie nachylał się raczej w kierunku spadków:
Euro okazuje słabość również w stosunku do złotówki. W tym momencie cena coraz bardziej oddala się od 4,30 i wiele wskazuje na to, że zwiększa się szansa testu minimów marcowych, a następnie styczniowych pod poziomem 4,26 zł.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 980
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Początek negocjacji na linii USA-Japonia. Trump zmieni taktykę?

niedziela 14 kwie 2019, 23:32

Początek negocjacji na linii USA-Japonia. Trump zmieni taktykę?

Wraz z uspokojeniem konfliktu handlowego na linii USA-Chiny, trzecia co do wielkości gospodarka Japonii rozpoczyna negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi. Japonia w końcu wchodzi na ring z zamiarem walki, która była odwlekana przez ponad dwa lata: obustronne rozmowy handlowe z prezydentem USA Donaldem Trumpem, które mają się rozpocząć w przyszłym tygodniu w Waszyngtonie.

https://comparic.pl/poczatek-negocjacji ... i-taktyke/

Japonia chce twardych negocjacji

Premier Japonii Shinzo Abe stoi przed trudnym wyzwaniem, gdyż będzie próbował uniknąć nałożenia ceł na japoński eksport samochodów, podczas gdy Trump chce się otworzyć na japoński rynek rolny i zmniejszyć deficyt handlowy o 60 miliardów dolarów.

Osiągnięcie kompromisu z USA pozwoli Japonii utrzymać strategiczne relacje, które zabezpieczą kraj przed potencjalnymi zagrożeniami ze strony Korei Północnej czy Chin. Jednak jak zauważa wielu ekspertów to nie oznacza, że ​​Japonia „podłoży się” w trakcie negocjacji. Rząd Abe jest zdeterminowany by nie dać USA lepszej umowy niż pakty, które wynegocjował z krajami Europy i regionem Pacyfiku.

– To Stany Zjednoczone poprosiły o te dwustronne negocjacje i to one powinny określić czego od nas chcą, zanim zaczną oferować to czy tamto – powiedział Ichiro Fujisaki, były japoński ambasador w USA.
Trump doprowadzi do recesji na świecie?

Rozmowy na linii USA-Japonia zwiększają obawy inwestorów, ponieważ Trump „odwraca wzrok” od Chin by negocjować gdzieś indziej. Przywódca USA zdaje sobie sprawę, że podczas przyszłorocznej kampanii prezydenckiej będzie musiał zmierzyć się z pytaniami o sukces w przywracaniu równowagi w stosunkach handlowych Stanów Zjednoczonych z resztą świata. Trump zasygnalizował chęć kontynuowania zakłócających rynek zagrożeń taryfowych pomimo rosnących obaw o światowy wzrost gospodarczy.

Abe zgodził się na dwustronne rozmowy po tym, jak w ubiegłym roku Trump uderzył w japoński eksport stali i aluminium z surowymi taryfami, a później zagroził nałożeniem ceł w wysokości nawet 25 procent na wszystkie importowane samochody, w tym produkowane w Japonii. Uważa się, że Trump obecnie stoi przed decyzją jak postępować z cłami na rynku motoryzacyjnym Japonii.

– Japonia chce teraz negocjować. Nie chcieli rozmawiać przez wiele lat, ale teraz są chętni. To się nazywa „zagrożenie taryfami” – powiedział Trump reporterom w zeszłym miesiącu.

Zobacz również: Ex-ekonomista BoJ: Recesja w Japonii coraz bliżej
Japonia w silną pozycją na arenie międzynarodowej

Premier Japonii wzmocnił przez ostatnie lata pozycję kraju na arenie międzynarodowej przypieczętowując pakty handlowe z Unią Europejską i 10 innymi partnerami, którzy zostali odrzuceni przez Trumpa, kiedy porzucił współpracę z Trans-Pacific. Umowy te spowodowały, że amerykańscy rolnicy – w tym producenci wołowiny i wieprzowiny – stracili 22 procent udziału w japońskim rynku importu żywności na rzecz konkurencji.

– W Japonii rząd nie ma powodu, by się spieszyć, aby szybko zakończyć negocjacje. Chęć do szybkiego zakończenia negocjacji stoi po stronie amerykańskiej, zwłaszcza lobbystów rolnych – powiedział Junji Nakagawa, profesor badający zagadnienia handlowe na Uniwersytecie Chuogakuin.
Kluczowy będzie zakres rozmów

shaking-hands, negocjacjeJeśli USA zaakceptują umowę dot. rolnictwa, którą Japonia wcześniej zawarła z Europą i krajami TPP – jak obie strony zasugerowały we wspólnym oświadczeniu z 26 września – Abe może szybko doprowadzić do końca rozmów. Oczekuje się, że Trump odwiedzi Tokio w przyszłym miesiącu z wizytą państwową u nadchodzącego cesarza, księcia Naruhito, a Japonia nie chce, by spory handlowe zepsuły widowisko, które jest zaplanowane na 1 maja.

– Będziemy dalej rozwijać współpracę w handlu i inwestycjach między Japonią, a Stanami Zjednoczonymi w sposób korzystny dla obu stron – powiedział japoński minister finansów Taro Aso w czwartek w Waszyngtonie.

Problem polega na tym, że parytet rolnictwa może Trumpowi nie wystarczyć.

Zobacz również: Japonia ogranicza dźwignię finansową w handlu kryptowalutami

– Trump dalej uważa, że istnieje niesprawiedliwość, ponieważ w Los Angeles są kolejki do Toyoty, a na ulicach Tokio nie ma żadnych Fordów. Naprawdę niewielu ludzi chce, aby kwestia motoryzacyjna była głównym przedmiotem negocjacji USA-Japonia. Ale prezydent tego chce, więc prawdopodobnie tak się stanie – powiedział Matthew Goodman, który pełnił funkcję w Radzie

Bezpieczeństwa Narodowego za prezydentury Baracka Obamy i George’a W. Busha.

Jednym ze scenariuszy wskazanych w zeszłorocznym wspólnym oświadczeniu jest szybkie porozumienie w sprawie łatwiejszych kwestii, po którym nastąpi druga tura bardziej kompleksowych rozmów.

Wendy Cutler, która przewodziła podczas nacisków administracji Obamy na Japonię powiedziała, że ​​nie jest jasne czy Trump przyjmie takie samo agresywne podejście, jakie sygnalizował Unii Europejskiej, którą w tym tygodniu nazwał „brutalnym partnerem handlowym”.

– To kluczowe pytanie. Istnieją jednak różne przesłanki, które mogą skłonić administrację Trumpa do uznania, że ​​taktyka jaką obrali w innych krajach może tym razem nie leżeć w ich interesie – podsumowała Cutler.
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

Awatar użytkownika
Portal Comparic
Pasjonat Forex
Posty: 980
Rejestracja: środa 30 maja 2018, 09:51

Trump: Gdyby nie Fed amerykańskie indeksy byłyby 5-10 tys. pkt wyżej

poniedziałek 15 kwie 2019, 18:10

Trump: Gdyby nie Fed amerykańskie indeksy byłyby 5-10 tys. pkt wyżej

Na przestrzeni ostatnich miesięcy Donald Trump wielokrotnie krytykował prezesa Rezerwy Federalnej (Fed) i jego politykę monetarną. Amerykański prezydent oskarża Powella oraz Rezerwę Federalną o niewłaściwe prowadzenie polityki pieniężnej, które ogranicza rozwój krajowej gospodarki oraz zwiększa niepokoje na rynku akcyjnym. Trump sugerował nawet, że podwyżki stóp były „omyłkowe” a proces zacieśniania polityki pieniężnej został „żałośnie” zaplanowany czasowo, a teraz sugeruje, że Fed winien jest obecnej sytuacji na giełdzie.

Warto przypomnieć, że publicznie krytykując bank centralny, Trump zdaje się reprezentować zupełnie inne stanowisko wobec Rezerwy Federalnej niż jego poprzednicy. Przez ponad dwie dekady prezydenci unikali bowiem publicznych komentarzy na temat polityki stóp procentowych Fed jako sposobu wykazania szacunku dla niezależności instytucji.

https://comparic.pl/trump-gdyby-nie-fed ... pkt-wyzej/

Amerykański prezydent napisał w niedzielę na Twitterze, że “gdyby Fed dobrze wykonał swoją pracę, czego nie wykonał, rynek akcji wzrósłby o 5000 do 10.000 dodatkowych punktów, a PKB byłby znacznie ponad 4% zamiast 3%…”
Spoglądając na notowania amerykańskich indeksów giełdowych zauważymy, że zbliżają się one w okolice ubiegłorocznych szczytów. Jeżeli Trump ma rację i Fed nie podniósłby stóp procentowych, w chwili obecnej obserwowalibyśmy wyznaczanie nowych, historycznych maksimów. A tak przyjdzie nam na to jeszcze trochę poczekać…
Masz jakiekolwiek pytania? Dołącz do naszej społeczności na Facebooku!
Portal Comparic.pl - codziennie budzimy rynki

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości